David Lynch – między jawą a snem

David Lynch

David Lynch

David Lynch to jeden z najwybitniejszych i zarazem najbardziej kontrowersyjnych twórców amerykańskiego kina. W swoich filmach buduje światy z pogranicza jawy i snu, często przybierające formę koszmaru. Odwołuje się przy tym do najmroczniejszych pokładów ludzkiej podświadomości, a także porusza tematykę kryzysu wartości, społecznych lęków i Tajemnicy. Oryginalna technika filmowania, oniryzm, konwencja gatunkowej hybrydy i groteska wpisują ponadto dzieła Davida Lyncha w kanon najlepszych utworów surrealizmu i postmodernizmu w kinie.

Wczesny David Lynch – eksperymenty z formą

David Lynch to wybitny i nietuzinkowy artysta: reżyser, malarz, animator, pisarz, muzyk, aktor, producent, fotograf, a przede wszystkim – magik kina. Przyszedł na świat 20 stycznia 1946 roku w Missouli w stanie Montana, jako najstarsze dziecko Edwiny i Donalda Lyncha, pracującego dla Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych. Ze względu na charakter pracy ojca rodzina często się przeprowadzała. Mimo tego mały David posiadał wyjątkową zdolność do nawiązywania nowych znajomości i był lubianą osobą w towarzystwie, dzięki czemu częsta zmiana szkoły nie wpływała na jego samopoczucie. Co ciekawe, jednocześnie miał opinię outsidera. Swoje dzieciństwo i lata młodzieńcze wspomina jako bardzo szczęśliwe.

Studiując na Pensylwańskiej Akademii Sztuk Pięknych w Filadelfii, David Lynch stworzył swój pierwszy film. Była to krótkometrażowa animacja pod sugestywnym tytułem „Sześciu mężczyzn, którym robi się niedobrze” (1966) przedstawiająca powielane ujęcia wymiotujących postaci. W tamtym czasie Lynch był bardziej zainteresowany malarstwem oraz instalacjami niż samym kinem, co postanowił wykorzystać w swoich pierwszych krótkich metrażach, wprawiając niejako w ruch własne obrazy.

Lynch David

David Lynch na planie filmu Człowiek słoń

Druga połowa lat 60. zaowocowała kolejnymi surrealistycznymi produkcjami, m.in. kilkuminutowym „Alfabetem” (1968) oraz trwającą już ponad pół godziny „Babcią” (1970), którą zrealizował po wyjeździe do Los Angeles. Filmy te były ambitniejsze od jego debiutu, znacznie rozbudowano ich fabułę i zadbano o płynącą z obrazów emocjonalność oraz atmosferę niepokoju. Reżyser poznawał język filmu, wzbogacał środki wyrazu, a wykorzystywaną animację połączył z grą aktorską. Śledząc jego pierwsze krótkometrażówki, można zauważyć niezwykłą transformację Lyncha – od malarza do ambitnego filmowca, który zrozumiał specyfikę pracy za kamerą (w „Sześciu mężczyznach, którym robi się niedobrze” kamera jest nieruchoma, a w przypadku „Alfabetu” wprowadzono już typowo filmowe środki, jak np. zbliżenia). Wkrótce jego surrealistyczne obrazy rozwiną się w niezwykle pomysłowe i wielowątkowe fabuły.

David Lynch i „Głowa do wycierania”

Pełnometrażowym debiutem Davida Lyncha była „Głowa do wycierania” (1977). Akcja filmu toczy się w postapokaliptycznym świecie (na ścianie w sypialni głównego bohatera można zauważyć obraz wybuchu bomby atomowej, co może sugerować przyczynę globalnej katastrofy). Poznajemy tu ekscentryczną postać Henry’ego Spencera (Jack Nance), którego była dziewczyna niespodziewanie informuje, że jest z nim w ciąży. Potomek tych dwojga nie przypomina jednak w żaden sposób noworodka. Co więcej, po opuszczeniu przez Mary mężczyzna będzie musiał samodzielnie zaopiekować się chorującym „stworkiem”.

