„Lokator” – najlepszy film niemy Alfreda Hitchcocka

Lokator

 

Tytuł: Lokator (ang. The Lodger – A Story of the London Fog)

Rok produkcji: 1927

Reżyseria: Alfred Hitchcock

Obsada: Ivor Novello, June Tripp, Marie Ault, Arthur Chesney, Malcom Keen i inni

 

Zrealizowanego w 1927 roku Lokatora uznaje się za najwybitniejszy niemy film Alfreda Hitchcocka. Czerpiąc inspirację z estetyki ekspresjonizmu, pracy Friedricha Wilhelma Murnaua i nierozwiązanych zbrodni Kuby Rozpruwacza mistrz suspensu stworzył dzieło nazywane „pierwszym w pełni hitchcockowskim” obrazem, w którym doszło do ukształtowania głównych motywów jego twórczości.

Za mgłą…

„Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć”, mawiał Alfred Hitchcock. Lokator to jedno z jego arcydzieł realizujących ów schemat – film otwiera ujęcie krzyczącej dziewczyny, jednej z ofiar grasującego na ulicach Londynu „Mściciela”. Seryjny morderca wybiera na swe ofiary młode blondynki, siejąc tym samym panikę wśród jasnowłosych dziewcząt. Jedną z nich jest główna bohaterka, Daisy Bunting (w tej roli June Tripp), urodziwa modelka, której rodzice zajmują się wynajmowaniem pokoi.

Pewnego wieczoru w progu rezydencji Buntingów zjawia się tajemniczy mężczyzna (Ivor Novello) poszukujący lokum. Nowy lokator zachowuje się dość ekscentrycznie – żąda usunięcia ze ścian swego pokoju portretów młodych kobiet, a nocną porą znika na wiele godzin. Podejrzany młodzieniec budzi jednak sympatię Daisy, która spędza z nim coraz więcej wolnego czasu, budząc tym samym zazdrość we własnym narzeczonym – policjancie imieniem Joe (Malcolm Keen). W tym samym czasie „Mściciel” wciąż pozostaje nieuchwytny, a jego zbrodnicza działalność zbiera krwawe żniwo. Podejrzenia Buntingów padają na tajemniczego lokatora…

Lokator film

Wyjątkowość Lokatora

Lokator był trzecim filmem w reżyserii Alfreda Hitchcocka, którego premierę poprzedził debiut fabularny twórcy – Ogród rozkoszy (1925) oraz dramat Orzeł górski (1926; jego wszystkie kopie zaginęły, a dziś pozostaje jednym z najbardziej poszukiwanych filmów przez Brytyjski Instytut Filmowy). W połowie lat 20. ubiegłego stulecia mistrz suspensu zobaczył sztukę zatytułowaną Kim on jest? na podstawie powieści The Lodger autorstwa Marie Belloc Lowndes i to właśnie owo przedstawienie stało się bezpośrednią inspiracją do nakręcenia ekspresjonistycznego arcydzieła.

The Lodger zajmuje szczególne miejsce wśród pozostałych niemych obrazów Hitchcocka – analizując wczesną twórczość reżysera, możemy z łatwością zauważyć, że tematy przewodnie jego niemych filmów dotyczyły przede wszystkim problematyki moralnej (np. Na równi pochyłej, Łatwa cnota) oraz miłosnej (Człowiek z wyspy Man, Żona farmera). Realizowały również schemat formuły melodramatu. Lokator jest więc w istocie jedynym niemym dreszczowcem Hitchcocka, gatunkiem, który w przyszłości wpisze się w legendę artysty.

I choć Hitchcock zasłynął głównie jako doskonały twórca thrillerów, to ograniczenie jego maestrii do jednej konwencji wydaje się daleko krzywdzące – był on nie tylko mistrzem suspensu i ekranowego napięcia, ale też mistrzem stylu romantycznego, który perfekcyjnie i z wielką dozą wyczucia filmował sceny miłosne. Hitch to również autor przekraczający reguły jednego gatunku – zrealizował m.in. musical (Wiedeńskie walce), film sportowy (Ring), przygodowy (Oberża Jamajka) czy kostiumowy (Pod znakiem Koziorożca).

Lokator Hitchcock

Ekspresjonistyczne inspiracje Lokatora

Współcześnie Lokator jest uznawany za jedno z arcydzieł nieudźwiękowionej epoki kina. Tytuł ten zawdzięcza imponującej warstwie wizualnej, utrzymanej w ekspresjonistycznej stylistyce. „Lokator był pierwszym filmem, w którym wykorzystałem to, czego nauczyłem się w Niemczech. Działałem w tym filmie instynktownie; po raz pierwszy próbowałem własnego stylu” – wyznał po latach w wywiadzie z François Truffautem sam Hitchcock.

