„Jeszcze wyżej” – najsłynniejsza komedia Harolda Lloyda

Jeszcze wyżej

 

Tytuł: „Jeszcze wyżej” („Safety Last!”)

Rok produkcji: 1923

Reżyseria: Fred C. Newmeyer, Sam Taylor

Obsada: Harold Lloyd, Mildred Davis, Bill Strother, Noah Young, Westcott Clarke i inni

 

Harold Lloyd to legenda slapsticku i – obok Charliego Chaplina oraz Bustera Keatona – największy aktor komediowy wczesnego, amerykańskiego kina. „Jeszcze wyżej” to film, który wyniósł go na szczyt. Opowieść o sympatycznym, młodym karierowiczu z kultową sceną wspinaczki na szczyt wieżowca do dziś pozostaje najsłynniejszą pozycją w dorobku wybitnego artysty, który zaprezentował w filmie pełnię swych komediowych i akrobatycznych zdolności.

Harold Lloyd, czyli „stuprocentowy Amerykanin”

Harold Lloyd był legendarnym komikiem niemego okresu kina, który znakiem rozpoznawczym odgrywanych postaci uczynił charakterystyczny strój – elegancki garnitur, słomkowy kapelusz i słynne, okrągłe okulary. Jego bohaterowie byli zmuszeni stawiać czoła największym przeciwnościom losu, budzili sympatię i wyróżniali się optymistyczną, niezłomną postawą. Cechowała ich przy tym dodająca niepowtarzalnego uroku wrodzona niezręczność i pewna doza naiwności, które w połączeniu z nieustannymi tarapatami wywoływały świetny efekt komediowy. Swoje role Lloyd kreował w taki sposób, że mogli utożsamiać się z nim wszyscy widzowie. Z tego względu aktor szybko zdobył przydomek „stuprocentowego Amerykanina”.

Na przestrzeni dekad znakomity gwiazdor wystąpił w ponad 200 filmach, zyskując status jednego z najbardziej cenionych i uwielbianych przez amerykańską publiczność komików z początku XX wieku. Zdaje się, że dziś pamięć o honorowym laureacie Oscara i jego brawurowych dokonaniach zaczyna przemijać, jednak Harold Lloyd pozostaje w szeregu najwybitniejszych aktorów kina niemego w dziejach, a jego dorobek wciąż jest wart przypomnienia – w doskonały sposób ukazuje nam bowiem, jak wielką sztuką była nieudźwiękowiona epoka X muzy, kiedy aktorzy „mieli twarze”, porażając swą nadzwyczajną ekspresją i wyczuciem.

Jeszcze wyżej film

„Jeszcze wyżej” – o czym jest ten film?

„Jeszcze wyżej” pozostaje najsłynniejszym filmem z Haroldem Lloydem w roli głównej. Wytrzymująca próbę czasu, genialna komedia w reżyserii Freda C. Newmeyera i Sama Taylora opowiada o przezabawnych, słodko-gorzkich losach chłopaka z prowincji, który wyrusza do Nowego Jorku z nadzieją zdobycia dobrej posady i dorobienia się majątku. W rodzinnych stronach mężczyzna żegna się z piękną narzeczoną Mildred, która ma do niego przyjechać dopiero gdy chłopak zdobędzie już poważanie i fortunę.

Harold szybko przekonuje się jednak o szarej rzeczywistości życia w miejskiej dżungli – pracując w domu towarowym, nie jest w stanie odłożyć żadnych oszczędności, nie wystarcza mu na czynsz, a w dodatku całą wypłatę przeznacza na zakup błyskotek dla swej ukochanej, która naiwnie wierzy w kłamstwa przedstawione w listach o jego nieustannych awansach i podwyżkach. Wkrótce Mildred składa niespodziewaną wizytę zakłopotanemu mężczyźnie – Harold dwoi się i troi, aby jego przyszła żona nie odkryła prawdy o jego faktycznej sytuacji finansowej, odgrywając przed nią istny spektakl w miejscu zatrudnienia. Ostatecznie, aby zarobić dużą sumę pieniędzy, mężczyzna godzi się wspiąć po ścianie wieżowca na sam szczyt, co staje się najlepszą z możliwych reklam dla domu towarowego, w którym pracuje.

„Jeszcze wyżej”, czyli komedia z dreszczykiem

„Jeszcze wyżej” to nakręcona po mistrzowsku, imponująca pod względem technicznym, a także pełna wciąż zabawnych gagów komedia, w której odnajdziemy zaskakujące zwroty akcji oraz pełne napięcia i dramatyzmu sceny, dodające zabawnej tonacji nutę dreszczyku. Do historii kina przeszła przede wszystkim scena, kiedy bohater Harolda Lloyda wspinając się po ścianie budynku, zawisa niebezpiecznie na wysokości kilkunastu pięter, trzymając się kurczowo wskazówki zegara. Legenda głosi, że aktor odegrał wszystkie ryzykowne sekwencje bez pomocy kaskadera, natomiast ujęcia zostały nakręcone na tak pokaźnej wysokości, w naturalnej scenerii. W rzeczywistości Harold Lloyd faktycznie nie wymagał usług dublerów, jednak nigdy nie wspiął się wyżej niż 2 metry nad ziemią. Perfekcyjny efekt wysokości uzyskano dzięki zdjęciom trickowym, świetnym manipulacjom scenografią, a w końcu odpowiednim ustawieniom kamery.

Jeszcze wyżej

W drodze na szczyt…

„Jeszcze wyżej” stanowi ponadto błyskotliwą i pełną sarkazmu metaforyczną opowieść o losach karierowicza, pragnącego spełnić swój „american dream”. Ryzykowna wyprawa po kolejnych piętrach wieżowca staje się więc symbolem wspinaczki po szczeblach kariery czy szerzej – samej drabiny społecznej. Perypetie filmowego Harolda to właściwy obraz przeciwności losu, lęków i ograniczeń, z jakimi mierzy się młode pokolenie, dopiero co przekraczające bramę dorosłego życia. Małżeństwo, praca i społeczny szacunek nabierają w filmie „Jeszcze wyżej” uniwersalnego charakteru, jawiąc się nie tylko jako podstawowe instytucje i cele, do jakich dąży człowiek współczesny, ale też jako swoista pułapka, w którą wrzuca nas sam system wszechobecnych norm i konwenansów. W tak skomplikowanym i pełnym trudów układzie może nas ocalić jedynie dystans oraz poczucie humoru  – zdają się ironicznie kwitować Fred C. Newmeyer i Sam Taylor.