Filozofia filmu – film filozoficzny: główne problemy i wybrani przedstawiciele

Film filozoficzny Łowca androidów

Łowca androidów, Ridley Scott

Film stanowi jedną z częściej wybieranych form artystycznych w ramach rozważań natury filozoficznej. Zwolennicy uznania kina za narzędzie filozofii podkreślają popularyzatorską funkcję filmu, który jako masowy środek przekazu trafia do większego grona odbiorców niż tradycyjne teksty. Jednocześnie wskazują oni, że filmy nie ilustrują jedynie zagadnień uznawanych za filozoficzne, ale mogą zaistnieć również jako samodzielny rodzaj wypowiedzi filozoficznej.

W ostatnich latach przedstawicielem takiej wizji kina jest Daniel Frampton, autor książki Filmosophy, który manifestując swą radykalną wizję rozumienia kinematografii „zwraca uwagę na istotę filmu jako bytu, który nie tyle ma być podporządkowanym filozofii katalogiem tematów, ale sam poprzez swoją formę i język staje się kolejnym rodzajem filozoficznej wypowiedzi”.

Czym jest filozofia filmu?

„Czy film może nie być wydarzeniem filozoficznym, skoro jego twórca uznaje kino za jedno z najdonioślejszych odkryć ludzkości, wynalazek zdolny przeorganizować percepcję, myślenie, wrażliwość, praktyki społeczne, które dotychczas były dostępne? Kino zbliżyło do siebie ruch obrazu i ruch myśli w sposób wcześniej niespotykany” – pisze Paweł Mościcki, autor książki Godard. Pasaże.

Filozoficzne zainteresowanie filmem zdaje się jak najbardziej uzasadnione. Sięga ono początków samej X Muzy, jednak z dzisiejszego punktu widzenia najważniejsze teorie wypracowane w filozoficznej refleksji nad kinem pojawiają się dopiero od lat 80. ubiegłego wieku. Wzrost roli filmów w kulturze spowodował konieczność poważnego potraktowania kina przez filozofów, zestawiając go na równi z bardziej tradycyjnymi formami sztuki jak literatura czy teatr. Tym samym filozofia filmu została zaakceptowana jako element estetyki, podobnie jak filozofia muzyki czy malarstwa.

Filozofia w filmie - Człowiek, który zabił Liberty Valance'a

Człowiek, który zabił Liberty Valance’a

Jednym z filozofów poszukujących odpowiedzi na pytania o przejaw filozofii w kinie jest Thomas E. Wartenberg. Według tego myśliciela kino często stawia pytania natury filozoficznej. Wartenberg dochodzi do wniosku, że pytania te dotyczą najczęściej problematyki moralnej powinności i dobrego postępowania, ponadto odwołują widza do refleksji nad kondycją człowieka czy istotą prawdy. Podkreśla on jednak, że nie we wszystkich filmach można to odnaleźć. W wyjaśnieniu Wartenberg odwołuje się do przykładu obrazu Ridleya Scotta Łowca androidów (1982). Według niego ta produkcja posiada znamiona filozoficzne, gdyż skłania do powszechnych rozważań nad istotą człowieczeństwa; wystarczy przypomnieć choćby wzruszający, końcowy monolog Rutgera Hauera. Utożsamia on film Ridleya Scotta z przykładowym medium filozofii, za którego sprawą prezentowany problem trafia do większego grona odbiorców niż za pomocą tradycyjnego tekstu filozoficznego.

Dla Wartenberga filozofia filmu nie przejawia się jedynie za sprawą odczytywania zawartych w danym dziele metafor i odnoszenia ich do filozoficznego namysłu. Myśliciel wskazuje na sposobność filmu do bycia pewnym komentarzem względem danego systemu filozoficznego bądź wykazania różnic pomiędzy skrajnymi poglądami wielkich filozofów. Wartenberg jako przykład podaje film Johna Forda Człowiek, który zabił Liberty Valance’a (1962), w którym została przedstawiona krytyka Heglowskiej koncepcji historii i postępu przez Fryderyka Nietzschego. Natomiast zakorzeniony w egzystencjalizmie obraz Michelangela Antonioniego Zawód: Reporter (1975) jest odwzorowaniem wariabilizmu Heraklita z Efezu. Główną myśl starożytnego filozofa – opowiedzenie się za nieustanną zmiennością natury i człowieka – obrazuje w filmie przybranie nowej tożsamości przez Davida Locke’a (Jack Nicholson).

Główne problemy filozofii filmu – czy kino jest sztuką?

Jednym z pierwszych problemów, jaki zaistniał dla filozofów filmu, było uznanie kina za formę sztuki. Kwestionowano możliwość utożsamienia kina ze sztuką, czego powodem były początki filmu i związane z nimi projekcje ruchomych obrazów. W tak zwanym okresie kina jarmarcznego pokazy filmowe często towarzyszyły wydarzeniom wodewilowym, a publiczność w trakcie projekcji stała, podobnie jak przy występach cyrkowych. Kino początkowo trafiało przede wszystkim do ludności uboższej i niewykształconej. W przeciwieństwie do teatru czy opery film nie był zarezerwowany dla społecznej elity, nie był elementem „kultury wysokiej”, a to wywoływało sprzeciw, co do traktowania go jako sztuki.

