Muzyka filmowa – krótka historia muzyki w filmie

muzyka filmowa

Muzyka towarzyszyła wynalazkowi kina od samego początku jego historii. Budowała nastrój, potęgowała emocje, które wyzwalał w odbiorcy obraz, a wraz z przełomem dźwiękowym stała się odrębnym gatunkiem o niezależnej estetyce, rządzącym się własnymi prawami. Czym różni się jednak muzyka w kinie od tej filmowej? Jaką rolę pełni muzyka w filmie i w jaki sposób funkcjonuje? Którzy artyści szczególnie zapisali się na kartach historii X Muzy?

Muzyka w kinie – Wielki Niemowa i taperzy

Można pokusić się o stwierdzenie, że kino nigdy nie było całkowicie nieme. W epoce przeddźwiękowej, a więc w okresie od pierwszego pokazu kinematografu braci Auguste’a i Louisa Lumière (1895) do premiery pierwszego filmu dźwiękowego pod tytułem Śpiewak Jazzbandu (1927) Alana Croslanda, pokazom filmowym towarzyszyła muzyka wykonywana przez taperów. Taper najczęściej grał na pianinie lub organach Wurlitzera. Jego zadaniem było nie tylko uatrakcyjnienie kinowego widowiska i oddanie nastroju czy tematu poszczególnych scen, ale też praktyczne zagłuszenie głośnego projektora.

W epoce filmów niemych możemy więc mówić o pojęciu muzyki w kinie, której narodziny wyznacza eksperyment Dicksona. W 1894 roku jeden z inżynierów w studiu Thomasa Edisona, William K.L. Dickson, jako pierwszy w historii podjął próbę połączenia warstwy wizualnej filmu ze słuchową. Tak powstał Dickson Experimental Sound Film, najstarszy film z dźwiękiem, ukazujący skrzypka i dwóch tańczących mężczyzn. Opracowany przez Dicksona kinetofonograf nie ujrzał jednak światła dziennego. Za decyzją Thomasa Edisona jego miejsce zajął kinetofon, wkrótce unowocześniony przez braci Lumière (dając w ten sposób światu kinematograf).

Taper - historia muzyki filmowej

Narodziny muzyki filmowej i przełom dźwiękowy w kinie

Niezsynchronizowana z obrazem muzyka w kinie przetrwała przez trzy dekady. Wskazanie jednoznacznego momentu narodzin muzyki filmowej rozumianej jako odrębny gatunek o własnej estetyce budzi jednak kontrowersje wśród teoretyków i historyków kina. Uznając towarzyszącą niemym projekcjom muzykę kinową za swoistą zapowiedź właściwej muzyki filmowej, za punkt przełomowy możemy wskazać powstanie filmu mówionego. Estetyczny rozwój muzyki filmowej nastąpił zaś znacznie później, niemniej jednak muzyka filmowa ukształtowała się na gruncie kina dźwiękowego.

Nie obyło się to bez głosów sprzeciwu w środowisku filmowców, wielu twórców wyrażało bowiem poważne obiekcje wobec takiego postępu i wyodrębnienia nowych środków wyrazu – radziecki twórca Siergiej Eisenstein obawiał się na przykład zniszczenia spójności montażu. Przeciwnikiem wprowadzenia dźwięku do filmu był również Charles Chaplin, który w 1931 roku oddał mistrzowski hołd przemijającej epoce kina niemego, prezentując światu arcydzieło Światła wielkiego miasta. Przyozdobiony w melonik i laseczkę Charlie Włóczęga nie tylko pożegnał się z kwintesencją X Muzy, ale też doprowadził do perfekcji narzędzia kina niemego, a zwłaszcza grę aktorską inspirowaną pantomimą.

Rozwijany przez korporację Western Electric Company system dźwiękowy zainteresował szefów wytwórni Warner Bros., którzy latem 1926 roku wypuścili pierwszy film zrealizowany w systemie Vitaphone – Don Juan w reżyserii Alana Croslanda. Obraz nie posiadał partii dialogowych, ale zawierały się w nim efekty dźwiękowe, jak na przykład bicie dzwonów. Była to zapowiedź nowej epoki, która na zawsze zrewolucjonizowała oblicze kinematografii. Bracia Warner przewidywali finansowe powodzenie nowej formy wyrazu – nawiązali współpracę z Metropolitan Opera czy orkiestrą Filharmonii Nowojorskiej, a także utworzyli dział muzyczny i dźwiękowy we własnej wytwórni.

