„Kłopoty z Harrym” – Hitchcock w komediowym wydaniu

The Trouble with Harry

Tytuł: „Kłopoty z Harrym” („The Trouble with Harry”)

Rok produkcji: 1955

Reżyseria: Alfred Hitchcock

Obsada: John Forsythe, Edmund Gwenn, Shirley MacLaine, Mildred Natwick, Royal Dano, Mildred Dunnock i inni

 

„Kłopoty z Harrym” to wyjątkowa pozycja w twórczości Alfreda Hitchcocka – mistrz suspensu zrealizował bowiem jedyną czarną komedię w swym dorobku o iście angielskim humorze. Film z debiutującą Shirley MacLaine, doskonałym scenariuszem i świetnymi zdjęciami Roberta Burksa nie tylko bawi czy zachwyca jesienną scenerią. To również ironiczna wykładnia dwóch podstawowych ludzkich popędów wyodrębnionych przez Sigmunda Freuda – Erosa i Tanatosa.

„Kłopoty z Harrym” – jedyna czarna komedia Hitchcocka

Choć Alfred Hitchcock zrealizował niewiele komedii, to humor towarzyszył mu praktycznie przez całą twórczość. Mistrz suspensu od wczesnych lat młodości wprost uwielbiał makabryczne żarciki i często płatał figle, o czym mogło się przekonać wielu współpracujących z reżyserem aktorów (w tym gwiazda „Psychozy”, Janet Leigh, na której Hitch testował „zwłoki” pani Bates, podrzucając je do garderoby aktorki). W większości dzieł twórcy odnajdujemy tonację komediową i charakterystyczny dowcip, jak na prawdziwego Brytyjczyka przystało. Hitchcock słynął bowiem z przełamywania pełnych napięcia scen subtelnym humorem i nawet w takich dreszczowcach jak „Człowiek, który wiedział za dużo”, „Psychoza” czy „Sznur” wychwycimy komediowe wstawki pod postacią zabawnej wymiany zdań, drugoplanowej postaci, bądź żartu sytuacyjnego.

„Kłopoty z Harrym” to jedyna czarna komedia w dorobku Hitchcocka (wypada odnotować, że reżyser miał również na koncie screwball comedy „Pan i pani Smith” z 1941 roku). Podstawą scenariusza filmu była powieść Jacka Trevora Story’ego. Autor „Osławionej” współpracował tu ze stałymi członkami swej legendarnej ekipy – kompozytorem muzyki filmowej Bernardem Herrmannem, operatorem Robertem Burksem i najsłynniejszą kostiumografką Złotej Ery Hollywood, Edith Head.

Kłopoty z Harrym film 1955

Oto w niewielkiej miejscowości w Nowej Anglii mieszkańcy odkrywają w pobliskim lesie zwłoki tajemniczego mężczyzny. Co gorsza, wszyscy poczuwają się do odpowiedzialności za śmierć tytułowego Harry’ego. Kapitan Wiles (w tej roli Edmund Gwenn) sugeruje na przykład, że mógł go postrzelić w czasie polowania, z kolei panna Gravely (Mildred Natwick) przyznaje, że uderzyła mężczyznę butem po tym, jak ten ją napastował – na tyle mocno, że mogło to spowodować jego zgon. Wraz z artystą Samem Marlowem (John Forsythe) i żoną denata, wychowującą kilkuletniego synka Jennifer Rogers (Shirley MacLaine), bohaterowie starają się zataić fakt o śmierci i domniemanym morderstwie Harry’ego przed zastępcą szeryfa. W międzyczasie niefortunne zdarzenie zaczyna ich do siebie zbliżać, co zaowocuje wybuchem namiętnych uczuć.

Kłopoty z Harrym komedia Hitchcocka

Komizm filmu „Kłopoty z Harrym”

Jak na czarną komedię przystało, Hitchcock sprawnie operuje w „Kłopotach z Harrym” groteską i absurdem, czyniąc przedmiotem żartu poważną tematykę, jak śmierć i domniemana zbrodnia. Komizm tego dzieła przejawia się w ironicznych dialogach, a także konstrukcjach postaci. Przyjrzyjmy się na przykład sylwetce starej panny Gravely – kobieta, widząc kapitana próbującego ukryć zwłoki Harry’ego, pyta zwyczajnym, sympatycznym tonem czy ma kłopoty, zupełnie tak samo, jakby ucinała sobie rutynową pogawędkę na temat pogody. Takich elementów jest znacznie więcej, jak choćby wyolbrzymiona „drastyczna” opowieść Jennifer o jej mężu, zestawienie ujęć błąkającego się po lesie z zabawkową bronią chłopca, który dostrzega martwe ciało czy zachowanie Marlowa, który w zamian za oddanie swych bezcennych obrazów milionerowi domaga się koszyka truskawek i nowej kasy dla pani Wiggs. Znamienne jest również, że w rzeczywistości wszystkich raduje śmierć Harry’ego.

Komediowy wydźwięk historii wzmaga oczywiście niemal karykaturalne zestawienie opowieści kryminalnej z idylliczną atmosferą Nowej Anglii, błogim życiem funkcjonującej tam ludności i urokliwymi pejzażami skąpanymi w promieniach słońca, a także kolorach jesiennych liści. Wiele wnosi również muzyka autorstwa Bernarda Herrmanna, która podkreśla groteskowy charakter „Kłopotów z Harrym” – to pogodne, beztroskie melodie niosące skojarzenie z niewinnością oraz charakterem filmów familijnych.

Kłopoty z Harrym recenzja

Eros i Tanatos

„Kłopoty z Harrym” to obok „Zawrotu głowy” najważniejszy film Hitchcocka podejmujący wątek freudowskiego Erosa i Tanatosa. Psychoanaliza stanowi klucz do odczytaniach większości dzieł mistrza suspensu, jednak mało który z jego utworów tak dosadnie przedstawia owoce nauki Sigmunda Freuda. Popęd życia i śmierci przejawia się tu w pełnym ironii wątku miłosnym, zainicjowanym przez odkrycie zwłok Harry’ego. Bohaterowie łączą się w pary wprost nad ciałem denata – Jennifer przyjmuje oświadczyny Sama, a panna Gravely oraz kapitan mimo podeszłego wieku prowadzą gorący flirt, który, jak się domyślamy, poskutkuje ich związkiem. Symboliczna w tym kontekście okazuje się więc pora roku, w jakiej rozgrywa się akcja filmu. Jesień staje się metaforą późnej miłości bohaterów, którzy zakochują się w sobie w czasie zapadającej w sen przyrody i śmierci.

Jak pisze Krzysztof Loska, w „Kłopotach z Harrym” „śmierć nie kończy życia, ale odnawia go, pozwalając na odrodzenie świata, jego powtórne stworzenie”.

Literatura:

K. Loska, “Hitchcock – autor wśród gatunków”, Rabid, Kraków 2002.