Alfred Hitchcock – 10 faktów z życia mistrza suspensu

Alfred Hitchcock

„Film to życie, z którego wymazano plamy nudy” – Alfred Hitchcock

Alfred Hitchcock to jeden z najważniejszych twórców kina i autor niezapomnianych arcydzieł, który wypracował własny styl filmowy, a w świadomości licznych fanów zapisał się jako mistrz suspensu, grozy i scen miłosnych, demaskujący najmroczniejsze pokłady ludzkiej psychiki.

Poznając historię jego życia prywatnego, ciężko jest ocenić czy Hitchcock stał bardziej po stronie światła czy cienia. Wspomnienia osób z najbliższego otoczenia twórcy są pełne sprzeczności – z jednej strony ukazują reżysera jako tyrana i zdziwaczałego erotomana, a z drugiej sympatycznego, zabawnego i nieśmiałego człowieka, który w duchu na zawsze pozostał zakompleksionym, otyłym chłopcem. Oto 10 faktów z życia Alfreda Hitchcocka.

10 faktów z życia Alfreda Hitchcocka

1. Alfred Hitchcock był nieśmiałym i zakompleksionym chłopcem.

Alfred Joseph Hitchcock przyszedł na świat 13 sierpnia 1899 roku w londyńskiej dzielnicy Leytonstone. Był trzecim potomkiem właścicieli sklepu warzywnego przy 517 The High Road. Wbrew niektórym doniesieniom Hitchcockowie nie byli ubodzy – należeli do klasy właścicieli sklepów i począwszy od pokolenia dziadka Alfiego wiodło im się całkiem nieźle.

Hitchcock - 10 faktów z jego życia

Przyszły twórca filmowy od dziecka był typem introwertyka, wolał też pozostawać z boku grupy i przyglądać się wszystkim z oddali. Prowadzone przez Hitchcocka w młodości obserwacje znalazły swoje przedłużenie w jego przyszłych dziełach, w których wnikliwie analizował ludzką naturę. Alfie źle znosił stres. Jego otyłość zrodziła nieśmiałość, którą później obwiniał o nieporadność w kontaktach z rówieśnikami, a zwłaszcza kobietami.

2. Hitchcock został wychowany w głębokiej wierze.

Rodzina Hitchcocków była głęboko wierząca. Alfie otrzymał katolickie wychowanie, a źródłem jego traumatycznych wspomnień był pobyt w jezuickim Kolegium Św. Ignacego w Londynie, które słynęło z rygoryzmu. To właśnie tam, jak twierdził sam reżyser, w Hitchcocku zrodził się lęk wobec winy i kary, jakie uczynił w przyszłości jednym z głównych motywów filmów. Chłopiec zaczął obawiać się własnej grzesznej natury, a jego matka, z którą łączyły go serdeczne kontakty, miała podobno nakazać mu co wieczór stawać w nogach własnego łóżka i opowiadać o występkach z minionego dnia. Twórca do końca życia pozostawał wierzący i nie opuszczał wraz z rodziną niedzielnych mszy.

Tematykę wiary i Boga można jak najbardziej odkryć w jego przyszłej twórczości. Hitchcock kilkukrotnie manifestował własne przekonanie wobec istnienia istoty absolutnej, kierującej ludzkim losem. Aspekt teologiczny najbardziej dostrzegalny jest w jego dwóch filmach: 39 kroków i Niewłaściwym człowieku. W pierwszym z dzieł, powstałym jeszcze w brytyjskim etapie aktywności, głównego bohatera „ocala” przed śmiercią modlitewnik. Mężczyzna nosił go przy sercu, a w chwili ataku, kula zatrzymała się między pieśniami. W Niewłaściwym człowieku z główną rolą Henry’ego Fondy modlitwa niewinnego bohatera zostaje zestawiona z twarzą prawdziwego złoczyńcy, który w końcu zostaje ujęty. To w taki sposób Hitchcock chciał pokazać własne przekonanie o opatrzności obecnej w świecie.

