„Kobieta samotna” – „Za mną nikt nie stoi”

Kobieta samotna

 

Tytuł: Kobieta samotna

Rok produkcji: 1981

Reżyseria: Agnieszka Holland

Obsada: Maria Chwalibóg, Bogusław Linda, Paweł Witczak, Jerzy Trela, Sława Kwaśniewska, Krzysztof Zaleski i inni

 

 

„Może to dobrze, że tak urządzili nasze życie, że człowiek nie ma czasu na myślenie”

Kobieta samotna w reżyserii Agnieszki Holland to osadzony w naturalizmie pesymistyczny obraz wpasowujący się w tematykę kina moralnego niepokoju. Film Holland to skromny krzyk prostego człowieka – nieszczęśliwego i odrzuconego przez społeczeństwo, w którym wbrew ówczesnym nastrojom początku lat 80. nie dochodzi do gloryfikacji Solidarności. Kobieta samotna jest filmem przejmującym, niedającym nadziei na lepszą przyszłość.

Irena – kobieta samotna

Scenariusz do filmu Kobieta samotna został napisany przez reżyserkę Agnieszkę Holland wraz z Maciejem Karpińskim. Zdjęcia wykonał Jacek Petrycki, natomiast za muzykę odpowiadał Jan Kanty Pawluśkiewicz. Na odtwórców głównych ról wybrano Marię Chwalibóg oraz Bogusława Lindę, którzy za swoje kreacje zostali nagrodzeni na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 1988 roku. Kobieta samotna została ukończona już w 1981 roku, jednak ze względu na sytuację polityczną Polski tamtego okresu (z wprowadzeniem stanu wojennego na czele) i wynikającej z niej wzmożonej cenzury, film miał swoją premierę w kraju dopiero sześć lat później.

Kobieta samotna stanowi dojmującą opowieść o losach listonoszki w średnim wieku, Ireny (Maria Chwalibóg), która samotnie wychowując nieślubnego synka Bogusia, walczy o zapewnienie podstawowych warunków bytowych. Irena wraz z dzieckiem żyją na skraju ubóstwa w pokoiku przy torach kolejowych. Ich codzienny spokój zakłóca nienawistny sąsiad, który stara się sprowokować Irenę do wyprowadzki, na każdym kroku okazując jej brak szacunku i tworząc atmosferę zagrożenia w jej własnym domu. Sąsiad nie tylko gnębi słownie rodzinę Ireny, ale również czynem utrudnia jej życie, zabierając dostęp do światła oraz wody.

Film Kobieta samotna recenzja

Irena ciężko pracuje na poczcie, zajmuje się starą, schorowaną ciotką, resztę jej planu dnia wypełnia zajmowanie się domem, wychowywanie syna i nieudolne starania o poprawę ich sytuacji materialnej – nie ma wolnego czasu, który mogłaby poświęcić tylko dla siebie. Irena jest samotna nie tylko ze względu na brak partnera czy bliskiej osoby, która mogłaby zapewnić jej wsparcie, ale również dlatego, że nie doświadcza ona samej siebie. W swojej samotności Irena pozostaje bez pomocy, niezrozumiana i rozżalona, lecz stale mająca nadzieję na zaznanie sprawiedliwości.

W tak ciężkiej życiowej sytuacji jej los splata się niespodziewanie z młodszym rencistą Jackiem (Bogusław Linda). Podobnie jak Irena szykanowana za bycie niewykształconą, samotną matką, Jacek również zostaje odrzucony przez społeczeństwo ze względu na swoje kalectwo i intelektualne opóźnienie. Dwójkę tych bohaterów dzieli spora różnica wieku, ale łączy ich samotności i w braku wsparcia z zewnątrz. Przypadkowe spotkanie Ireny i Jacka prowadzi do nawiązania romansu, dzięki któremu choć na chwilę potrafią zapomnieć o marazmie życia i doznać szczęścia.

