„Ich noce” – arcydzieło screwball comedy

It Happened One Night

 

Tytuł: „Ich noce” („It Happened One Night”)

Reżyseria: Frank Capra

Rok produkcji: 1934

Obsada: Clark Gable, Claudette Colbert, Walter Connolly, Roscoe Karns, Jameson Thomas i inni

 

„Ich noce” to największe artystyczne osiągnięcie w dorobku Franka Capry – twórcy, którego kino szczególnie spełniało pokrzepiającą funkcję X muzy. Dzieło uhonorowano pięcioma Oscarami w najważniejszych kategoriach: dla najlepszego filmu, reżysera, scenariusza oraz pierwszoplanowej roli męskiej i żeńskiej. Dynamiczne tempo akcji, uniwersalny humor, a w końcu fenomenalne aktorstwo duetu Clarka Gable’a z Claudette Colbert czynią z tej komedii wciąż uwielbianą przez widzów produkcję, do której seansu warto powracać.

„Ich noce” – „niezrównoważona komedia” Franka Capry

Ich noce” to pierwsze arcydzieło formującej się pod koniec pierwszej połowy lat 30. odmiany komedii romantycznej, zwanej screwball comedy. W amerykańskim slangu słowo „screwball” oznacza „niezrównoważony”, „dziwaczny”, „niekonwencjonalny”. Produkcje tego typu koncentrują się zazwyczaj na mało prawdopodobnym, niezwykłym zdarzeniu, które prowadzi głównych bohaterów do zawarcia małżeństwa. Prezentowanej opowieści towarzyszy ekranowa farsa, gagi, dynamiczny, miejscami cięty dialog, a także podstawowy motyw tzw. wojny płci.

„Ich noce” Franka Capry spełniają więc wszystkie kryteria, by nazwać je sztandarowym przykładem screwball comedy. Reżyser ponownie współpracował tu ze stałymi członkami swej ekipy – operatorem Josephem Walkerem oraz scenarzystą Robertem Riskinem, z którymi spotykał się na planie znakomitej większości swych filmów. Błyskotliwe, naznaczone sarkazmem i dowcipem dialogi, a także świetna, dynamiczna praca kamery, to obok brawurowej reżyserii główne atuty komedii Capry. Do historii przeszedł oczywiście wspaniały duet „króla Hollywood”, Clarka Gable’a, z Claudette Colbert. Aktorzy wspięli się tu na wyżyny swych zdolności, tworząc ikoniczną, komediową parę wielkiego ekranu.

Ich noce film 1934

W drogę!

Komedia Capry opowiada o rozkapryszonej dziedziczce fortuny, Ellie Andrews (Claudette Colbert), pragnącej wydostać się spod wpływu nadopiekuńczego i bogatego ojca, który unieważnił jej świeżo zawarty związek małżeński. Dziewczyna ucieka z domu, mając zamiar dotrzeć do ukochanego. W podróży Ellie napotyka jednak nonszalanckiego i niezwykle przystojnego dziennikarza Petera (Clark Gable), liczącego na zdobycie idealnego materiału do nowego artykułu, w którym przedstawiłby burzliwe losy rozpieszczonej córki milionera. Wkrótce podróżujący bohaterowie, mimo oczywistych różnic klasowych i odmiennych charakterów, postanawiają dla obopólnych korzyści udawać nowożeńców. A to z czasem zaowocuje wybuchem prawdziwej miłości…

Głównym czynnikiem kompozycyjnym „Ich nocy” pozostaje motyw drogi, co nadaje komedii Franka Capry przełomowego dla historii kinematografii charakteru. Akcja tego filmu rozgrywa się bowiem w ciągłej podróży, a kluczowe wydarzenia mają miejsce w autobusie, samochodzie, na przystanku, poboczu drogi, bądź w tanich motelach dla podróżujących, a nawet stogu siana, w którym Ellie i Peter ucinają sobie drzemkę. To właśnie w takiej scenerii zrealizowano najbardziej pamiętne sceny z „niezrównoważonej” komedii Capry, jak próba łapania stopa przez świadomie wykorzystującej swe kobiece atuty postać Claudette Colbert, lekcja poprawnego jedzenia pączków czy igrające z cenzurą Haysa budowanie zasłony z koca oddzielającej pojedyncze łóżka bohaterów, dzięki czemu mogą oni spędzić noc w jednym pokoju.

Ich noce recenzja

“Ich noce” – kiedy runą Mury Jerycha…

„Ich noce” to przede wszystkim zabarwiona komediową nutą opowieść o triumfie miłości. Uczucie łączące Petera i Ellie rodzi się mimo ich odmiennego pochodzenia, początkowej niechęci, wrogości reszty świata, a także nieprzeniknionych zrządzeń losu. Znamienny jest również fakt przemiany bohaterów – Ellie otrzymuje być może najcenniejszą lekcję samego życia, po której uczy się pokory, zaś Peter z cynicznego, szorstkiego mężczyzny maskującego swe emocje, zaczyna być świadomy własnych uczuć i postanawia zawalczyć o ukochaną kobietę, nawet gdy sytuacja wydaje się być beznadziejna. Nie bez znaczenia pozostaje tu obsadzenie w głównej roli Clarka Gable’a – ikony męskości w ówczesnej Fabryce Snów. W jednej z sekwencji aktor ściągnął koszulę, odsłaniając swój nagi tors. Przyczyniło się to do powszechnego odejścia od noszenia podkoszulków przez mężczyzn, co ugodziło w amerykański przemysł tekstylny.

Wielu krytyków wskazuje jednak na mniej pozytywne oblicze metamorfozy Ellie. Buntownicza postawa bohaterki przeradza się bowiem w podporządkowanie i uznanie męskiej dominacji. Jak pisze Elżbieta Ostrowska-Chmura: „Najpierw widzimy zawiązany na jej szyi męski szalik, później pojawia się na ekranie w męskiej piżamie. Te obce w wyglądzie Ellie elementy garderoby symbolicznie oznaczają z jednej strony stopniowe przejmowanie przez nią wartości prostego życia reprezentowane przez Petera, z drugiej – poddawanie się patriarchalnej władzy, spod której próbowała się uwolnić”.

Literatura:

„Kino klasyczne”, pod red. T. Lubelskiego, I. Sowińskiej i R. Syski, Kraków 2011.