„Godzina wilka” – Bergmanowski ból istnienia

Godzina wilka

 

Tytuł: „Godzina wilka” („Vargtimmen”)

Reżyseria: Ingmar Bergman

Rok produkcji: 1968

Obsada: Max von Sydow, Liv Ullmann, Ingrid Thulin, Naima Wifstrand i inni

 

 

 

 

„Godzina wilka” to najmroczniejsze i wyjątkowe dzieło w dorobku skandynawskiego mistrza Ingmara Bergmana. Legendarny szwedzki twórca obdarzył ekranową postać Johana Borga osobistymi wspomnieniami z lat młodości, a także skrywanymi przed światem lękami, przez co zrealizowany w 1968 roku obraz staje się niezwykle intymną pozycją filmografii reżysera, w której dominuje klimat ducha egzystencjalizmu i oniryczna atmosfera horroru. Główne role wykreowali tu znakomici Max von Sydow oraz Liv Ullmann.

„Godzina wilka”, czyli mroczny horror Ingmara Bergmana

Skandynawski mistyk Ingmar Bergman zaprezentował światu dzieło „Godzina wilka” w 1968 roku. Reżyser już dwa lata wcześniej był bliski nakręcenia wspomnianego obrazu, jednakże odłożył gotowy scenariusz na rzecz realizacji legendarnej „Persony” (1966). Szwedzka krytyka przyjęła „Godzinę wilka” nazbyt chłodno – film otrzymał szereg negatywnych recenzji i przez wiele lat wydawał się mocno marginalizowany na tle pozostałych arcydzieł Bergmana. Dziś „Vargtimmen” zdobywa coraz wyższe noty, zyskując przede wszystkim dzięki swej formalnej oryginalności oraz intymności przedstawianej historii – Bergman po mistrzowsku ukazał w niej bowiem osobiste koszmary senne, zmorę dzieciństwa i towarzyszące mu przez całe życie egzystencjalne lęki.

Nie ulega wątpliwości, że „Godzina wilka” pozostaje najmroczniejszą produkcją w artystycznym dorobku szwedzkiego twórcy, a do jej niepodważalnych atutów należą psychologizm, niezapomniany nastrój grozy rodem z najwybitniejszych powieści gotyckich, odniesienia do problematyki filozofii egzystencjalnej, a także fenomenalne zdjęcia. Autorem tych ostatnich jest operator Bergmana, Sven Nykvist, słynący z istnego ascetyzmu obrazu oraz doskonałych zbliżeń twarzy ekranowych postaci, który w „Godzinie wilka” perfekcyjnie operuje cieniem i mrokiem, budując niezapomnianą atmosferę strachu towarzyszącą postępującemu obłędowi głównego bohatera.

Godzina wilka film

Godzina wilka – Max von Sydow

Również gra aktorska pozostaje na najwyższym poziomie – Bergman obsadził w filmie swoich ulubionych artystów: Maxa von Sydow, Liv Ullman, a także Ingrid Thulin, którzy wspięli się tu na wyżyny swego kunsztu, kreując emocjonujące, przesiąknięte tajemnicą i naturalną wrażliwością portrety. Przede wszystkim to jednak brawurowa rola Maxa von Sydow kradnie uwagę widza, budząc w odbiorcach fascynację, strach czy współczucie, poruszając nadzwyczajną siłą ekspresji i rozwijającą się manią, w jaką popada jego postać.

Johan Borg i jego osobista „godzina wilka”

Głównym bohaterem arcydzieła Bergmana jest uznany malarz imieniem Johan Borg, który wraz z żoną Almą przybywa do letniego domu na niewielkiej wyspie u wybrzeży Morza Bałtyckiego. Mężczyzna jest na skraju załamania nerwowego, dręczą go koszmary i straszliwe wizje, odczuwa twórczą frustrację, ale też niewyjaśniony lęk, prowadzący go do obłędu. Panujący na wyspie spokój, piękno przyrody i troskliwa, kochająca partnerka nie są jednak w stanie ocalić go przed najmroczniejszymi demonami psychiki – mężczyzna będzie musiał stawić również czoła powracającej do niego traumie dzieciństwa i bolesnym, przesiąkniętym namiętnością wspomnieniom utraconej kochanki. Wkrótce Johan zatraca poczucie rzeczywistości, myląc marzenia senne z realnymi zdarzeniami…