To film o imponującej stronie wizualnej, wzbudzający skrajne emocje, a także będący w swej istocie wyrazem faktycznego lęku przed instytucją małżeństwa i rodziny. Lynch w wymowny sposób ukazuje w „Głowie do wycierania” dramat człowieka uwikłanego w formę rodzica, który pozostawiony sam sobie nie może liczyć na pomoc otoczenia. Poddając krytyce jedną z podstawowych grup budujących społeczeństwo, twórca zabiera poniekąd głos w imieniu młodego pokolenia, odczuwającego frustrację wobec narzuconych oczekiwań i norm, a w końcu podważającego nie tylko patriarchalny układ świata, ale też całą tradycję.

David Lynche

David Lynch – Głowa do wycierania

Symbolika “Głowy do wycierania”

Od strony formalnej „Eraserhead” to surrealistyczny manifest, jeden z pierwszych obrazów Davida Lyncha zwiastujący schemat jego przyszłych dzieł – przybierających formę snu, odchodzących od narracji przyczynowo-skutkowej oraz przesiąkniętych klimatem groteski i niepokoju. W „Głowie do wycierania” nie odnajdziemy ani jednej „normalnej” postaci – każdego z bohaterów poddano hiperbolizacji, wyróżnia ich dziwaczność, nienaturalność ruchów i szaleńcza mimika, co w rezultacie budzi niepokój w samych widzach. Znajdzie to przedłużenie w przyszłych dziełach twórcy.

Ponadto niezwykle ważną warstwą „Głowy do wycierania” okazuje się manifestowany temat seksu, z jednej strony przedstawianego jako „erotyczne nienasycenie” (co obrazują postaci matki Mary oraz sąsiadki Henry’ego), a z drugiej – pewna obsesja i lęk przed konsekwencjami stosunku, sprowadzone do problematyki nieplanowanej ciąży. Symboliczną w tym kontekście pozostaje tajemnicza postać z wizji Henry’ego, która „mieszka” za jego kaloryferem – to kobieta tańcząca wśród spadających rekwizytów przypominających plemniki, które rozdeptuje z nieskrywaną ekscytacją.

„Człowiek słoń”, czyli wrażliwy David Lynch

W 1980 roku premierę miał poruszający obraz Davida Lyncha, który zapewnił mu uznanie krytyki, zatytułowany „Człowiek słoń”. Wybitne dzieło otrzymało osiem nominacji do Oscara, a także trzy statuetki BAFTA. Główne role wykreowali w filmie znakomity John Hurt i Anthony Hopkins. To wzruszający dramat dotykający problematyki odmienności, stygmatyzacji, definicji człowieczeństwa, a w końcu nadziei na to, że wśród owładniętych nienawiścią i znieczuleniem na krzywdę człowieka ludzi znajdzie się choć jedna osoba, walcząca o godność i pomoc dla szykanowanej jednostki.

Lynch

David Lynch – Człowiek słoń

Odzwierciedleniem takiej postaci w filmie jest doktor Frederick Treves, który przyjmuje pod opiekę Johna Merricka cierpiącego na nieznaną wówczas chorobę, powodującą rozległe zniekształcenia ciała. Żyjący niczym zwierzę i występujący w cyrku Merrick dopiero u boku medyka pokazuje własną elokwencję, bystrość oraz rozległą wiedzę, udowadniając, że o wartości człowieka nigdy nie powinny decydować pozory. Inspirującą historię oparto na prawdziwej postaci Josepha Merricka żyjącego w latach 1862-1890 i cierpiącego najprawdopodobniej na zespół Proteusza, wywołujący genetyczne mutacje.

„Człowiek słoń” to wyjątkowa pozycja w twórczości Davida Lyncha ze względu na odejście od surrealistycznego stylu reżysera, dominującego w większości jego dzieł. Oczywiście, wciąż możemy odnaleźć tu środki wyrazu typowe dla jego artystycznego dorobku i klasyfikujące się jako jedne z wyznaczników surrealizmu (przede wszystkim w początkowych scenach filmu i symbolice mgły, światła oraz cienia czy samej charakteryzacji człowieka-słonia), jednak dominujące okazują się tu oszczędność, intymność i prostota obrazu, nadające dziełu podniosły charakter.

