„Nieugięty Luke” – „urodzony burzyciel świata”

Nieugięty Luke

 

Tytuł: Nieugięty Luke (ang. Cool Hand Luke)

Rok produkcji: 1967

Reżyseria: Stuart Rosenberg

Obsada: Paul Newman, George Kennedy, Strother Martin, Jo Van Fleet, Lou Antonio, Clifton James, Harry Dean Stanton, Morgan Woodward, Luke Askew i inni

 

Nieugięty Luke to inspirująca opowieść o ludzkiej sile i determinacji, nierównej walce jednostki z systemem, a także cenie, jaką płacimy za wierność własnym zasadom i chęć zachowania wolności. Dramat więzienny Stuarta Rosenberga obrazuje trud pozyskania społecznego szacunku, który w każdej chwili może zostać nam brutalnie odebrany. W końcu Nieugięty Luke to wybitny popis aktorstwa Paula Newmana. Aktor stworzył w nim jedną z najznakomitszych kreacji w swojej barwnej karierze.

Nieugięty Luke to znakomity dramat więzienny, będący adaptacją powieści Donna Pearce’a pod tym samym tytułem. Reżyser Stuart Rosenberg z doskonałym wyczuciem posłużył się pasmem różnorodnych emocji, tworząc obraz złotego środka – tragizm losów głównego bohatera zostaje sprawnie przełamany komizmem o ironicznych barwach. Film stanowczo odbiega od taniego sentymentalizmu czy nadmiernego patosu, natomiast ujmuje autentycznością. Przyczynia się do tego przede wszystkim wyśmienita gra aktorska – legendarnego Paula Newmana w tytułowej roli oraz nagrodzonego za swój występ Oscarem George’a Kennedy’ego jako Dragline’a.

„Uśmiech Luke’a… Ten Luke. To był facet. Nieugięty Luke. Urodzony burzyciel świata” – Dragline

Akcja filmu Nieugięty Luke rozgrywa się w latach 50. XX wieku na Florydzie. Luke Jackson (Paul Newman) to były żołnierz i bohater wojenny, który otrzymuje karę dwóch lat pozbawienia wolności za niszczenie mienia publicznego pod wpływem alkoholu. Zatrzymany za uszkodzenie parkometrów Luke trafia do zakładu karnego, różniącego się od typowej placówki znanej szerszej publiczności z wielkiego ekranu. W „plenerowym więzieniu” osadzeni pracują od świtu, aż do samej nocy przy karczowaniu przydrożnych zarośli, ale znajdują również czas na grę w karty czy wspólne muzykowanie.

Nieugiety Luke

W obozie więziennym panują twarde zasady, za których złamanie grozi umieszczenie w karcerze. Do „budy” trafia się nie tylko za ciężkie przewinienia czy próbę ucieczki, ale też za zgubienie łyżki, położenie się w spodniach na pryczy i nieodpowiednie przestrzeganie higieny. Luke szybko daje się poznać jako człowiek ceniący niezależność, zdeterminowany, lekko cwaniakowaty, a przede wszystkim nieugięty (wkrótce zyskuje taki pseudonim). Z czasem jego postawa budzi szacunek głowy więziennego gangu, Dragline’a (George Kennedy). Luke zaskarbia sobie również sympatię pozostałych więźniów.

Sytuacja mężczyzny zmienia się na gorsze, kiedy bohater otrzymuje informację o śmierci matki. Dotychczas niesprawiający problemów i sumiennie pracujący więzień zostaje umieszczony w karcerze, tylko i wyłącznie dlatego, że strażnicy obawiają się jego ucieczki na pogrzeb. Absurdalna „kara” przynosi efekt odwrotny od zamierzonego – od tej pory Luke powiela nieudane próby ucieczki, za każdym razem ponosząc dotkliwą karę. Bohater staje się ofiarą prześladowań strażników pragnących złamać jego upór, na których czele stoi surowy Kapitan (Strother Martin). Jednocześnie Luke jest autorytetem i legendą dla pozostałych współwięźniów, wierzących w jego determinację. Utrzymanie wysokiej pozycji wśród innych skazanych nie jest jednak prostym zadaniem – wystarczy najmniejsza chwila słabości, aby utracić ich szacunek…

„To, co tu mamy, to niemożność komunikacji” – Kapitan

Buntownicza postawa Luke’a jest wymierzona w cały system. Mężczyzna celuje zarówno w strażników, system sprawiedliwości i więziennictwa, jak i zastany układ świata, a nawet najwyższą instancję – Boga, z którym Luke często próbuje przeprowadzić „rozmowę”.