Kochankowie marzą wspólnie o odmianie losu, które miałoby dokonać się za sprawą ich wyjazdu za granicę. Do tego potrzebne są jednak pieniądze (jak mawia Jacek: „człowiek musi mieć pieniądze, dopiero wtedy jest człowiekiem”), które Irena postanawia ukraść z miejsca pracy. Bohaterka jest zrezygnowana i wyczerpana zmaganiem o poprawę bytowej sytuacji – nie może liczyć na pomoc państwa, ani dalszej rodziny, jest zdana jedynie na siebie. To właśnie sprawia, że jedyną nadzieję na szczęście dostrzega w osobie Jacka, dla niego jest w stanie dokonać przestępstwa i porzucić synka (po którego planuje szybko powrócić). Irena ma zwyczajnie dość rzeczywistości i z tego powodu całkowicie zatraca się w swoim uczuciu do Jacka. Ich plany okażą się jednak skazane na niepowodzenie, a historia Ireny zakończy się tragicznie.

Krzyk odrzuconej jednostki podczas Karnawału Solidarności

W wypowiedzi z 25 marca 2005 roku dla Telewizji Kino Polska Agnieszka Holland przyznała, że Kobieta samotna była pewnego rodzaju reakcją na powszechny optymizm w polskiej kinematografii wywołany Karnawałem Solidarności. Reżyserka przypisała Kobietę samotną jako kontrę na przykład dla Człowieka z żelaza (1981) Andrzeja Wajdy.

Agnieszka Holland nie gloryfikuje w swym filmie Solidarności. Wskazuje natomiast na pomijany problem oddziaływania okresu wielkich przemian na jednostki słabsze, odtrącone. Tłem dla dramatu filmowej bohaterki Ireny są właśnie początki przemian dokonywanych w Polsce, kiedy czyniono pierwsze kroki ku demokratyzacji. W czasie gdy na ulicach tłumy krzyczą o wolności i ideałach Solidarności, krzyku Ireny nikt nie słyszy. Kobieta wypowiada bardzo znaczące zdanie „Za mną nikt nie stoi!” – nie jest w stanie pomóc jej ani partia, ani NSZZ Solidarność.

Kobieta samotna - Maria Chwalibóg

Gdy krewni namawiają Irenę do zapisania się do Solidarności, ta kieruje się nie wyższymi ideałami, lecz zdrowym rozsądkiem – odrzuca propozycję, gdyż obawia się, że jej członkostwo wywołałoby represje ze strony władzy, a jej sytuacja tylko by się pogorszyła – Irena nie może na to pozwolić, w końcu ma pod opieką Bogusia. Holland wydobywa z entuzjazmu wokół działań Solidarności dramat słabej jednostki, bezbronnej kobiety, która mimo ciążącej niedoli i beznadziei sytuacji do końca walczy o godność.

Kobieta samotna jest przejmująco realistycznym obrazem położenia człowieka wykluczonego w realiach PRL-u. Pokazuje jak trudne, a czasami wręcz niemożliwe, było przetrwanie w czasach komunizmu, które wiązało się z licznymi wyrzeczeniami. Film przenika zaciekły pesymizm, który Holland wydobywa wprost z życia osamotnionej, skazanej na niepowodzenie, nieszczęśliwej jednostki, której życie wypełnia beznadzieja. Mimo to, jednostka ta walczy o godność do utraty sił, jednak jak pokazuje w tym obrazie Holland: bezskutecznie – nie jest w stanie zwyciężyć z szarą, ponurą rzeczywistością.

Za Kobietę samotną Agnieszka Holland zdobyła Nagrodę Specjalną Jury na FPFF w Gdyni w 1988 roku. Na początku 2019 roku brytyjski „The Observer” umieścił Kobietę samotną wśród 25 filmów „definiujących kino europejskie”. Janusz Wróblewski tak napisał o Kobiecie samotnej:

„[Kobieta samotna mówi] o upodleniu, niszczeniu godności i podważaniu prawa do istnienia lekceważonej i spychanej na margines najbardziej bezbronnej części społeczeństwa. (…) Stosunek Holland do rzeczywistości jest nacechowany etycznie. Wspólnota, jak pokazuje reżyserka, rozpada się wprost proporcjonalnie do procesu zobojętnienia ludzi na żądanie wartości i sensu”.

Źródła:

M. Bogaczyk-Vormayr, Agnieszka Holland: Kobieta samotna. (23.04.2013), http://filozofia.amu.edu.pl

Janusz Wróblewski, Kamienny świat, „Kino” 1989, nr 6.