Tytułowa „godzina wilka” to według skandynawskich legend najciemniejszy moment nocy, mistyczna chwila, w której występuje zarówno najwięcej zgonów, jak i narodzin. Głównym tematem filmu Ingmar Bergman uczynił udrękę granego przez Maxa von Sydow Johana Borga – jego niemoc twórczą i artystyczną mękę, a w szerszej perspektywie: cierpienie wywołane samym istnieniem. Bergmanowscy bohaterowie to w głównej mierze postacie borykające się z bólem egzystencji, jednostki nadzwyczaj wrażliwe i dostrzegające znacznie więcej od przeciętnego człowieka. Ich refleksje, problemy i paraliżujące lęki sięgają zazwyczaj ponad zastaną rzeczywistość, odwołują się do mistycyzmu i sfery transcendencji. Protagoniści tego wielkiego kina stawiają kluczowe pytania o sens trwania, obecność i miejsce Absolutu w świecie czy istotę autokreacji.

Godzina wilka recenzja

Godzina wilka – Liv Ullmann

Zdaje się, że tak jest również w przypadku Johana Borga, w którego wnętrzu toczy się nie tylko walka z przeszłością i nieodgadnioną podświadomością, ale też starcie destrukcyjnych instynktów z samym życiem i wolą przetrwania. Tytułowy idiom jest więc faktyczną godziną wilka głównego bohatera – najcięższą próbą w jego dotychczasowej egzystencji, konfliktem Freudowskiego Erosa i Tanatosa, w jakim ujawniają się najmroczniejsze, skrywane przed światem obsesje, pragnienia i obawy artysty.

Między życiem a śmiercią

W tym kontekście symboliczną okazuje się postać żony Johana Borga – zagrana przez wybitną Liv Ullmann ciężarna Alma to metafora życia i przyziemności, które znajdują się w zagrożeniu przez autodestrukcyjne odruchy mężczyzny i jego postępujące odrealnienie. Będący w stanie psychicznego kryzysu artysta miota się niejako między życiem a śmiercią, targają nim tłumione przez lata popędy i mroczne siły ludzkiego umysłu, które w połączeniu z nieuchronnością losu prowadzą go wprost do upadku. Osobista katastrofa Johana Borga to, mówiąc językiem psychoanalizy, przegrana motywacji życia w obliczu nieustannego starcia z popędem śmierci.

Freudowski konflikt popędów życia i destrukcji świetnie oddaje w „Godzinie wilka” postać dawnej kochanki Johana Borga. Zmysłowy obraz utraconej partnerki wnosi do filmu ogromny ładunek namiętności – zmarła kobieta wciąż pozostaje obiektem fascynacji i pożądania głównego bohatera, który miewa coraz intensywniejsze wizje intymnych spotkań z piękną Veronicą. Tajemnicza postać grana przez aktorkę Ingrid Thulin to niejako samo w sobie połączenie Erosa i Tanatosa – instynkt życia zostaje zestawiony tu z seksualnością i fetyszem, natomiast fakt jej śmierci i filmowanie ciała kobiety jako zwłok ukazują drugi (tym razem negatywny) z naszych podstawowych popędów.

Film Godzina wilka

Godzina wilka – – Ingrid Thulin i Max von Sydow

 

Zarówno postać Johana Borga, jak i samo dzieło „Vargtimmen” stają się więc utożsamieniem dramatu człowieka w obliczu samej egzystencji, dążeń do odkrycia jej sedna, tajemnic i ostatecznego sensu, czyli odpowiedzi na frapujące ludzkość podstawowe pytania, wciąż pozostawione bez wyjaśnień przez nasze ograniczenia poznawcze. Jedno jest pewne – każdy z nas choć raz w życiu przeżywa osobistą godzinę wilka, moment zwątpienia i zupełnej beznadziei, a granica między realnością a poczuciem oderwania od świata bywa niezwykle krucha, prowadząc niekiedy człowieka w wir niezbadanych pokładów jego mrocznej psychiki. Bowiem jak napisał Friedrich Nietzsche: „Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas”.

Literatura:

“Kino epoki nowofalowej”, pod red. T. Lubelskiego, I. Sowińskiej, R. Syski, Universitas, Kraków 2015.