3. Alfreda Hitchcocka od najmłodszych lat interesowały zbrodnia i makabryczne żarty.

Alfie wyniósł umiłowanie do rozmów o zbrodni z domu. Jego klan godzinami snuł opowieści z dreszczykiem w trakcie rodzinnych posiłków. Hitchcockowie byli głęboko wierzący, ale od pokoleń cechowało ich czarne poczucie humoru i uwielbienie dla sprośnych, makabrycznych żarcików i figli. W młodości przyszły reżyser zaczytywał się w mrocznych historiach Edgara Allana Poe, a także próbował własnych sił, pisząc opowiadania z pogranicza grozy (w nich również nie brakowało słynnego humoru reżysera).

Ciekawostki z życia Hitchcocka

Alfred Hitchcock przedstawia

Hitchcock ze szczególną uwagą zgłębiał również protokoły rozpraw sądowych, z wyróżnieniem procesów morderców kobiet. Do końca życia fascynowały go tematy zbrodni i nie opuszczał go specyficzny humor. Często posuwał się do płatania figli na planie filmowym, jak choćby w czasie realizacji Psychozy, kiedy to umieścił w garderobie Janet Leigh zmumifikowaną wersję pani Bates.

4. Zanim wkroczył na ścieżkę kariery filmowej, Hitchcock pracował dla Towarzystwa Telegraficznego Henleya.

Mistrz suspensu z wykształcenia był inżynierem. Aby zarobić na życie, podjął się pracy dla Towarzystwa Telegraficznego Henleya, gdzie wykonywał obliczenia związane z kablami elektrycznymi. W tym samym czasie uczył się rysunku na Wydziale Sztuk Pięknych. Do jego zainteresowań należały też fotografia i oczywiście kino – podziwiał D. W. Griffitha, Charliego Chaplina, Bustera Keatona i Friedricha Wilhelma Murnaua.

W 1919 roku wytwórnia Famous Players-Lasky otworzyła swą filię w Londynie. To właśnie tam rozpoczyna się przygoda Hitchcocka z X Muzą. Mistrz suspensu przekonał pracodawców własnymi rysunkami i otrzymał zatrudnienie, jako ilustrator napisów do niemych obrazów. Praca w Famous Players-Lasky pozwoliła mu na zapoznanie się z podstawowymi zasadami produkcji filmów, a już dwa lata później Hitchcock awansował – najpierw na stanowisko scenografa, a z czasem kierownika planu. W drugiej połowie 1922 roku nakręcił swój pierwszy niezależny film Number 13 (zaginiony), a wraz z Hugh Croisem wyreżyserował Always Tell Your Wife. W 1925 roku Alfred Hitchcock zrealizował niemy Ogród rozkoszy – jego najwcześniejszy znany nam obecnie film.

5. Alfred Hitchcock realizował filmy o własnych lękach.

„Moim najlepszym sposobem na radzenie sobie z jakimś lękiem jest nakręcenie filmu o nim”. Hitchcock nie krył w licznych wywiadach, że jego twórczość stanowiła dla niego pole dla przepracowania osobistych fobii i lęków. Mistrz suspensu cierpiał na lęk wysokości, ovofobię (strach przed jajkami!), a także miał panicznie obawiać się policji. Druga z fobii w wielu aspektach wydaje się ubarwieniem zastosowanym dla celów reklamowych, a nie faktycznym lękiem Hitchcocka.

Hitchcock nieznane fakty

Na pewno wielu z nas słyszało o najsłynniejszej anegdocie z dzieciństwa Hitcha, podawaną w wątpliwość przez niektórych biografów – jego ojciec miał nakazać zamknięcie na pięć minut małego Alfiego w policyjnej celi, aby chłopiec dostał nauczkę na całe życie. Miał przy tym wypowiedzieć do syna słowa: „Oto co robimy niegrzecznym chłopczykom” (podobno Hitchcock chciał, aby taki napis pojawił się w przyszłości na jego nagrobku).

Prawdziwość tego zajścia potwierdziła jego siostra w rozmowie z autoryzowanym biografem Johnem Russellem Taylorem (nie była wprawdzie świadkiem zdarzenia), jednak przez lata można zaobserwować, jak sam Hitchcock rozbudowywał tę historyjkę, często zmieniał długość czasu pobytu w celi czy własny wiek w momencie traumatycznego zdarzenia. Być może było to prawdą, ale równie dobrze sam Hitchcock – w końcu specjalista od reklamy! – mógł wymyślić całą bajeczkę. Niemniej jednak temat policji stale powraca w jego dziełach, ukazując funkcjonariuszy zazwyczaj w złym świetle (np. Psychoza), a samą sprawiedliwość o wymiarze biurokratycznym Hitchcock poddaje krytyce (Szantaż).

