Meryl Streep i John Cazale – miłość i tragedia

Meryl Streep i John Cazale

Zanim królowa Oscarów wstąpiła w związek małżeński z rzeźbiarzem Donem Gummerem, doświadczyła ogromnej tragedii. Jej niespełna trzyletni związek z aktorem Johnem Cazale przerwała przedwczesna śmierć mężczyzny, który przegrał walkę z nowotworem. Meryl Streep i John Cazale zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia, byli jak dwie bratnie dusze, snujące wspólne plany na przyszłość. Jednak czasami los potrafi zrujnować nawet najpiękniejsze marzenia…

Zakochany Szekspir

Do spotkania między Meryl Streep a Johnem Cazale doszło w drugiej połowie lat 70. w trakcie pracy nad szekspirowską sztuką „Miarka za miarkę”, mającej premierę na New York Shakespeare Festival odbywającym się w Central Parku. Można powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia. Dla młodszej o 14 lat Meryl John Cazale był nie tylko pierwszą wielką miłością, którą do dziś wspomina ze łzami w oczach, ale również aktorskim autorytetem i mentorem.

Gdy się poznali, Meryl Streep była dopiero na początku swej znakomitej kariery. Zanim po raz pierwszy wystąpiła w filmie, odnosiła wielkie sukcesy na deskach teatralnych. W 1975 roku ukończyła Yale School of Drama i zadebiutowała na scenach Broadwayu, gdzie grała w sztukach Arthura Millera czy Tennessee Williamsa. Odznaczała się wyjątkową charyzmą, oryginalną urodą, a także niezależnością i temperamentem, które to przejawiała już od dzieciństwa – jako mała dziewczynka Meryl została wyrzucona ze szkółki niedzielnej za złe zachowanie, a jej brat we wspomnieniach nazywał ją „dominującą, małą terrorystką”. Kiełkujące od najmłodszych lat siła charakteru i nonkonformizm okazały się nieocenione w jej aktorskim zawodzie. Na wielkim ekranie Meryl Streep debiutowała niewielką rolą w dramacie Freda Zinnemanna pod tytułem „Julia” (1976).

Meryl Streep

Meryl Streep w latach 70.

W tamtym czasie John Cazale miał już ugruntowaną pozycję w filmowym świecie. Ceniono jego nadzwyczajny talent, naturalny styl gry i znamienny wizerunek – głębokie, ciemne spojrzenie, wysokie czoło oraz spowijającą jego bohaterów nieodgadnioną aurę tajemniczości i smutku. W trakcie swej kariery aktor wystąpił zaledwie w pięciu pełnometrażowych filmach, jednak zarówno jego kreacje, jak i same produkcje na zawsze zapisały się w historii X Muzy jako jedne z największych osiągnięć amerykańskiego kina. Obsypane Nagrodami Akademii dzieła „Ojciec chrzestny” (1972), „Ojciec chrzestny II” (1974), „Pieskie popołudnie” (1975) czy „Łowca jeleni” (1978) to legendarne pozycje kina z pamiętnymi rolami Johna Cazale. Poznanie Meryl było niezwykle ważnym rozdziałem w jego życiu – zaowocowało wybuchem namiętności, a z czasem niecodziennym, szczerym uczuciem, które miało trzymać go przy życiu aż do ostatnich chwil…

Miłość, nadzieja i wielkie plany – Meryl Streep i John Cazale

Nawiązany podczas realizacji sztuki „Miarka za miarkę” romans Meryl i Johna przerodził się w wielką miłość. Para zakochanych była jak dwie bratnie dusze. Rozumieli się niemal bez słów, spędzali ze sobą każdą chwilę, świetnie się dogadywali, unikając wewnętrznych spięć i kłótni. Aktorzy nie byli wyłącznie zafascynowanymi własną fizycznością kochankami, ale przede wszystkim dobrymi przyjaciółmi, a to pozwoliło im na zbudowanie wyjątkowej, bliskiej relacji.

Meryl Streep i John Cazale wierzyli, że spędzą ze sobą resztę życia. Snuli plany dotyczące ich aktorskiej kariery, sformalizowania własnego związku i założenia rodziny. Myśląc o przyszłości, zakładali, że to dopiero początek ich drogi, że czeka na nich wiele wspólnych nocy i dni, całe dziesięciolecia, które spędzą razem, mając siebie u boku. Nawet w najczarniejszych scenariuszach nie przypuszczali, że ich szczęście będzie trwało tak krótko, a piękne marzenia zburzy tragiczna śmierć Johna.

