„Krótki film o zabijaniu”, czyli Kieślowski zgłębia V przykazanie

A Short Film About Killing 1987

 

Tytuł: „Krótki film o zabijaniu”

Rok produkcji: 1987

Reżyseria: Krzysztof Kieślowski

Obsada: Mirosław Baka, Krzysztof Globisz, Jan Tesarz, Zbigniew Zapasiewicz, Artur Barciś i inni

 

„Krótki film o zabijaniu” to przełomowe dzieło w karierze Krzysztofa Kieślowskiego, które otworzyło przed polskim reżyserem drzwi do międzynarodowej sławy. Obraz stanowił próbę reinterpretacji piątego przykazania Dekalogu w odniesieniu do współczesnego świata, a także został bezpośrednio powiązany z toczącą się wówczas w kraju zaciekłą dyskusją na temat kary śmierci. Kieślowski stworzył wstrząsający i wymykający się jednoznacznemu odczytaniu obraz, który zachwycił publiczność na Festiwalu w Cannes. Pozostający pod wrażeniem filmu francuski krytyk nazwał Kieślowskiego „najwybitniejszym polskim reżyserem lat osiemdziesiątych”.

„Krótki film o zabijaniu” – kinowy Dekalog V

„Krótki film o zabijaniu” to kinowa wersja piątej części cyklu telewizyjnego „Dekalog” według scenariusza Krzysztofa Kieślowskiego i Krzysztofa Piesiewicza. Tym razem twórcy przyglądają się piątemu przykazaniu „nie zabijaj”, odnosząc je w realia współczesności. Film zagwarantował Kieślowskiemu międzynarodowe uznanie, a także stanowił jedno z największych osiągnięć w jego dorobku. „Krótki film o zabijaniu” doceniono m.in. na Festiwalu w Cannes, gdzie przyznano mu Nagrodę Jury dla najlepszego filmu oraz nagrodę FIPRESCI czy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, gdzie – ex aequo z „Krótkim filmem o miłości” – otrzymał Złotego Lwa.

To historia dwudziestoletniego Jacka Łazara (w tej roli wybitny Mirosław Baka), który przyjeżdża do Warszawy. Mężczyzna odwiedza zakład fotograficzny, udaje się również do cukierni, a w końcu wsiada do taksówki. Znajdując się na obrzeżach miasta, brutalnie morduje taksówkarza – dusi go, a gdy ten zdradza oznaki życia, zaciąga na brzeg stawu i tam masakruje przy użyciu kamienia. Następnie Jacek zjada kanapkę ofiary, kradnie jej samochód i wraca do centrum. W międzyczasie młody adwokat-idealista Piotr świętuje zdanie egzaminów. Drogi bohaterów łączą się, gdy zbrodnia Jacka zostaje odkryta. Mimo starań Piotra, jego klient zostaje skazany na karę śmierci.

Krótki film o zabijaniu

„Krótki film o zabijaniu” poraża sugestywnym obrazem świata przedstawionego. Miasto staje się tu siedliskiem zła i brutalności. To świat brzydoty, brudny, przeładowany agresją, niepozostawiający żadnych złudzeń co do moralnego upadku współczesnego człowieka. Ciemne światło i naturalistyczne ujęcia zdewastowanych budynków czy błota budują silnie oddziałującą na zmysły złowieszczą atmosferę. Zdjęcia Sławomira Idziaka to niewątpliwie wybitne osiągnięcie w dorobku operatora. Ukazana w filmie przestrzeń – podobnie jak pokój Raskolnikowa ze „Zbrodni i kary” Dostojewskiego – ma wyraźny wpływ na motywację bohatera, podsycając go do zbrodni.

„Krótki film o zabijaniu” – przeciw karze śmierci

Premiera filmu Kieślowskiego zbiegła się w czasie z toczącą się w Polsce dyskusją na temat kary śmierci. Nie dziwi więc fakt, że „Krótki film o zabijaniu” został odczytany właśnie w tym kontekście. Wielu filmowców utożsamiało dzieło ze swoistym protestem reżysera, zabierającego głos przeciwko karze śmierci. Wśród podzielonych głosów krytyki można było zauważyć tendencję do oceniania produkcji w zależności od osobistego stosunku danego recenzenta wobec kary śmierci.