Warto przy tym podkreślić, że jego ojciec, William Hitchcock, nie był tak surowym rodzicem, jakby chciało go widzieć wielu z nas. W rzeczywistości William był dumny z syna i nazywał go swoją „białą owieczką” lub „jagnięciem bez skazy”. Dbał też o kulturalny rozwój rodziny, zabierając potomków do teatrów czy zachęcając ich do czytania i słuchania muzyki symfonicznej.

Akrofobia Hitchcocka

Nieznane fakty z życia Hitchcocka

Vertigo Hitchcocka

Akrofobia mistrza suspensu spowodowała osadzenie akcji wielu jego filmów na wysokości, gdzie często toczą się zdarzenia będące punktem kulminacyjnym przedstawianej historii. Bohaterowie Hitchcocka często balansują na niebezpiecznych wysokościach, a wiele ze złych postaci traci życie właśnie przez upadek. Tak dzieje się w przypadku jego pierwszego filmu dźwiękowego Szantaż, gdzie szantażysta Tracy ginie w trakcie ucieczki w gmachu Muzeum Brytyjskiego, w Sabotażu, w którym antagonista Frank Fry zalicza śmiertelny upadek ze Statuy Wolności czy w Zagranicznym korespondencie, gdzie złoczyńca Rowley spada z Katedry Westminsterskiej, w czasie nieudanej próby zepchnięcia bohatera.

Wiele scen z filmów mistrza suspensu rozgrywa się również na naturalnych wysokościach, jak np. w filmach Rebeka czy Podejrzenie, w których mamy liczne ujęcia klifów i wzburzonego morza. Esencją Hitchcockowskiego lęku wysokości jest oczywiście Zawrót głowy, w którym główny bohater cierpi na akrofobię, a jego ukochana ginie przez samobójczy skok z wieży. Fizyczne objawy Scottiego z Vertigo, wynikające z odczuwalnego strachu przed wysokością, zostały ukazane przy pomocy efektu „dolly zoom”, po raz pierwszy zastosowanego w kinie. Emocjonującą scenę pościgu na Mount Rushmore Hitchcock umieścił natomiast w swym najlepszym filmie szpiegowskim Północ, północny zachód.

6. Hitchcock miał obsesję na punkcie kontroli.

Alfred Hitchcock lubił manifestować własną władzę. Interesował się każdym, z kim aktualnie pracował. Ciekawiło go życie prywatne współpracowników, a zwłaszcza ich pożycie intymne. Był zachwycony każdym nowo odkrytym romansem i pikantnymi doniesieniami z życia swych gwiazd. Wielu aktorkom, tzw. blondynkom Hitchcocka, doradzał w kwestiach garderoby, żywienia i doboru partnerów.

Otoczenie mistrza suspensu bardzo dobrze zdawało sobie sprawę z jego dziwactw, ekscentryczności i miłości do kontroli. Relacje Hitchcocka z większością aktorek były pełne ciepła, życzliwości, szacunku i wzajemnej sympatii, co potwierdzają relacje Carole Lombard, Evy Marie Saint czy Janet Leigh. Inaczej miała się sprawa z Verą Miles i Tippi Hedren – obiektami obsesji reżysera, który omal nie zrujnował ich życia.

Hitchcock i Tippi Hedren

Alfred Hitchcock i Tippi Hedren

Hitchcock był impotentem. Nawet jego żona zwykła mawiać, że ich jedyna córka została poczęta za sprawą wiecznego pióra. Otwarcie mówił również o tym sam twórca. Przy tym wszystkim Hitch zachowywał się infantylnie, stale opowiadał sprośne dowcipy i podglądał kobiety. To właśnie patrzenie dawało mu niebywałą satysfakcję, a podglądactwo uczynił jednym z głównych tematów własnych filmów. Jego platoniczne miłości względem blondynek pozostawały najpewniej nieskonsumowane seksualnie.

Po raz pierwszy obsesja mistrza suspensu ujrzała światło dzienne w kontaktach z Verą Miles – chciał kontrolować jej życie na każdej płaszczyźnie i samodzielnie pokierować jej karierą, aby uczynić z niej „drugą Grace Kelly”. Najgorsze doświadczenia z Hitchcockiem przeżyła natomiast gwiazda filmu Ptaki, Tippi Hedren, która po latach twierdzi, że padła ofiarą molestowania.