David Lynch i nieudana podróż na planetę Arrakis

Po udanej premierze „Człowieka słonia” o Davidzie Lynchu stało się głośno, a jego nazwisko kojarzono z kreatywnością, nietuzinkowym talentem do opowiadania historii często przy wykorzystaniu jedynie elementów wizualnych, a w końcu twórcą, który potrafi przekraczać utarte schematy i własny styl. W następnej kolejności reżyser zrealizował film science fiction na podstawie powieści Franka Herberta pod tytułem „Diuna”. Chwilę po premierze obraz okazał się klęską box office’a i zebrał w większości negatywne recenzje krytyków. W obsadzie produkcji, której akcja toczy się w dalekiej przyszłości na planecie Arrakis, znaleźli się Max von Sydow, Kyle MacLachlan i Francesca Annis. Po latach negatywne opinie o „Diunie” znacznie złagodniały, a w niektórych kręgach film uznawany jest za kultowy.

Błękitny aksamit

David Lynch Blue Velvet

David Lynch – Blue Velvet

„Blue Velvet” przywróciło Davida Lyncha na szczyt. Wyświetlane w kinach w 1986 roku dzieło dziś uznawane jest za jeden z najlepszych filmów kryminalnych w dziejach, a obok doskonale zbudowanej intrygi na wyróżnienie zasługują zachwycająca warstwa wizualna operująca bogatą symboliką kolorów i estetyką neo noir, a także świetnie poprowadzeni przez reżysera aktorzy. Wystąpili tu: Isabella Rossellini, Kyle MacLachlan, Laura Dern i Dennis Hopper, który wykreował rewelacyjną postać nieobliczalnego gangstera Franka Bootha.

Film przedstawia losy młodego Jeffreya, który znajduje w trawie ludzkie ucho. Niecodzienne odkrycie motywuje chłopaka do zgłoszenia sprawy policji. Jego ciekawość powoduje jednak, że on sam potajemnie włącza się w dochodzenie, poszukując na własną rękę kolejnych tropów. Wkrótce Jeffrey natrafia na ślad prowadzący go do pięknej piosenkarki z klubu nocnego. W „Blue Velvet” uwidaczniają się jedne z głównych tematów kina Lyncha. To po pierwsze motyw prowincjonalnego miasteczka – w tym przypadku twórca ilustruje monotonną codzienność i krycie się pod pozorami mieszkańców Lumberton, których względny spokój zostaje zburzony przez odkrycie Jeffreya.

Kolejną cechą tego kina jest zestawienie dwóch dominujących kolorów w warstwie estetycznej jego filmów: niebieskiego i czerwieni. Można również zauważyć swoisty konflikt natury i kultury, ilustrowany w filmie przez niemal zwierzęce popędy oraz nieujarzmione siły i ludzkie fetysze skrywane pod fasadą nadanych przez społeczeństwo ról i wszelakich masek. To przy okazji „Blue Velvet” Lynch nawiązał też wieloletnią współpracę ze swoim bliskim przyjacielem i wybitnym kompozytorem włoskiego pochodzenia, Angelo Badalamentim, który stworzył muzykę do znakomitej większości filmów reżysera w tym „Prostej historii” i „Mulholland Drive”.

Dzikie serce Davida Lyncha

David Lynch biografia Dzikość serca

D. Lynch – Dzikość serca

Pod koniec lat 80. David Lynch słynął z niepowtarzalnego klimatu własnych filmów i specyficznych środków wyrazu budujących jego balansujące na granicy jawy i snu światy. I choć największe dzieła utrzymane w atmosferze oniryzmu były dopiero przed nim, to w 1990 roku pokazał światu film na zawsze zmieniający historię kina i uznawany za jeden z najwybitniejszych w jego dorobku – „Dzikość serca”. W niezapomnianą parę namiętnych kochanków uciekających przed resztą wrogiego im świata wcielili się Nicolas Cage i Laura Dern. Historia Sailora i Luli podbiła serca widzów oraz krytyki. „Dzikość serca” to filmowy pastisz, wpasowujący się w klasykę „ponowoczesnej” epoki kina i sztandarowe dzieło postmodernizmu, które, jeśli wierząc doniesieniom, zainspirowało Quentina Tarantino przy tworzeniu sceny tańca w jego słynnym filmie „Pulp fiction” (w „Dzikości serca” Sailor i Lula również wykonują kultowy już, dziki taniec).