Krótki film o zabijaniu recenzja

Niedługo po premierze obraz wywołał istną burzę. Przeciwnicy kary śmierci odebrali „Krótki film o zabijaniu” jako dzieło wstrząsające, z sukcesem budzące współczucie publiczności wobec ekranowego mordercy i skazańca, którego portret psychologiczny został wzbogacony o trudne dzieciństwo oraz traumatyczne wspomnienie tragicznej śmierci ukochanej siostry. Jacek Łazar to postać wyalienowana i samotna. Jest on wkraczającym w świat dorosłości młodzieńcem z góry skazanym na niepowodzenie. W konstrukcję tworzonego przez Kieślowskiego świata zostało bowiem wpisane okrucieństwo i przemoc. Te elementy figury mężczyzny mają za zadanie poruszyć widzem na tyle mocno, że w końcowej scenie wykonania kary śmierci, będzie on sprzeciwiał się wyrokowi, jaki otrzymał Jacek.

Niejednoznaczność protestu Kieślowskiego

Nie zabrakło jednak mniej entuzjastycznych recenzji. Niektórzy krytycy wskazywali na niepowodzenie zamysłu twórców czy zbyt naiwne manipulowanie widzem, uzasadniając to nieuprawomocnionym zestawieniem dwóch scen śmierci. Zabójstwo taksówkarza to jedna z najdrastyczniejszych sekwencji w historii polskiego kina, scena brutalna i długa, której, zdaniem wielu, nie sposób porównać do wyroku śmierci Jacka-mordercy. Zwolennicy kary śmierci wprost zaznaczali w swych tekstach, że „Krótki film o zabijaniu” nie tylko nie dostarcza wystarczających argumentów przeciwko karze śmierci, ale wręcz do niej przekonuje, biorąc pod uwagę okrucieństwo i szczegółowość zbrodni Jacka.

Dekalog 5

Wskazywano również, że Kieślowski celowo potraktował swych bohaterów nierówno. Jacek od pewnego momentu zostaje przedstawiony w taki sposób, że wzbudza sympatię, natomiast zamordowany taksówkarz jest filmowany beznamiętnie, z podkreśleniem jego arogancji i gburowatości. Warto jednak zwrócić uwagę na drastyczność samego wyroku Jacka, co osłabia zarzut o niewspółmierności dwóch śmierci. Ostatnie minuty życia bohatera przerażają. Prowadzony na śmierć przez powieszenie Jacek zostaje odarty ze swego człowieczeństwa. Sposób wykonania wyroku jest szokujący, z pewnością przerysowany (w to chcemy wierzyć), budzący trudne emocje, które ciężko przepracować po seansie.

To profesor Mirosław Przylipiak najlepiej podsumowuje odbiór dzieła Krzysztofa Kieślowskiego: „Krótki film o zabijaniu został przyjęty przede wszystkim jako głos w dyskusji nad karą śmierci. Zazwyczaj uważano, że jest głosem zdecydowanego przeciwnika kary śmierci, co przeciwnicy kary śmierci podnosili jako wielką zaletę, a zwolennicy – wadę. (…) Wreszcie część krytyków była zdania, że reżyser jest bezstronny, prezentuje problem, nie zajmując wyraźnego stanowiska, czego dowodzi równie brutalne przedstawienie obu morderstw oraz obdarzenie obu głównych protagonistów (mordercy i ofiary) równą liczbą cech antypatycznych”.

Źródła:

M. Przylipiak, „Krótkie filmy”, „Dekalog” oraz „Podwójne życie Weroniki” Krzysztofa Kieślowskiego w zwierciadle polskiej krytyki filmowej, „Kwartalnik Filmowy” 1998, nr 24, s. 133-168.

www.filmpolski.pl