Muzyka filmowa historia - Śpiewak jazzbandu

Śpiewak jazzbandu

Niespełna rok po premierze Don Juana światło dzienne ujrzała ekranizacja broadwayowskiego hitu Śpiewak jazzbandu, w której obok muzyki pojawiło się słowo mówione. Musical Alana Croslanda okazał się dziełem przełomowym, uchodzącym za pierwszy film dźwiękowy w dziejach światowego kina.

Publiczność dopiero z czasem doceniła Śpiewaka jazzbandu, przezwyciężając własny sceptycyzm. Sam przełom dźwiękowy już od samego początku wywołał istną rewolucję w produkcji kinowej. Udźwiękowione filmy z 1928 roku – Śpiewający błazen oraz Światła Nowego Jorku – zostały ciepło przyjęte i wróżyły komercyjny sukces wytwórniom zaprzestającym realizacji niemych produkcji. U podstaw kina dźwiękowego zrodziło się także istotne pytanie o rolę muzyki w nowym przedsięwzięciu…

Rola muzyki filmowej

„Publiczność może słuchać w ciszy, ale nie da rady patrzeć w ciszy”, napisał teoretyk kina Kurt London, który wyodrębnił dwie funkcje muzyki filmowej: techniczną i fizjologiczną. Jego zdaniem muzyka miała eliminować hałas mający swe źródło w otoczeniu lub (przeciwnie) zagłuszać kłopotliwą ciszę. Jak widzimy, London nie ujmował jej więc w kategoriach estetycznych, szybko zyskując zwolenników własnej, bądź co bądź naiwnej, teorii. Współcześnie poparcie takiego stanowiska graniczy z niemożliwością i chyba nikt nie wątpi już w estetyczną funkcję muzyki filmowej. Jeszcze za czasów niemej epoki kina podstawową rolą taperów była ilustracja ekranowych wydarzeń. Obok funkcji użytkowej, nie sposób więc pominąć podłoża estetycznego i dramaturgicznego muzyki w filmie, która przede wszystkim potęguje emocje widza – wyznaczane przez obraz i fabułę – a także buduje nastrój dzieła.

Kompozytorzy muzyki filmowej - Ennio Morricone

Ennio Morricone

Poza ilustracją muzyka filmowa może także pełnić rolę odautorskiego komentarza wobec zdarzeń obserwowanych na ekranie. Muzyka charakteryzuje miejsce akcji i główne postaci, ale również sama może być interpretowana jako odrębny bohater dzieła – pojmuje się ją zarówno jako język filmu, symbol, jak i przedmiot estetyczny. Zofia Lissa, muzykolog i uczennica filozofa Romana Ingardena, wskazując rolę muzyki w filmie dźwiękowym, poświęciła sporo uwagi względom psychologicznym. Zdaniem Lissy muzyka ujawnia konkretne przeżycia psychiczne, m.in. wspomnienia, halucynacje, marzenia senne, akty woli, emocje, stanowi też znak spostrzeżeń.

Zwraca się także uwagę na związek muzyki z ciszą, będącej jednym z głównych elementów warstwy słuchowej filmu obok słów mówionych czy szmerów. Siegfried Kracauer, podkreślając ową rolę milczenia w filmie, umiejscawiał ją właśnie w kontekście muzyki: „Efekt potęguje się, gdy muzyka nagle urywa się w momencie największego napięcia, pozostawiając nas sam na sam z obrazem. Chwyt ten bywa stosowany w cyrku dla podkreślenia sensacyjnych wyczynów akrobatycznych”.

Wbrew obawom radzieckiego twórcy Siergieja Eisensteina, muzyka wspomaga montaż i scala narrację, integrując poszczególne sceny dzieła kinowego. Niemiecka badaczka Claudia Bullerjahn, formułując szczegółowe funkcje muzyki w filmie, kładzie nacisk na doznania widza. Obok roli dramaturgicznej, epickiej i strukturalnej, wyróżnia funkcję perswazyjną: muzyka filmowa kieruje uwagę odbiorcy na konkretny element akcji, buduje również grunt dla identyfikacji widza z ekranowym protagonistą.

