„Mechaniczna pomarańcza” – symfonia wolności

Mechaniczna pomarańczaTytuł: Mechaniczna pomarańcza (ang. A Clockwork Orange)

Rok produkcji: 1971

Reżyseria: Stanley Kubrick

Obsada: Malcolm McDowell, Warren Clark, Patrick Magee, James Marcus i inni

Stanley Kubrick podarował nam dzieło pełne ultra-przemocy, zachwycające wizualnym pięknem i rewolucyjną ścieżką dźwiękową, którego problematyka pozostanie aktualna tak długo, jak istnieć będzie ludzkość. Czy można bowiem przedstawić coś bliższego człowiekowi niż temat jego własnej natury, skłonności do przemocy, wolnej woli i możliwości jej utraty? To właśnie pokazuje nam kultowa Mechaniczna pomarańcza przy akompaniamencie IX symfonii Beethovena.

Symfonia przemocy

Mechaniczna pomarańcza w roku swej premiery budziła mieszane odczucia. Dzięki perfekcjonizmowi Stanleya Kubricka warstwa wizualna tego dzieła fascynowała i olśniewała, podobnie jak nowatorska ścieżka dźwiękowa – Mechaniczna pomarańcza była pierwszym filmem wykorzystującym technikę Dolby Noise Reduction (stosowaną w celu redukcji szumów); znamiennym dla tego filmu było również elektroniczne przekształcenie muzyki klasycznej.

Jednakże sama idea filmu bazowała na realizmie przemocy, co dało nam obraz odpychającego zła, szczegółowo przedstawiający brutalne pobicia, gwałt czy zabójstwo, które zostały nakręcone w niemal majestatyczny, poetycki sposób przy zastosowaniu zwolnionego tempa i muzyki poważnej w tle. Z tego powodu zarzucano Kubrickowi m.in. aprobatę dla przemocy. Pomimo to Mechaniczna pomarańcza uzyskała szereg nominacji do najsłynniejszych nagród filmowych – Oscara (4, w tym dla najlepszego filmu), Złotych Globów (3) czy BAFTA (7).

Film Mechaniczna pomarańcza recenzja

Głównym bohaterem i narratorem Mechanicznej pomarańczy (nakręconej na podstawie powieści Anthony’ego Burgessa) jest bezwzględny i zdemoralizowany Alex DeLarge, fan Ludwiga van Beethovena, znakomicie sportretowany przez Malcolma McDowella. Akcja filmu rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. Alex wraz ze swoim gangiem sieje spustoszenie na ulicach – lubują się w szczególności w bijatykach i gwałtach. Przy okazji kolejnego napadu dochodzi do morderstwa. Zdradzony przez współtowarzyszy bestialskich zabaw Alex zostaje złapany przez policję i skazany na 14 lat kary więzienia. Za kratami decyduje się na udział w eksperymencie, który ma na celu pozbycie go możliwości czynienia zła.

Chłopak zostaje poddany innowacyjnym praktykom mającym na celu wzbudzenie u niego fizycznego wstrętu wobec przemocy. Alex zostaje m.in. zmuszony do oglądania maksymalnie brutalnych materiałów, nie mogąc ani na chwilę odwrócić wzroku lub zamknąć oczu (na jego powiekach zostają umieszczone specjalne zaciski). Terapia odnosi zamierzony skutek: Alex nie jest w stanie czynić zła, sam widok przemocy wywołuje w nim szereg objawów fizycznych (w tym mdłości); z bezwzględnego złoczyńcy zmienia się w prawowitego obywatela. Poza tym jest jeszcze jeden, mniej pożądany, efekt uboczny – Alex nie jest już w stanie słuchać muzyki ukochanego Ludwiga Van…

Mechaniczna pomarańcza – Oda do wolności

Reżyser jasno wskazuje, że przemiana Alexa wykonana pod nadzorem władzy nie jest dobra. Chłopak staje się tytułową “mechaniczną pomarańczą” – zaprzestał praktyki przemocy, ponieważ zostało to w nim wypracowane na drodze eksperymentu. Wstręt wobec brutalności i niemożność czynienia zła są mechaniczne; to czysto fizyczne reakcje. W rzeczywistości zmianie nie uległ najważniejszy aspekt – wewnętrzne pragnienie zła i wyrządzania krzywdy przez Alexa.

A Clockwork Orange film

Kubrick zdaje się stawiać pytanie, czy człowiek pozbawiony wyboru nadal pozostaje osobą. Odpowiedź w Mechanicznej pomarańczy jest jednoznaczna: po utracie wolnej woli istota ludzka traci również własne człowieczeństwo. Taki wniosek wynika oczywiście z odgórnego założenia twórcy (czy to powieści czy filmu), że wolna wola faktycznie istnieje, o co toczy się spór w środowiskach filozoficznych (istnieje na przykład koncepcja skrajnego determinizmu, która odrzuca pojęcie wolnej woli).

Według takiego kryterium humanitaryzmu Alex DeLarge przestał być osobą w chwili zakończenia terapii. To właśnie z tego wynika cały paradoks jego historii – człowieczeństwo Alexa było uwarunkowane przez jego bestialską przemoc, zło w najczystszej postaci. Tym samym Mechaniczna pomarańcza przedstawia nam pogląd na pochodzenie zła – jest ono wpisane w ludzką naturę, a nie, jak woleliby niektórzy, zupełnie od niej oderwane i przejawiające się pod postacią anomalii. Pol Pot, Adolf Hitler czy Józef Stalin byli realnymi ludźmi, których okropieństw i bestialstw zbrodni nie sposób objąć rozumem – największe znane nam zło wyrosło więc z samego człowieka. Alex mógł być osobą tylko wtedy, gdy był złym, ponieważ taki był jego wybór – wymagający potępienia, ale wynikający z jego wolnej woli.

Kubrick czyni również ważne uwagi względem wciąż kulejącego systemu penitencjarnego, demaskując ciągłą obawę ludzi przed niepowodzeniem procesu resocjalizacji, ale również problemu samych więźniów, którzy zazwyczaj w ogóle nie są poddawani owej resocjalizacji.

Mechaniczna pomarańcza pośród takich dzieł jak Gorączka złota (1925), Stąd do wieczności (1953), 12 gniewnych ludzi (1957), Zawrót głowy (1958), Ojciec chrzestny (1972), Lot nad kukułczym gniazdem (1975), Skazani na Shawshank (1994) czy Forrest Gump (1994) jest uniwersalną opowieścią, filmem kultowym, którego problematyka pozostaje aktualna niezależnie od miejsca i okoliczności, co czyni z tego filmu jedno z najważniejszych osiągnięć w historii kina. Pozostaje również pytanie, czy Stanley Kubrick poprzez brutalny seans Mechanicznej pomarańczy nie poddaje nas samych terapii Alexa?

Literatura:

C. Fujiwara, The Little Black Book: Movies: Over A Century of the Greatest Films, Stars, Scenes, Speeches and Events that Rocked the Movie World, Cassell Illustrated, Londyn 2007.