Z drugiej strony zarzucano filmowi, że jest jedynie syntezą pozostałych form sztuki, bez cech oryginalności i samodzielności. Film zdawał się nadmiernie czerpać z pozostałych form. Aby obronić kino, jako niezależną formę sztuki, koniecznym było wykazanie różnic dzielących je od pozostałych sztuk pięknych. Podjął się tego przedstawiciel neokantowskiej szkoły badeńskiej Hugo Münsterberg. Według tego myśliciela tym, co wyróżnia film, są specjalne środki techniczne stosowane w filmowej narracji. To na przykład zbliżenie lub retrospekcja, które nie mogą mieć zastosowania w sztukach teatralnych. Dodatkowo Münsterberg zauważył, że filmowe środki wyrazu są uprzedmiotowieniem procesów mentalnych. W takim rozumieniu zbliżenie na ekranie odpowiadałoby mentalnemu aktowi zwracania uwagi na coś, a retrospekcja pozostawałby w zależności z ludzkim wspomnieniem.

Filozofia filmu Zawód reporter

Dlaczego chcemy oglądać filmy?

Kluczowa dyskusja tocząca się w środowisku filozofów filmu dotyczy również przyczyny emocjonalnego zaangażowania widza w film. Filozofów niezmiennie prowokuje do namysłu fakt, że odbiorcy sztuki (nie tylko filmowej) angażują się prawdziwie w treść fikcyjną. Pytanie, jakie możemy zadać, brzmi: Dlaczego przejmują nas losy wyimaginowanych postaci obecnych na ekranie? Jedną z odpowiedzi, jak się zdaje najprostszą, jest identyfikacja widza z niektórymi fikcyjnymi bohaterami. Cechy charakteru, temperament i sposób zachowania się danej postaci może odsyłać odbiorcę do skojarzeń z własnym stylem bycia, a to pociąga za sobą reakcję emocjonalną.

Filozofowie filmu wskazują jednak, że identyfikacja jest niewystarczającym narzędziem do wyjaśnienia emocjonalnego zaangażowania widzów. Zdarza się przecież, że reagujemy emocjonalnie na bohaterów, z którymi się nie utożsamiamy. Filozofie wysunęli dwie tłumaczące ów problem teorie, które obrazują sposób działania wyobraźni. Są to teoria symulacji i teoria myśli.

Teoria symulacji głosi, że samo wyobrażenie sobie danej sytuacji, pociąga za sobą emocję, którą odczuwalibyśmy również w czasie takiego samego, lecz realnego zdarzenia. Różnicą jest nasza fizyczna reakcja na odczuwaną emocję – podczas wyobrażenia sobie przyjemnej dla nas sytuacji nie skaczemy z radości czy nie śmiejemy się na głos, co często towarzyszy prawdziwym wydarzeniom. To może prowadzić do stwierdzenia, że tak wielka sympatia ludzi do kina może wynikać z tego, że dostarcza nam ono niecodziennych przeżyć przy zachowaniu pełni bezpieczeństwa. Oglądając filmy przygodowe, akcji lub grozy doświadczamy skrajnych emocji, których często nie chcielibyśmy czuć w prawdziwym świecie. Przykładem tego mogą być horrory, których historii jak myślę, nie chcielibyśmy przenieść na otaczającą nas rzeczywistość. W tym miejscu dochodzimy do spostrzeżenia jednej z licznych funkcji kina, jaką jest wprowadzenie do naszego życia pewnej dozy niezwykłości i tajemniczości, co osłabia poczucie rutyny.

Druga z teorii, teoria myśli, odnosi się natomiast do tezy, według której źródłem emocji jest myśl. W czasie oglądania filmu przychodzi nam do głowy szereg myśli, które to wywołują reakcję emocjonalną. Przykładowo, gdy widzimy na ekranie postać porywacza, który uprowadza bezbronne dziecko w celu wyłudzenia pieniędzy od jego rodziców, oburzamy się, czujemy gniew, ale także współczucie i żal, choć mamy pełną świadomość, że pokazana historia jest fikcją.

Filozofia filmu to prężnie rozwijająca się gałąź estetyki, która wciąż stawia nowe pytania kinu i jego odbioru przez widza. Jedną z największych, współczesnych osobistości tej dziedziny jest bez wątpienia Noël Carroll. Amerykański filozof zajmował się m.in. badaniem zjawiska suspensu czy teorią identyfikacji. Opowiadał się również za koncepcją filmu, jako narzędzia edukacji i źródła wiedzy moralnej, wzbogacającego nas o informacje dotyczące cnót i występków.

Literatura:

Cytat odnoszący się do Daniela Framptona pochodzi z pracy: B. Skrzypczak-Walkowiak, Od filozofii do filmozofii. Konteksty filozoficzne i filmowe na lekcjach języka polskiego w szkole ponadgimnazjalnej po 2001 roku, Rozprawa doktorska napisana pod kierunkiem Beaty Gromadzkiej, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Filologii Polskiej i Klasycznej, Poznań 2015.

T. Wartenberg, Philosophy of Film, Stanford Encyclopedia of Philosophy, 18.08.2004, <https://plato.stanford.edu/entries/film/>. (dostęp: 02.09.2020)

T. Wartenberg, Thinking on screen. Film as philosophy, Nowy Jork 2007.

P. Mościcki, Godard. Pasaże, Warszawa 2010.