7. Alfred Hitchcock przyjaźnił się z wieloma aktorami.

Śledząc liczne biografie Alfreda Hitchcocka, można nabrać przeświadczenia, że był on człowiekiem pełnym sprzeczności. Z jednej strony swymi manipulacjami i obsesją zrujnował psychicznie Tippi Hedren, a z drugiej – przez wielu współpracowników jest wspominany jako nieco ekscentryczny, lecz sympatyczny, dowcipny i pomocny człowiek dojmująco samotny. Wielu aktorów zaprzyjaźniło się z reżyserem i pielęgnowało tę relację aż do śmierci Hitchcocka.

Dozgonna przyjaźń połączyła mistrza suspensu z jego szwedzką blondynką Ingrid Bergman, która zagrała w jego trzech filmach: Osławionej, Urzeczonej i Pod znakiem Koziorożca. Aktorka była częstym gościem w domu Hitchcocków i utrzymywała serdeczne kontakty z ich rodziną. Za plecami plotkowano, że reżyser się w niej podkochuje. Również ulubiony aktor Alfiego, Cary Grant, zaskarbił sobie jego sympatię. Hitchcock był pierwszym twórcą, który wydobył ze słynącego z uzdolnienia komediowego Granta wewnętrzny dramat i zaangażował go do ról bardziej mrocznych (np. Podejrzenie) i ambitnych (Północ, północny zachód).

Hitchcock i Grace Kelly

Alfred Hitchcock i Grace Kelly

Hitchcock i jego największa muza

Największą muzą i zarazem dobrą przyjaciółką Hitchcocka pozostawała Grace Kelly, która w 1956 roku została księżną Monako. Przez długie lata gwiazda Okna na podwórze podtrzymywała korespondencję z reżyserem, a on sam starał się ją nakłonić do powrotu na wielkie ekrany (prywatne listy między Grace a Hitchem zdradzają przyczynę odmowy księżnej, jaką była jej ciąża, a nie rzekome oburzenie Monakijczyków). Bliska relacja połączyła również Hitchcocka z Jamesem Stewartem, który zagrał m.in. w Sznurze czy najwybitniejszym filmie mistrza suspensu – Zawrocie głowy.

Ufność i sympatię reżysera pozyskała też Doris Day, która otrzymała angaż do jego Człowieka, który wiedział za dużo po wcześniejszym odrzuceniu propozycji przez Grace Kelly. I choć Hitchcock początkowo żałował, że w drugiej wersji jego filmu szpiegowskiego nie wystąpi chłodna blond piękność, a sama Doris Day była przekonana, że nie sprawdza się w roli, to twórca był zadowolony z jej pracy. Na planie zwierzał jej się z własnego poczucia samotności i tłumaczył, że jego milczenie wobec gry aktorki jest wyrazem uznania, a nie krytyki. Hitchcock polubił też Josepha Cottena, aktora z filmów W cieniu wątpliwości i Pod znakiem Koziorożca.

8. Alfred Hitchcock całe życie spędził z jedną kobietą.

Była nią Alma Reville, montażystka, scenarzystka i oddana współpracownica Hitchcocka, z którym połączyła ją pasja do podróży, oryginalne poczucie humoru i czysta miłość do kina. Alma była dla swego męża prawą ręką, zaufanym doradcą i najważniejszym krytykiem. Pracowała nad scenariuszem, montażem czy wyborem strojów i aktorów do wielu jego filmów, począwszy od niemych obrazów i brytyjskiego okresu aktywności Hitchcocka.

Jej wkład możemy zobaczyć m.in. w dziełach 39 kroków, Starsza pani znika, Podejrzenie czy Cień wątpliwości. W 1928 roku urodziła się jedyna córka Hitchcocków, Patricia. Mistrz suspensu i Alma pozostawali małżeństwem przez 54 lata, aż do jego śmierci w 1980 roku (zob. Alma Reville – 10 faktów z życia pani Hitchcock).