David Lynch połączył w „Dzikości serca” wiele gatunków jednocześnie, m.in. kino drogi, melodramat, kryminał, film noir, a nawet konwencję psychologiczną. Zastosował tu ponadto estetykę kiczu, groteskę, błyskotliwą ironię, wątki romantyczne i gangsterskie oraz elementy surrealistyczne, co razem daje niezapomniane, pełne skrajnych emocji doświadczenie w trakcie seansu. Tematem „Dzikości serca” – obok niewątpliwej parodii – staje się w rzeczy samej ludzka emocjonalność, egzystencjalny lęk, nienasycenie i uwikłanie w skomplikowane popędy oraz naturalne instynkty. Jednym z głównych problemów filmu jest oczywiście przemoc i wszechobecne zło przenikające strukturę świata. Przełomowy dla amerykańskiej kinematografii obraz Davida Lyncha otrzymał największe wyróżnienie filmowego świata – Złotą Palmę na Festiwalu w Cannes.

„Twin Peaks” Davida Lyncha – czyli kto zabił Laurę Palmer?

To pytanie pozostaje bez odpowiedzi, a sam David Lynch twierdzi, że wbrew pozorom nie jest to główny problem jego kultowego serialu. „Twin Peaks” to opus magnum reżysera. Motywacją do jego powstania było niewyjaśnione morderstwo dwudziestoletniej Hazel Drew w Sand Lake w stanie Nowy Jork, do którego doszło na początku XX wieku. Drugim źródłem inspiracji Lyncha był natomiast film „Laura” Otto Premingera z 1944 roku. Współtwórcą „Miasteczka Twin Peaks” był Mark Frost, amerykański scenarzysta, pisarz i producent filmowy. Wspólnie z Lynchem stworzyli serialowe dzieło, które już od pierwszego odcinka przyciągało odbiorców przed telewizory niczym magnes, a dziś określane jest mianem kulturowego fenomenu.

David Lynchs

D. Lynch – Miasteczko Twin Peaks

Odcinek pilotażowy „Miasteczka Twin Peaks” został po raz pierwszy wyemitowany 8 kwietnia 1990 roku w stacji ABC, a cieszący się niesłychaną popularnością serial emitowano do połowy 1991 roku. Trwał dwa sezony. Przedstawiona w nim historia opierała się na dochodzeniu wszczętym w sprawie tajemniczego zabójstwa uczennicy liceum w tytułowym prowincjonalnym mieście, Laury Palmer (w tej roli Sheryl Lee). Śledztwo zostaje powierzone bystremu agentowi Dale Cooperowi (niezapomniany Kyle MacLachlan) – niepoprawnemu wielbicielowi kultowych już placków wiśniowych, stale popijającemu „cholernie dobrą kawę”.

“Twin Peaks”: David Lynch filozofuje

Z każdym kolejnym odcinkiem serial coraz jawniej wkracza w obszary metafizyki, porusza zagadnienia Tajemnicy i ludzkiej podświadomości. Jak pokazują Lynch i Frost, z pozoru przykładni i sympatyczni mieszkańcy prowincji, prowadzą tak naprawdę podwójne życie i skrywają przed światem liczne problemy. Co typowe dla kina Lyncha, zastosowano tu surrealistyczne środki wyrazu, wprowadzono wiele odrealnionych i budzących niepokój postaci, a także fantasmagoryczne pomieszczenia, jak słynny czerwony pokój, wywołujący ciarki na plecach niejednego widza. Klimat serialu „Twin Peaks” na stałe przesiąkł do świadomości kinomanów, a także zdobył rzeszę wiernych fanów, wysokie oceny krytyków i prestiżowe wyróżnienia – trzy Złote Globy i nagrody Emmy, będące odpowiednikiem telewizyjnego Oscara.