najlepsza muzyka filmowa - kołysanka Dziecko Rosemary

Dziecko Rosemary

Legendy muzyki filmowej

Na przestrzeni dekad muzyka filmowa stała się jednym z najważniejszych podgatunków muzyki scenicznej, a pochodzące z kinowych dzieł utwory, motywy i tematy muzyczne wielokrotnie przesiąkły do popkultury, zajmując szczególne miejsce w sercach kinomanów. Hipnotyczna kołysanka autorstwa Krzysztofa Komedy z dzieła Dziecko Rosemary, leitmotiv z thrillera Szczęki z muzyką Johna Williamsa, motyw tytułowy Ennio Morricone z filmu Dobry, zły i brzydki czy tematy przewodnie z serii filmów o Jamesie Bondzie i Indianie Jonesie to motywy muzyczne, które z całą pewnością można określić jako kultowe i które każdy miłośnik X Muzy potrafi zanucić. Łącznie z najsłynniejszym Marszem Imperialnym Johna Williamsa z Gwiezdnych wojen...

Wśród autorów muzyki filmowej wielu kompozytorów zajmuje szczególne miejsce w historii kinematografii, kreując własną legendę jeszcze za życia. Wspominany John Williams jest autorem muzyki do blisko stu filmów i pięciokrotnym zdobywcą Oscara m.in. za filmy Lista Schindlera czy E.T. Maestro Ennio Morricone (zm. 2020) skomponował ścieżkę dźwiękową do ponad pięciuset filmów, słynąc ze współpracy z Sergio Leone i motywów z dzieł Misja, Dawno temu w Ameryce czy Cinema Paradiso. Wyróżniony Nagrodą Akademii włoski kompozytor Nino Rota (zm. 1979) zapisał się szczególnie na kartach X Muzy dzięki współpracy z Federico Fellinim (Dolce Vita, Osiem i pół) oraz Francisem Fordem Coppolą (Ojciec chrzestny).

Historyczne duety wielkich reżyserów i kompozytorów tworzą w ogóle dodatkowe pole dla rozważań o funkcji muzyki filmowej. Udowadniają bowiem, że muzyka jest elementem pośredniczącym między dwoma autorskimi wizjami. Do najsłynniejszych współpracy twórców filmowych i kompozytorów należą także duety Davida Lyncha i Angelo Badalamentiego (Dzikość serca, Mulholland Drive) czy Alfreda Hitchcocka z Bernardem Herrmannem (Psychoza, Zawrót głowy). Bernard Herrmann (zm. 1975) jest także autorem sławetnej ścieżki dźwiękowej z dzieła Martina Scorsese Taksówkarz.

muzyka filmowa kompozytorzy

Angelo Badalamenti i Davvid Lynch

Wśród legendarnych twórców muzyki filmowej nie sposób nie wspomnieć o takich kompozytorach jak James Horner (Titanic, Piękny umysł), John Barry (Lew w zimie, Tańczący z wilkami), Howard Leslie Shore (Władca pierścieni, Filadelfia) Jerry Goldsmith (Chinatown, Omen) czy Hans Zimmer (Interstellar, Gladiator).

Inni wielcy kompozytorzy muzyki filmowej

Warto pamiętać o klasycznych kompozytorach, którzy święcili triumfy za czasów Złotej Ery Hollywood: dziewięciokrotnym zdobywcy Oscara Alfredzie Newmanie, odznaczonym tą nagrodą trzykrotnie Maxie Steinerze czy autorze muzyki do dzieł pokroju W samo południe i OlbrzymDimitrim Tiomkinie. Polscy kompozytorzy muzyki filmowej, którzy zdobyli międzynarodowy rozgłos, to – obok wspomnianego już Krzysztofa Komedy – Wojciech Kilar (Dracula, Pianista), słynący ze współpracy z Krzysztofem Kieślowskim Zbigniew Presiner oraz Krzysztof Penderecki (Lśnienie, Rękopis znaleziony w Saragossie). W ostatnim czasie zwraca się również uwagę na rolę kompozytorek w przemyśle filmowym. W 2020 roku Hildur Guðnadóttir, jako jedna z nielicznych kobiet w historii, została uhonorowana Oscarem za najlepszą muzykę oryginalną do filmu Joker.

Literatura:

Maria Wilczek-Krupa, Funkcje muzyki w filmie. Teorie praktyków, Res Facta Nova, nr 15, 2014, s. 99 – 118.

Dobrochna Dabert, Sposoby istnienia muzyki klasycznej w filmie fabularnym, Przestrzenie Teorii 5, Poznań 2005, s. 187-204.

Udostępnij “Muzyka filmowa – krótka historia muzyki w filmie” swoim znajomym.