Hitchcock i Alma Reville

Hitchccock z żoną Almą Reville

9. Nagrodę Akademii za reżyserię otrzymał tylko raz.

Alfred Hitchcock pozostaje w grupie „mało oscarowych” twórców filmowych. Jedynym dziełem mistrza suspensu nagrodzonym Oscarem w kategorii najlepszego filmu była Rebeka. Akademia wyróżniła też statuetką muzykę Miklosa Rozsa z jego Urzeczonej, zdjęcia Roberta Burksa do Złodzieja w hotelu czy piosenkę w wykonaniu Doris Day z drugiej wersji Człowieka, który wiedział za dużo.

Hitchcock uzyskał też pięć nominacji do Oscara za reżyserię przy okazji Rebeki, Łodzi ratunkowej, Urzeczonej, Okna na podwórze i Psychozy. Akademia wyróżniła go Nagrodą im. Irvinga G. Thalberga w 1968 roku za „niezwykle konsekwentnie wysoki poziom osiągnięć produkcyjnych indywidualnego producenta”.

W marcu 1979 American Film Institute przyznał reżyserowi nagrodę honorową za dorobek życia. Na ceremonii byli obecni Cary Grant i Ingrid Bergman. Hitchcockowi towarzyszyła również jego żona, która niestety znajdowała się już w złym stanie fizycznym i psychicznym, a przez to najpewniej miała mgliste pojęcie o tym, co właściwie dzieje się wokół. Za jej zasługi, pracę i oddanie Hitchcock podziękował jej w najpiękniejszy sposób. Odbierając nagrodę, wypowiedział proste, wzruszające i z charakterystycznym dla siebie humorem słowa:

„Bardzo przepraszam za to, że wymienię tylko cztery osoby, które nieustannie mnie zachęcały, dodawały mi otuchy i pomagały we wszystkim. Pierwszą jest producent filmu, drugą scenarzysta, trzecią matka mojej córki Pat, a czwartą najlepszy kucharz, jaki kiedykolwiek zajmował się przyrządzaniem domowych posiłków. Tak się akurat składa, że wszystkie te cztery osoby noszą to samo nazwisko: Alma Reville. (…) Dzielę moją nagrodę, tak jak życie, z nią”.

Hitchcock nagrody

Ceremonia zorganizowana przez AFI była swoistym pożegnaniem Alfreda Hitchcocka. Jego ostatnim filmem pozostała Intryga rodzinna, mająca premierę w 1976 roku. Niedługo przed śmiercią Hitch otrzymał tytuł szlachecki od brytyjskiej królowej. Sir Alfred Joseph Hitchcock odszedł 29 kwietnia 1980 roku. Prochy mistrza rozsypano nad Pacyfikiem.

10. Hitchcock miał wielkie ambicje i nie krył podziwu dla ruchu nowofalowców.

Kino Hitchcocka dopiero z czasem zostało uznane za autorskie i o wielu artystycznych walorach. Zmianę w sposobie myślenia o twórczości mistrza suspensu zainicjowali francuscy nowofalowcy i krytycy działający w kręgu magazynu „Cahiers du cinéma”. Szczególny udział w nowym spojrzeniu na dzieła Hitchcocka miał zaś François Truffaut, reżyser 400 batów.

W latach 60. ubiegłego stulecia francuski twórca przeprowadził z nim słynny wywiad-rzekę zatytułowany Hitchcock/Truffaut, dziś będący nie tylko lekturą obowiązkową dla miłośników kina Alfiego, ale też dla każdego poważnego filmoznawcy (wywiad można potraktować jako swoisty podręcznik kina i wyraz czystej „kinofilii”).

Hitchcock/Truffaut

„W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych Hitchcock znajdował się u szczytu swoich twórczych możliwości i powodzenia. (…) Przyszło mu jednak drogo okupić ten sukces: krytyka, zarówno amerykańska, jak europejska, traktowała jego twórczość z wyższością, niszcząc po kolei film za filmem.