W 1992 roku David Lynch wyreżyserował prequel serialu, film „Twin Peaks: Ogniu krocz za mną”. Fani serii wciąż oczekiwali jednak na kontynuację serialu, a własną nadzieję pokładali w zdaniu: „Zobaczymy się za 25 lat”, wypowiedzianym w jednym z ostatnich odcinków drugiego sezonu. Nowa odsłona „Twin Peaks” ujrzała światło dzienne w 2017 roku, zdobywając przychylne opinie fanów serialu, głównie za sprawą dawnej (i doskonałej) obsady aktorskiej.

Lynch podróżuje “Zagubioną autostradą”

David Lynch zasłynął z ukazywania w swej twórczości problematyki iluzoryczności życia, a także motywów theatrum mundi i życia-snu. Szczególnym zainteresowaniem darzył zaś bohaterów skomplikowanych, dotkniętych stratą, cierpieniem czy zaburzeniami psychicznymi. Tak było już w przypadku postaci kobiecych z „Blue Velvet” czy „Dzikości serca” – Dorothy Vallens to postać sterroryzowanej matki, której dziecko zostało uprowadzone, natomiast Lula to ofiara gwałtu, którego doświadczyła w nastoletnim wieku. Lynch ilustruje ponadto w swym dorobku dwa odmienne typy kobiecości – zmysłowej, owianej tajemnicą, niezwykle pociągającej, a przy tym prowadzącej do zguby oraz kontrastującej z nią kobiecości „przyziemnej”, przejawiającej się w kontaktach z płcią przeciwną wsparciem, zaufaniem i troską. Te wszystkie motywy odnajdziemy w dwóch najdoskonalszych filmach Lyncha – „Zagubionej autostradzie” i „Mulholland Drive”.

David Lynch paint

David Lynch – Zagubiona autostrada

Zagubiona autostrada” (1997) to dzieło o frapującej historii i formie, oparte na schemacie fantazmatu głównego bohatera, jakim jest saksofonista Fred Madison (w tej roli Bill Pullman). Chorobliwie zazdrosny o swą piękną żonę mężczyzna, podejrzewa Renee (Patricia Arquette) o zdradę, głównie z powodu rozwijającej się impotencji. Pewnego dnia małżeństwo odnajduje na schodach przed domem tajemniczą kasetę. Okazuje się, że ktoś sfilmował ich posiadłość. Wkrótce zostają wysłane do nich kolejne materiały wideo, tym razem rejestrujące ich dom od wewnątrz, a także samych bohaterów podczas snu. Madisonowie wzywają policję. Kolejna kaseta ujawnia, że Renee została brutalnie zamordowana, a jej zabójcą jest nie kto inny, jak Fred. Mężczyzna zostaje skazany na karę śmierci, jednak podczas pobytu w więziennej celi Fred znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a jego miejsce zajmuje chłopak imieniem Pete (Balthazar Getty). Zostaje on wypuszczony na wolność, gdzie wdaje się w niebezpieczny romans z kobietą gangstera, Alice, łudząco przypominającą zamordowaną żonę Freda Madisona.

Odczytanie “Zagubionej autostrady”

W wielu interpretacjach zawiła fabuła „Lost Highway” ma obrazować faktyczne urojenia i marzenia senne Freda Madisona, który podczas pobytu w więzieniu wyobraża sobie siebie jako młodego, będącego w pełni sił seksualnych Pete’a, nawiązującego namiętną relację z wymarzoną wersją swojej żony. Umysł Freda jest jednak na tyle wypaczony, że nawet własne fantazje obracają się w pewnym momencie przeciwko niemu (Alice wypowiada ostatecznie słowa: „Nigdy nie będziesz mnie mieć”). Sam David Lynch przyznał, że kluczem do rozwiązania zagadki filmu jest termin fugi dysocjacyjnej, który również wskazuje na tożsamość Freda i Pete’a, a także Renee i Alice.