Meryl Streep i John Cazale w filmie Łowca jeleni

Meryl Streep i John Casale w filmie Łowca jeleni

Wkrótce aktor podupadł na zdrowiu. John coraz szybciej tracił na wadze, miał coraz mniej energii, odczuwał bóle, w końcu zaczął pluć krwią. Diagnoza lekarzy brzmiała jak wyrok – rak płuca z licznymi przerzutami, w tym do kości. Mimo podjętego leczenia wiedział, że dla niego nie ma już ratunku. Czuł, że umiera, a myśli te udzielały się otoczeniu. Wszystkim, poza Meryl.

Streep całkowicie pochłonęła opieka nad Johnem. Stała się jego całodobową opiekunką, każdego dnia dając mu siłę i wsparcie. To przez wzgląd na chorobę ukochanego Meryl przyjęła angaż w serialu „Holocaust”. Przyczyna była bardzo prosta – potrzebowali pieniędzy, a ona, mimo cierpienia i nieustannego strachu o życie Johna, wciąż pozostawała w pełni zdrowia. Wciąż napawała ją nadzieja. Do samego końca nie dopuszczała do siebie myśli, że ich wspólna walka z chorobą zakończy się tragedią.

W czerwcu 1977 roku rozpoczęły się zdjęcia do ostatniego filmu w karierze Johna Cazale. Mowa o uhonorowanym pięcioma Oscarami „Łowcy jeleni” Michaela Cimino, z Robertem De Niro i Christopherem Walkenem w rolach głównych. Meryl Streep zagrać tu postać Lindy, nieśmiałej, czarującej dziewczyny, oczekującej na powrót ukochanego z wojny w Wietnamie. Sama bohaterka nieszczególnie zainteresowała aktorkę, jednak zgodziła się na angaż, aby wystąpić u boku Johna. Był to ich pierwszy i zarazem ostatni wspólny film. Cazale był w coraz gorszym stanie i brakowało mu sił – cała ekipa zdawała sobie sprawę z ryzyka, jakie pociągało za sobą zatrudnienie tak ciężko chorego aktora. Wybuchł konflikt z producentami, którzy byli przekonani, że angaż Cazale’a przyniesie same straty. Wówczas interweniował sam Robert De Niro, który opłacił ubezpieczenie aktora. Sekwencje z bohaterem Johna, Stanem, były realizowane w pierwszej kolejności. Aktor ukończył swoją pracę, nie dożył jednak premiery „Łowcy jeleni”.

Streep Meryl i John Cazale

„Wszystko w porządku Meryl”

John Cazale odszedł 13 marca 1978 roku w wieku 42 lat. Wiadomość o śmierci ukochanego wprawiła Meryl Streep w rozpacz i atak szału. Podobno rozhisteryzowana aktorka okładała pięściami klatkę Johna tak długo i na tyle silnie, że ten na krótką chwilę odzyskał przytomność. Miał otworzyć oczy i powiedzieć: „wszystko w porządku Meryl”, po czym odejść już na zawsze. Lekarze nie potrafili wytłumaczyć tego niezwykłego zajścia.

Nagła, tragiczna śmierć Johna Cazale był ogromnym ciosem dla aktorki. Wszyscy wokół dostrzegali, jak wielką walkę toczy z samą sobą, bólem, który wytrącił ją z normalnego życia. Meryl rzuciła się w wir pracy, która pomagała jej uporać się z osobistym dramatem. Przy pomocy Dustina Hoffmana otrzymała drugoplanową rolę w głośnej „Sprawie Kramerów” (1979). Pochodząca z obrazu Roberta Bentona wyśmienita kreacja Joanny Kramer przyniosła jej pierwszą statuetkę Oscara w karierze.

Podobno nic w życiu nie dzieje się przez przypadek. Niedługo po odejściu Johna, Meryl Streep została zmuszona do wyprowadzki z ich wspólnego mieszkania. W przewozie pakunków pomagał jej brat, który przybył na miejsce z Donem Gummerem – rzeźbiarzem i, jak wkrótce miało się okazać, jej przyszłym mężem. To on wyciągnął Meryl z depresji, dając drugą, równie silną miłość. Pół roku po śmierci Johna Meryl stanęła na ślubnym kobiercu. Para doczekała się w sumie czwórki dzieci. Jej małżeństwo z Gummerem trwa po dziś dzień, od ponad czterdziestu lat.

Meryl nigdy nie zapomniała o swej pierwszej miłości. „Nie pogodziłam się z tym. Nie chcę się z tym pogodzić. Nieważne co robisz, ból zawsze tkwi w zakamarkach twojego umysłu i wpływa na wszystko, co dzieje się później. Myślę, że możesz przyswoić ten ból i iść dalej bez robienia z niego obsesji”.

Literatura:

M. Schulman, „Meryl Streep. Znowu ona!”, tłum. R. Waliś, Wydawnictwo Marginesy, 2016.

L. Grobel, „Meryl Streep. O sobie”, Axis Mundi, 2015.