Hitchcock i Trauffaut

Hitchcock i Francois Trauffaut

Kiedy w 1962 roku znalazłem się w Nowym Jorku z okazji premiery Julesa i Jima, zwróciło moją uwagę, że każdy dziennikarz stawiał mi to samo pytanie: – Dlaczego krytycy „Cahiers du cinéma” biorą Hitchcocka na serio? Jest, owszem, bogaty, osiągnął sukces, ale jego filmy niewiele znaczą. – Jeden z tych amerykańskich krytyków, któremu przez godzinę tłumaczyłem, dlaczego zachwycam się Oknem na podwórze, odpowiedział mi taką oto brednię: – Panu się podoba Okno na podwórze, bo nie zna pan Nowego Jorku, w związku z czym nie zna pan także Greenwich Village. – Odparowałem mu: – Okno na podwórze nie jest filmem o Greenwich Village, ale filmem o kinie, a kino znam. (…)

Przyszło mi więc do głowy, że Hitchcock, którego geniusz autoreklamy był porównywalny jedynie z Salvadorem Dali, stał się jednak w Ameryce ofiarą intelektualistów, przeprowadzających z nim dziesiątki kpiarskich wywiadów i wyszydzając każdy jego pogląd. Tymczasem, kiedy oglądałem jego filmy, było dla mnie jasne, że ten człowiek przemyślał środki swojej sztuki lepiej, niż ktokolwiek inny w tym zawodzie. Pomyślałem więc, że gdyby zgodził się po raz pierwszy odpowiedzieć na systematyczny i starannie ułożony zestaw pytań, mogłaby z tego wyniknąć książka, stanowiąca skuteczną polemikę z opiniami krytyków amerykańskich” – pisze François Truffaut we wstępie do wspomnianej książki (wydanie rozszerzone 1983).

Ambicje Hitchcocka

Alfred Hitchcock odczuwał istny kompleks na punkcie kategoryzowania jego twórczości w ramach czystej komercji. Można rzec, że Truffaut ocalił go nie tylko przed ciosem amerykańskiej krytyki, ale też przed własną niezaspokojoną ambicją. Hitchcock zawsze chciał być uznanym za artystę wielkiego ekranu, oczywiście, nie krył też chęci dorobienia się pięknej sumy na filmach, ale w swoich dziełach pragnął odsłonić własne zainteresowanie naturą człowieka, jego skłonnością ku zbrodni i uwikłaniu w sytuacje moralnych dylematów. Bohaterowie Hitchcocka to w zasadzie jednostki odczuwające egzystencjalną pustkę, samotne i rzucone w nieunikniony chaos świata, któremu muszą stawić czoła.

Legendarny Alfred Hitchcock

Hitchcocka interesowało wykazanie kruchości ludzkich założeń względem rzeczywistości, freudowska psychoanaliza, problem tożsamości człowieka i relacji międzyludzkich oraz zagadnienie winy i kary. Mistrz suspensu był w końcu mistrzem manipulacji emocją widza, fundującym nam w czasie seansu niezapomniane przeżycia – grozy, śmiechu, napięcia i wzruszenia.

Oryginalny styl filmowania Hitchcocka w ciekawy sposób opisali Eric Rohmer i Claude Chabrol, którzy za element wyjaśniający strukturę jego dzieł uznali wymianę. Zagadnienie wymiany w kinie Hitchcocka przejawiało się w sprawie moralnej ekspresji (przeniesienie winy), dynamice psychologicznej (motyw sobowtóra), dramatycznej formie (suspens) oraz konkretnym lub formalnym sposobie wyrażenia (np. za pomocą montażu równoległego).

Kino Alfreda Hitchcocka warto więc wciąż odkrywać na nowo. W jego filmografii zostają zawarte oczywiste, lecz realne problemy, o których często zapominamy w biegu życia codziennego. Dzięki twórczości mistrza suspensu możemy na chwilę się zatrzymać i wzbogacić nasze wnętrza, poznając samych siebie.

Udostępnij “Alfred Hitchcock – 10 faktów z życia mistrza suspensu” swoim znajomym.

Literatura:

G. McCarron, Undecided Stories: Alfred Hitchcock’s Blackmail and The Problem of Moral Agency, „Canadian Journal of Communication” 2008, vol. 33.

S. H. Lee, Existential Themes in the films of Alfred Hitchcock, „Philosophy Research Archives” 1986 (March), vol. 11.

McGilligan, Alfred Hitchcock: życie w ciemności i pełnym świetle, tłum. J. Matys, Twój Styl, Warszawa 2005.

H. Scott, F. Truffaut, A. Hitchcock, Hitchcock/Truffaut, tłum. T. Lubelski, Świat Literacki, Izabelin 2005.

P. Ackroyd, Alfred Hitchcock, tłum. J. Łaziński, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2017.