Film zrealizowano w konwencji neo noir. W „Zagubionej autostradzie” użyto więc symboliki cienia i mroku, a także umieszczono motywy kryminalne i figurę kobiety fatalnej. Ogromną zaletą dzieła jest niewątpliwie ścieżka dźwiękowa, na którą składają się (obok jazzowych kompozycji Angelo Badalamentiego) znane utwory grup rockowo/metalowych: Marilyn Manson, Rammstein, Nine Inch Nails czy Smashing Pumpkins. Na intro filmu wybrano natomiast świetny utwór Davida Bowiego „I’m Deranged”, którego słowa wprost można utożsamiać z ukazaną tu historią Freda Madisona. „Lost Highway” pozostaje najbardziej niedocenionym dziełem Davida Lyncha – w roku premiery obraz przeszedł bez echa, a dziś również zdaje się być marginalizowany. A niesłusznie. To film o niepowtarzalnym klimacie, enigmatyczny oraz ukazujący faktyczne zadanie sztuki filmowej – wywoływanie w odbiorcy kaskady emocji. Jego seans pozostaje w pamięci na zawsze.

David Lynch ciekawostki

David Lynch na planie Mulholland Drive

Przystanek „Mullholland Drive”

Kolejne arcydzieło Lyncha – „Mulholland Drive” (2001) – w 2016 roku okrzyknięto najwybitniejszym filmem XXI wieku według rankingu opracowanego przez BBC. To najbardziej wielowątkowy i przepełniony symbolami obraz Lyncha, którego odczytanie stanowi zapewne jeszcze większe wyzwanie niż w przypadku „Zagubionej autostrady”. W „Mulholland Drive” Lynch doprowadził własny styl do perfekcji, ponownie tworząc świat, w którym rzeczywistość przeplata się ze sferą snu, co w rezultacie nie tylko daje atmosferę niepokoju i techniczne smaczki, ale też szerokie pole do interpretacji tej wyjątkowej opowieści. To film dwupłaszczyznowy i pozbawiony chronologii zdarzeń, będący swoistą układanką, którego rozdrobnioną fabułę musi złożyć w całość sam widz. Chyba że tego nie chce i woli poddać się płynącym z ekranu emocjom…

„Mulholland Drive” to historia cierpiącej na amnezję Rity (Laura Harring), której z pomocą przychodzi nieznajoma Betty (Naomi Watts). Kobiety postanawiają odtworzyć zdarzenia sprzed wypadku Rity, co prowadzi je do serii niepokojących tropów. W ich prywatnym śledztwie dochodzi do serii anormalnych zdarzeń i niewyjaśnionych zbrodni. Jak się jednak okazuje, realne zdarzenia z życia bohaterek mieszają się ze sferą marzeń sennych Betty.

“Mulholland Drive”: interpretacyjna zagadka

Interpretacja mającego premierę w 2001 roku dzieła opiera się zazwyczaj na odczytaniu filmu w kontekście fantazji Betty. Jak dowiadujemy się w drugiej części filmu, prawdziwe imię postaci granej przez Naomi Watts brzmi Diane Selwyn. Wydarzenia poprzedzające wyjawienie prawdziwej tożsamości bohaterek to właściwie sen Betty aka Diane, na co wskazuje już pierwsza sekwencja „Mulholland Drive”, w której kamera najeżdża na jej łóżko i poduszkę. W realnym świecie kobiety okazują się dawnymi kochankami, a do ich rozstania doprowadziła Rita (która również zmienia swe imię, zostając Camillą), aktualny obiekt obsesji swojej byłej dziewczyny. Natomiast w projekcji Betty/Diane to ona sama przejmuje inicjatywę, ratując zdezorientowaną i bezradną Ritę. Faktycznie to jednak druga z kobiet jest tą silniejszą, niezależną i znajdującą się na lepszym stanowisku.

David Lynch kino

D. Lynch – Mulholland Drive

Obraz operuje bogatą symboliką – począwszy od plakatu ognistowłosej Rity Hayworth, na niebieskim pudełku i popielniczce w kształcie fortepianu kończąc. Na pierwszy plan wysuwa się tu wątek iluzoryczności świata, którego kulminacją jest scena rozgrywana w klubie Silencio – wykonywany tam przez gwiazdę estrady utwór „Llorando” budzi emocjonalną, niemal histeryczną reakcję w bohaterkach. Tymczasem występ okazuje się być sfingowany: piosenka nie była wykonywana na żywo, tylko odtworzona.

“Mulholland Drive” – symbolika filmu

Ważnym symbolem i zarazem najbardziej niepokojącym elementem filmu (wpisującym się w jego legendę) jest ponadto zagadkowa i mroczna postać mężczyzny, kryjącego się za barem. Jego obecność budzi lęk nie tylko w postaciach filmu (jeden z mężczyzn mdleje na jego widok), ale także w samych odbiorcach. David Lynch słynie z umieszczania w swych produkcjach przedziwnych osobowości, jednak postać tajemniczego mężczyzny z „Mulholland Drive” wydaje się nadzwyczaj interesująca. Odczytuję ją jako metaforę Absolutu, Losu i zaznaczenie poruszanej przez Lyncha w swej twórczości kategorii Tajemnicy, przenikającej transcendentalną strukturę świata. Bohater pojawia się w kluczowych momentach fabuły, jego twarz przewija się w sekwencji samobójstwa Betty/Diane; to on również trzyma sekretne pudełko, zawierające w sobie niejako miniaturę świata przedstawionego produkcji. A może to symbol twórcy, autora, nadzorującego każdy element filmu? Interpretacji może być nieskończenie wiele i dlatego właśnie kino Lyncha na pewno nie jest monotonne.

Za swoje wybitne artystyczne osiągnięcie David Lynch został odznaczony Złotą Palmą w Cannes w kategorii najlepszego reżysera. Zdobył ponadto szereg innych prestiżowych nagród, m.in. Cezara, a także nominację do Oscara i Złotego Globu.

Głos rozsądku, czyli „Prosta historia” Davida Lyncha

W 1999 roku David Lynch zrealizował jeden z nietypowych dla swego stylu filmów, wpasowujący się tym razem w nurt realizmu. Mowa o „Prostej historii” – niezwykle poruszającym dramacie z wybitną kreacją Richarda Farnswortha. Aktor wcielił się tu w postać Alvina Straighta, sympatycznego i opanowanego staruszka, który podróżuje z Iowa do Wisconsin, aby pojednać się ze skłóconym przed laty, chorym bratem. Jego środkiem transportu jest mały traktor z przyczepą. Ten niepozorny film drogi okazuje się pretekstem do głębokich przemyśleń nie tylko nad sensem istnienia, ale też naszego postępowania na co dzień, kiedy to często zapominamy o wartościach i sprawach najistotniejszych. „Prosta historia” zdobyła nagrodę Europejskiej Akademii Filmowej w kategorii najlepszego filmu zagranicznego.

David Lynch Prosta historia

David Lynch – film Prosta historia

W króliczej norze

Wspomnienie wybitnych filmów pełnometrażowych Davida Lyncha mogłoby wzbudzić złudne podejrzenie, że twórca odszedł przez te wszystkie lata od realizacji krótkich metraży. Lynch jednak wciąż powraca do formy, od której rozpoczął własną przygodę z X Muzą. Wśród jego wielu krótkometrażówek można wymienić: „Przyciemniony pokój” (2002), „Boat” (2007), „Absurda”(2007) czy „Industrial Soundscape” (2008). Owiany istną legendą pozostaje natomiast pięćdziesięciominutowy thriller „Króliki” (2002), ukazujący tajemnicze zdarzenia rozgrywane w mieszkaniu humanoidalnych królików, wzorowanym na teatralną scenę. Postaci prowadzą ze sobą nielogiczny dialog, a w tle często słychać salwy śmiechu charakterystyczne dla sitcomów. Lynch zbudował tu oryginalny klimat grozy, a napięcie tworzą dodatkowo ograniczenie akcji do jednego pomieszczenia, sekretne telefony, pojawienie się przemawiającej w niezrozumiałym języku czerwonej postaci czy tajemnicze pukanie do drzwi. Role królików zagrali Scott Coffey, Laura Harring i Naomi Watts.

“Inland Empire” Davida Lyncha

Wiele scen z „Królików” zostało wykorzystanych w późniejszym dziele Davida Lyncha – „Inland Empire”. Ten surrealistyczny film powstawał częściowo w Łodzi, a w jego obsadzie znaleźli się polscy aktorzy – Leon Niemczyk, Krzysztof Majchrzak i Karolina Gruszka. Główną rolę wykreowała zaś znana ze stałej współpracy z Lynchem Laura Dern. „Inland Empire” często uznaje się za najbardziej psychodeliczny obraz Davida Lyncha. Jest to z pewnością przerażający film i nie wystarczy powiedzieć, że opiera się on na konwencji snu – to najprawdziwsza forma koszmaru, która klasyfikuje produkcję do gatunku horroru.

Ta niepokojąca i duszna opowieść przedstawia zdarzenia z życia Nikki, młodej aktorki starającej się o angaż do wymarzonego filmu. Sama produkcja jest zaś owiana tajemnicą – dotychczas nie udało się jej ukończyć, ponieważ odtwórcy głównych ról ginęli podczas zdjęć. Wkrótce sama Nikki przekonuje się, że filmowa fikcja jest w stanie zdeterminować zdarzenia w prawdziwym świecie… Obrazując logikę snu w „Inland Empire” David Lynch zastosował liczne zniekształcenia obrazu, kontrasty kolorów, grę światłocienia i gwałtowne zbliżenia, wprowadził też absurd, kolejne tajemnicze postaci, klaustrofobiczne pomieszczenia przybierające formę pułapki i brak wątków przyczynowo-skutkowych, a w końcu płynność w przejściach pomiędzy kolejnymi scenami, co w doskonały sposób zilustrowało przepływ samego marzenia sennego (zob. Filmy o snach – motyw snu w filmie).

David Lynch Króliki

Króliki – David Lynch

Genialny David Lynch

Filmowe światy Davida Lyncha to miejsca demaskacji najskrytszych lęków i pragnień człowieka, miejsca, w których życie i świat zostają odarte ze swego realizmu, a samo ich istnienie – podważone. Mieszanie się jawy i snu w kinowej twórczości Lyncha daje podstawę do interpretacji jego utworów w duchu psychoanalizy, co wielokrotnie interesowało badaczy i filozofów filmu. David Lynch to wielka osobowość artystyczna, człowiek, którego dorobek znacznie wykracza poza zasługi dla X Muzy – reżyser tworzy obrazy, muzykę oraz interesuje się fotografią. Jego genialny umysł podarował kinu jednego z najoryginalniejszych autorów w dziejach filmu.

Prywatnie twórca był czterokrotnie żonaty. Ma czwórkę dzieci. Od 2009 roku pozostaje w związku małżeńskim z Emily Stofle. Od lat 70. uprawia medytację transcendentalną, która, jak sam mówi, dała mu nieograniczone zasoby energii, kreatywność i szczęście. W 2005 roku założył David Lynch Foundation, której zadaniem jest propagowanie owej metody oraz pomoc osobom dotkniętym doświadczeniem przemocy domowej, weteranom zmagającym się z traumą i stresem pourazowym, a także młodym ludziom, którym brakuje wiary we własne możliwości. Co ciekawe, nasz kraj ma spore powody do dumy, ponieważ Davida Lyncha fascynuje Polska i jej kultura.

Sam tak wyraża się o X Muzie: „Kino może mówić abstrakcjami. Może traktować różne pomysły jak sny. Wszystko dokoła to pomysły, są częścią naszej egzystencji. Trzeba je tylko odkryć i właściwie wykorzystać”.

Źródła:

T. McGowan, „The Impossible David Lynch”, Columbia University Press, New York 2007.

www.davidlynchfoundation.org (dostęp: 17.03.21).

C. Fujiwara, „The Little Black Book: Movies”, Cassell Illustrated, London 2007.

T. Sztuka, „David Lynch: Kocham Polskę!”, „Kino” 2007, t. 41, nr 480, s. 93.