Tym, co łączy niemy film The Lodger z ekspresjonistyczną tradycją, są z pewnością powielane ujęcia schodów, nietypowe kąty widzenia kamery, zniekształcenie perspektywy, a w końcu światłocień, co zaznaczał w swej analizie Donald Spoto. Z kolei Krzysztof Loska zwraca uwagę na tytułową figurę lokatora, wywołującą skojarzenie z mroczną postacią wampira, znanego choćby z Nosferatu Friedricha Wilhelma Murnaua. W rolę tajemniczego mężczyzny wcielił się ówczesny gwiazdor Ivor Novello. To właśnie jego angaż do filmu Lokator wymusił na twórcach zmianę zakończenia – ostatecznie młodzieniec okazuje się niewinny. Gwiazdor nie mógł okazać się złoczyńcą, mimo że budowane przez cały seans napięcie i liczne poszlaki (m.in. walizka, plan miasta) jednoznacznie wskazywały, że lokator jest „Mścicielem”. Z podobnym problemem Hitchcock spotka się w latach 40., przy realizacji hollywoodzkiej produkcji Podejrzenie, gdzie posądzany o zbrodnicze zamiary bohater Cary’ego Granta zostaje oczyszczony z wszelkich zarzutów, głównie przez wzgląd na reputację aktora – „amanta i komika” wielkiego ekranu.

Lokator 1927

Znamienną dla dzieła The Lodger jest metaforyczna obecność mgły, podsycająca nie tylko groźną atmosferę na ulicach Londynu, gdzie w każdym zaułku może czyhać niebezpieczny „Mściciel”, ale też budująca klimat tajemniczości wokół postaci lokatora – to właśnie jego pierwsze pojawienie się ekranie pośród obłoków gęstej mgły (w scenie przybycia do domu Buntingów) stanowi jedną z najpiękniejszych wizualnych scen filmu. W Lokatorze nie brak też licznych nowatorskich efektów wizualnych, odsłaniających potencjał i niezaprzeczalny talent młodego twórcy – do jednych z ciekawszych należy z pewnością efekt przeszklonej podłogi, za którego sprawą obserwujemy przechadzającego się po swym pokoju lokatora.

Główne motywy w Lokatorze

To właśnie w Lokatorze dochodzi do ukształtowania głównych motywów twórczości Alfreda Hitchcocka. Przede wszystkim obecny jest w nim stały problem rozważany w filmach mistrza suspensu – uwikłanie niewinnego człowieka w zbrodnię, której nie popełnił, ale zbieg okoliczności rzuca na niego cień podejrzenia w prowadzonym śledztwie.

Pojawia się tu również symboliczny rekwizyt, chętnie eksponowany przez twórcę w kolejnych obrazach – kajdanki, które obok pozbawienia wolności, mogą obrazować pewną perwersję, fetysz (co powróci w 39 krokach), ale też poświęcenie – w końcowej scenie linczu bohater zawisa kajdankami na ogrodzeniu, sugerując pokrewieństwo z wizerunkiem Chrystusa na krzyżu. Ponadto Alfred Hitchcock odgrywa po raz pierwszy w Lokatorze swą słynną rolę cameo. Ogólnie mistrz suspensu zagrał w swych 38 filmach fabularnych, czyniąc z odautorskiego podpisu znak rozpoznawczy własnego stylu, element komediowy, ale też symboliczny.

Film Lokator recenzja

Biorąc pod uwagę osobistą fascynację twórcy jasnowłosymi aktorkami, które obsadzał w swoich dziełach (tzw. blondynki Hitchcocka) metaforyczna wydaje się również sama historia o londyńskim zabójcy wybierającym na swe ofiary blondynki. Było to pomysłem samego twórcy, aby zamordowane kobiety miały jasne włosy – w książce Marie Belloc Lowndes złoczyńca nie kieruje się kolorem włosów potencjalnych ofiar: śmierć ponoszą tam również brunetki. „Blondynki najlepiej nadają się na ofiary. Są jak śnieg, na którym widać krwawe ślady stóp” – mawiał autor Psychozy. Aktorka June Tripp była więc pierwowzorem Hitchcockowskiej blondynki, choć realizującym odmienne cechy od typowej postaci kobiecej w kinie Hitchcocka – Daisy Bunting brakuje typowego chłodu, niedostępności i elegancji, którymi w przyszłości reżyser obdarzy swe bohaterki.

Smak sukcesu

Lokator odniósł niebywały sukces. Nie obyło się to jednak bez wcześniejszych problemów – w czasie pierwszego pokazu dla szefa reklamy i przedstawicieli dystrybutora stwierdzono, że jest „filmem zupełnie koszmarnym” i wykonanym „z zadęciem”. Lokator przeleżał „na półkach” przez kilka miesięcy, po czym zażądano od Hitchcocka dokonania kilku zmian. Z pomocą przyszedł mu Ivor Montagu, który skrócił niektóre sceny i wyeliminował zbędne plansze tekstowe, przy zachowaniu autorskiej wizji mistrza suspensu.

Po zakończonych poprawkach obraz wszedł do rozpowszechniania i okazał się największym sukcesem w niemym okresie twórczości Hitchcocka. Dziś znany jako „pierwszy hitchcockowski film” Lokator jest wyrazem niezwykłego talentu mistrza, jego pasji do kina i biegłości w opowiadaniu historii przy wykorzystaniu jedynie efektów wizualnych. „Bioscope” uznało Lokatora za „najlepszą brytyjską produkcję”, jaką dotychczas zrealizowano, a „Picturegoer” wprost nazwał Hitchcocka „Alfredem Wielkim”.

Literatura:

K. Loska, Hitchcock – autor wśród gatunków, Rabid, Kraków 2002.

H. Scott, F. Truffaut, A. Hitchcock, Hitchcock/Truffaut, tłum. T. Lubelski, Świat Literacki, Izabelin 2005.

P. Ackroyd, Alfred Hitchcock, tłum. J. Łaziński, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2017.