Nieugięty Luke film recenzja

„Jest tu ktoś? Jesteś dziś w domu, Starcze? Poświęć mi kilka chwil, bo musimy pogadać. Wiem, że jestem złym człowiekiem, zabijałem bliźnich na wojnie, piłem i niszczyłem własność społeczną. Wiem, że nie mam prawa o nic cię prosić, ale przyznaj, że od jakiegoś czasu nie dajesz mi dobrej karty. Zawziąłeś się na mnie, żebym nie wygrał. Wszędzie wokoło tylko zasady i przepisy, i szefowie. Ty zrobiłeś mnie takim, jaki jestem. Więc mi powiedz gdzie się mam wpasować? Starcze, muszę ci to powiedzieć. Z początku byłem silny i wytrzymały. Ale zaczynam się kruszyć. Kiedy to się skończy? Co jeszcze przewidziałeś dla mnie? Co zrobiłem tym razem? Proszę cię na kolanach. Tak myślałem. Trudno się ze mną dogadać, tak? Ciężki przypadek. Będę musiał sam znaleźć wyjście” – wypowiada w rozgrywanej w kościele jednej z najsłynniejszych scen filmu Luke.

Przy tym wszystkim Luke Jackson staje się uosobieniem wolności. To bohater do końca wierny własnym zasadom, wybierający ryzyko i niezależność. Luke zdaje się drwić z samego życia, igra z losem i stale rzuca mu wyzwania. Nie mając najmniejszych szans w pojedynku bokserskim z Draglinem, nie poddaje się do samego końca walki, mimo ciężkich obrażeń. Stawia duże pieniądze przy grze w karty, od początku wiedząc, że jest skazany na porażkę. Deklaruje zjedzenie pięćdziesięciu jajek, nie przejmując się kondycją własnego układu pokarmowego. Dla nieugiętego Luke’a liczy się tu i teraz, stawianie czoła życiu i śmianie mu się prosto w twarz.

Więzienni strażnicy i wymiar sprawiedliwości jawią się w Nieugiętym Luke’u jedynie w negatywnych barwach. Jakie prawo skazuje niewinnego mężczyznę na pobyt w karcerze za coś, czego nawet nie myślał wykonać? Śmierć matki Luke’a, z którą łączyła go skomplikowana, ale bliska relacja, była wystarczającym ciosem dla skazańca. Nieuzasadniona „kara” to czysty akt sadyzmu ze strony Kapitana, który, podobnie jak reszta strażników, zostaje pozbawiony w filmie naturalnego odruchu empatii. Więzienna straż z dramatu Stuarta Rosenberga to symbol ciemiężcy nonkonformizmu, walki z indywidualizmem i samą radością życia.

Film Nieugięty Luke

„Czasami można wygrać, nie mając nic w ręku” – Nieugięty Luke

Luke nie jest bohaterem idealnym. Liczne skazy charakteru protagonisty Paula Newmana sprawiają jednak, że jest on postacią niezwykle wiarygodną, wziętą niejako z samego życia. Nieugięty Luke budzi w nas nadzieję. To klasyczna figura buntownika, a zarazem prawdziwego bohatera, który dla własnych zasad gotów jest poświęcić życie. Jego niezłomna postawa staje się źródłem wiary w niezależność i hart ducha, inspiruje do codziennej walki o zachowanie indywidualności w brutalnym systemie manipulacji i konformizmu. Niezapomniany uśmiech Luke’a to wyzwanie rzucane samemu życiu, a w końcu symbol zwycięstwa – małego triumfu wolności…