„Kobieta w oknie” – klasyk kina noir

Kobieta w oknie

 

Tytuł: „Kobieta w oknie” („The Woman in the Window”)

Rok produkcji: 1944

Reżyseria: Fritz Lang

Obsada: Edward G. Robinson, Joan Bennett, Dan Duryea, Raymond Massey, Edmund Breon i inni

 

Fritz Lang – jeden z czołowych przedstawicieli niemieckiego ekspresjonizmu nazywany „mistrzem ciemności” – po wyjeździe do Hollywood w drugiej połowie lat 30. XX wieku dał się poznać przede wszystkim jako przełomowy i nieoczywisty twórca dzieł z gatunku noir. Czarno-biały film „Kobieta w oknie” stanowi najlepszy tego przykład. Obraz utrzymany w niemal halucynacyjnym klimacie oniryzmu, urzekający doskonałymi zdjęciami oraz przewrotną intrygą to jedna z najwybitniejszych pozycji w dorobku Langa z okresu czwartej dekady ubiegłego wieku. W rolach głównych wystąpili ulubieni aktorzy reżysera – Edward G. Robinson i Joan Bennett jako tajemnicza i prowadzącą mężczyznę do katastrofy femme fatale.

„Kobieta w oknie” – opowieść o pewnej femme fatale

Scenariusz filmu „Kobieta w oknie” został oparty na podstawie powieści J. H Wallisa pod tytułem „Once Off Guard” z 1942 roku. Głównym bohaterem dzieła Fritza Langa jest profesor psychologii Richard Wanley (w tej roli Edward G. Robinson), który podczas nieobecności żony ulega zauroczeniu piękną kobietą obecną na obrazie w jednej z galerii. Pewnego wieczoru podziwiający obraz profesor zostaje zagadnięty przez widniejącą na nim kobietę, Alice Reed (Joan Bennett), która zaintrygowana fascynacją starszego mężczyzny, zaprasza go do swojego mieszkania. Podekscytowany możliwością romansu Wanley nie podejrzewa, że wizyta w domu Alice zamieni jego życie w istny koszmar. Bohater zostaje bowiem niespodziewanie uwikłany w morderstwo…

Kobieta w oknie 1944

Wybitne kreacje aktorskie w filmie „The Woman in the Window”

Jedną z największych zalet filmu Fritza Langa – obok perfekcyjnej strony wizualnej oraz frapującej fabuły – jest z pewnością gra aktorska. Zarówno Joan Bennett, jak i Edward G. Robinson dowodzą „Kobietą w oknie” wielkości swych talentów, tworząc złożone, ambiwalentne moralnie kreacje, które urzekają swym naturalizmem.

Edward G. Robinson omawianym filmem przeformułował swój dotychczasowy wizerunek na wielkim ekranie. Utożsamiany po premierze kultowego „Małego Cezara” (1931) z portretem kinowego gangstera aktor u Langa stworzył całkowicie odmienną kreację naiwnego, podległego kobietom mężczyzny przechodzącego tzw. kryzys wieku średniego, który wpada w sidła niebezpiecznej femme fatale. Tym samym jego rola ekranowego „kata” zmieniła się na pozycję ofiary uwikłanej w misterną intrygę.

Zjawiskowa Joan Bennett sprostała skomplikowanej postaci kobiety fatalnej. Jej bohaterka hipnotyzuje zarówno podstarzałego profesora Wanleya, jak i samego widza, jest świadoma swych atutów, kusząca i niebezpieczna. Daleko jej jednak od typowej, przesiąkniętej do szpiku kości złem femme fatale i dzięki tej niejednoznaczności kreacja Bennett wiele zyskuje. Co ciekawe rok od premiery „Kobiety w oknie” gwiazda ponownie spotkała się z Edwardem G. Robinsonem na planie dzieła Langa zatytułowanego „Szkarłatna ulica” (1945).

The Woman in the Winow 1944

„Kobieta w oknie”, czyli Fritz Lang mistrzem kina noir

Fritz Lang przywiózł do Hollywood niezrównaną umiejętność budowania aury tajemnicy, a także posługiwania się estetyką mroku, wykorzystując przy tym dorobek niemieckiego ekspresjonizmu. W filmach noir Fritza Langa z lat 40. ubiegłego stulecia odnajdziemy główne składowe wspomnianego nurtu, jak symboliczna scenografia, oniryczny klimat i metafora światłocienia czy miejskiego labiryntu. W „Kobiecie w oknie” reżyser osiągnął ów efekt dzięki współpracy ze swym stałym operatorem, Miltonem R. Krasnerem. Krasner wspiął się tu na wyżyny swego talentu, tworząc doskonałe, spowite mrokiem zdjęcia, na których filmowe postacie wydobywają się z ciemnych przestrzeni niczym oświetlone blaskiem świecy, co wywołuje liczne konotacje ze stylistyką obrazów epoki baroku.

Również pesymistyczny wydźwięk dzieła wpisuje film „Kobieta w oknie” do kanonu osiągnięć kina noir. I choć zakończenie produkcji Langa przybiera wymiar pozytywny – tragiczne wydarzenia z życia profesora okazują się należeć jedynie do sfery jego marzeń sennych – to przesłanie filmu niesie za sobą realistyczny osąd o zburzeniu podstawowego ładu w świecie oraz zatarciu uniwersalnych granic dobra i zła, którym wtóruje wniosek o fatalizmie losu.