„Noce Cabirii” – tragikomiczna opowieść Felliniego

Noce Cabirii

 

Tytuł: Noce Cabirii (Le notti di Cabiria)

Rok produkcji: 1957

Reżyseria: Federico Fellini

Obsada: Giulietta Masina, Franca Marzi, Francois Perier, Amedeo Nazzari i inni

 

 

 

Noce Cabirii przy całej swej maestrii formalnej oraz tragikomicznej konwencji są dziełem niosącym wielkie pokłady nadziei – na nowy początek, bliskość drugiego człowieka i uniwersalnie rozumiane zbawienie. Najsilniejszym ogniwem obrazu Felliniego jest jednak kreacja Giulietty Masiny, która portretując Cabirię zachwyciła pełnią swego aktorskiego talentu.

Długie noce, krótkie dni…

Noce Cabirii stanowią wybitne dopełnienie trylogii Federico Felliniego okrzykniętej przez Marię Kornatowską mianem trylogii samotności, a przez Petera Bondanella – trylogią łaski i zbawienia. Ich premierę poprzedziły obrazy Felliniego La Strada (1954) oraz Niebieski ptak (1955). 26 marca 1958 roku w czasie 30. ceremonii wręczenia Oscarów Noce Cabirii uhonorowano statuetką w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

Główną bohaterką filmu jest rzymska prostytutka Maria „Cabiria” Ceccarelli (Giulietta Masina), której życie nie układa się w bajkową opowieść. Mimo ciągłych upokorzeń i trudności Cabiria nie rezygnuje z marzeń o nowym, lepszym życiu. Kobieta sądzi, że odmianę jej losu może zapewnić miłość. Jednak i ona nie jest dla Cabirii łaskawa – kochanek Giorgio ucieka z jej pieniędzmi, próbując w dodatku utopić dziewczynę, a sławny bogacz Alberto Lazzari po wystawnej kolacji zamyka ją w łazience swej luksusowej willi, gdy do domu niespodziewanie wraca jego ukochana. Na horyzoncie zjawia się jednak nieśmiały i czarujący dżentelmen, Oscar, który zdobywa serce Cabirii proponując jej małżeństwo. Dziewczyna nie podejrzewa jednak, że za zamiarami mężczyzny kryje się przewrotna intryga…

Noce Cabirii 1957 recenzja

Federico Fellini stworzył dzieło oszczędne w środki, niezwykle skromne, a przy tym z lekkością opowiadające o tematach trudnych i budzących wielkie emocje. Odnajdziemy w nim bogatą symbolikę i stałe problemy podejmowane w kinie włoskiego twórcy, m.in. religijność, motyw życia jako spektaklu, samotność czy wątek podróży. W Nocach Cabirii estetyce liryzmu i dramatu towarzyszą stałe elementy komediowe, co uwydatnia inspirację dorobkiem podziwianego przez reżysera Charliego Chaplina. W licznych interpretacjach Cabiria staje się bowiem synonimem chaplinowskiego Włóczęgi, jako postać karykaturalna, niemal oderwana od świata przedstawionego, skrywająca pod niepozorną powierzchownością wrażliwość i łagodność.

Giulietta Masina jako Cabiria

Giulietta Masina była muzą i żoną Federico Felliniego. Olśniewająca kreacja Cabirii to jedno z jej najwybitniejszych wcieleń. Aktorka obdarzyła swą postać nadzwyczajną żywiołowością i temperamentem, wpisując w jej portret znamiona dobroduszności. Bohaterkę z Nocy Cabirii nakreślają w dodatku energiczne ruchy (często manifestowane w tańcu) i znamienna dla Giulietty Masiny mimika, które niczym magnes przyciągają spojrzenie odbiorcy i czynią obraz ciekawym wizualnie. Legendarna rola Masiny jako Cabirii została wyróżniona Złotą Palmą na Festiwalu Filmowym w Cannes. Natchnieniem do powstania postaci Cabirii była natomiast prostytutka Wanda, którą Fellini poznał w czasie kręcenia zdjęć do Niebieskiego ptaka. Kobieta zafascynowała włoskiego twórcę swą barwną osobowością i wiele z jej cech znalazło się w filmowym portrecie bohaterki.

Inspirującą jest ciągła nadzieja Cabirii, jej siła i walka o odmianę własnego losu, mimo stałych porażek i upokorzeń. Niezniszczalna determinacja bohaterki odsłania przed widzem nie tylko obraz fascynującej postaci złotego ekranu, ale też samą afirmację życia niezależnie od jego trudności i ludzkich niepowodzeń. Życie u Felliniego przybiera formę spektaklu – jest szeregiem nieustannie zmieniających się ról, odgrywanych przez nas w teatrze świata, którego scenę każdy będzie musiał w końcu opuścić. Ważną w tym rozumieniu jest rola autokreacji: podobnie jak nieuchwytni, podlegający ciągłym przemianom bohaterowie Felliniego, my również jako elementy widowiska poddajemy się ciągłej metamorfozie.

Giulietta Masina Noce Cabirii

Symboliczne zakończenie Nocy Cabirii

Finał Nocy Cabirii to jeden z piękniejszych momentów X Muzy i metaforyczna sekwencja rodząca szereg interpretacji. