„Demon cyrku” – kochać na zabój

Demon cyrku

 

Tytuł: Demon cyrku (The Unknown)

Rok produkcji: 1927

Reżyseria: Tod Browning

Obsada: Lon Chaney, Joan Crawford, Norman Kerry, John George

 

 

 

Demon cyrku to niemy thriller psychologiczny, który do dziś ogląda się z niebywałą uwagą. Niepokojące dzieło Toda Browninga ukazuje, jak kruchą bywa granica między miłością i nienawiścią, kiedy kochamy „za mocno”. To również film, w którym spektakularną kreację stworzył jeden z najwybitniejszych aktorów kina niemego, Lon Chaney. Partnerowała mu młodziutka Joan Crawford.

Unknown

Demon cyrku to nieudźwiękowione dzieło z 1927 roku, które przez wiele lat uznawane było za zaginione. Znaleziono je we francuskich archiwach w 1968 roku, a jak się niedługo później okazało, powodem zaginięcia filmu był jego… tytuł. The Unknown, bo tak brzmiał on w oryginale, oznacza „nieznany”. Z tego względu Demon cyrku przez pomyłkę znalazł się pośród setek zarchiwizowanych taśm filmowych, które faktycznie były oznaczone jako nieznane.

Głównym (anty)bohaterem tej historii jest ukrywający się przed policją Alonzo (Lon Chaney), którego jedna z dłoni posiada dwa kciuki. Mężczyzna dołącza do cyrku, jednocześnie udając bezrękiego, aby ukryć swój znak rozpoznawczy i nie zostać rozpoznanym przez organy ścigania. Tam podejmuje się opieki nad osieroconą Nanon (w tej roli Joan Crawford), która asystuje w jego pokazach rzucania nożami. Dziewczyna boryka się z poważnym problemem psychicznym – odczuwa paniczny lęk względem męskich rąk. Kochający się w niej Alonzo udający kalekę znajduje się w uprzywilejowanej pozycji, to jedyny mężczyzna, którego nie obawia się Nanon. Ta nie zdaje sobie jednak sprawy, że w przeszłości Alonzo zamordował jej ojca.

Demon cyrku film recenzja

Przestępca liczy na to, że gdy Nanon dorośnie, zostanie jego żoną. Nie może pozwolić, aby dziewczyna odkryła skrywany przez niego mroczny sekret oraz to, że w rzeczywistości nie jest kaleki. W związku z tym Alonzo decyduje się na amputację swoich kończyn. Szantażuje lekarza, któremu pod groźbą śmierci nakazuje dokonanie tego zabiegu. W czasie jego rekonwalescencji Nanon wychodzi z fobii i zakochuje z wzajemnością w młodym siłaczu estradowym. Alonzo za wszelką cenę pragnie odzyskać ukochaną dziewczynę, nawet jeśli będzie to wymagało popełnienia przez niego kolejnej zbrodni…

Lon Chaney

Lon Chaney był zapewne najbardziej utalentowanym aktorem niemej ery kina. Nazywano go „człowiekiem tysiąca twarzy”. Zasłynął z bogatej, niezwykle ekspresyjnej mimiki, którą rozwinął już we wczesnym etapie młodości. Chaney był bowiem dzieckiem głuchoniemych rodziców i porozumiewał się z nimi za pomocą gestów. Jego słynne filmy to Dzwonnik z Notre Dame (1923), Ten, którego biją po twarzy (1924), Upiór w operze (1925) i Londyn po północy (1927). Często wcielał się w czarnych charakterów naznaczonych osobistym dramatem.

Wielokrotnie współpracował z Todem Browningiem. Mroczna kreacja w Demonie cyrku to majstersztyk. Lon Chaney skrada całą uwagę widza, wzbudzając szereg sprzecznych emocji – od współczucia i smutku po obrzydzenie i strach. Alonzo to jeden z ciekawszych i najlepiej sportretowanych czarnych charakterów kina. W scenach z użyciem stóp do odpalania papierosa czy sztuczek z nożem Chaney korzystał z pomocy dublera, którym był faktycznie pozbawiony górnych kończyn artysta Paul Desmuke. Jedną ze scen Demona cyrku – kiedy to Alonzo po amputacji rąk wraca do Nanon i odkrywa, że ta związała się z innym mężczyzną – Burt Lancaster okrzyknął najlepszym przykładem aktorstwa w historii kina.

Film The Unknown recenzja

Demon cyrku – od miłości do nienawiści

Tym, co dziś zachwyca nas w filmie Toda Browninga jest przede wszystkim pogłębione tło psychologiczne ukazanej historii. Reżyser umiejętnie poprowadził aktorów, a także stworzył doskonały klimat grozy, który po blisko stu latach od realizacji nadal wzbudza dreszcz niepokoju. Demon cyrku oceniany przez pryzmat gatunku horroru wyróżnia się tym, że strach wzbudzany przez Alonza, wiąże się z odejściem od płaszczyzny nadnaturalnej na rzecz realizmu i wydobycia skrywanego zła człowieka. Browning był twórcą, który do perfekcji opanował sztukę wywoływania przerażenia u widza i ukazywania ekranowej makabry. Do innych jego arcydzieł należą Londyn po północy (1927), Dracula (1931) czy Dziwolągi (1932).

Trudno jednak zaprzeczyć temu, że sam Alonzo wzbudza sympatię i wzruszenie. To człowiek wprawdzie do reszty zniszczony, morderca i psychopata, ale jego amputacja kończyn wykonana dla Nanon, budzi silne emocje. Chorobliwa miłość Alonza zdolnego do morderstwa czy usunięcia własnych rąk, aby tylko ukochana dziewczyna pozostała u jego boku, rodzi współczucie i żal. Osądzając jego osobę w kategoriach moralnych sytuujemy Alonza jednoznacznie po stronie zła. To jednakże bardziej skomplikowany antybohater, którego dominującą cechą jest samotność. Bezręki cyrkowiec to na wskroś tragiczna postać, balansująca gdzieś pomiędzy uczuciem szczerej miłości a żądzą zawładnięcia ciałem kobiety, które to prowadzą go do autodestrukcji.

Demon cyrku nie jest więc zaledwie dobrym filmem grozy, który na długo zapada w pamięć za sprawą świetnej gry aktorskiej i doskonale zbudowanego napięcia. Dzieło Toda Browninga to wnikliwe studium człowieka niespełnionego, który nie potrafi uporać się z demonami własnej psychiki i w tym kontekście emocjonujące zakończenie filmu przybiera bardziej formę tragedii niż happy endu.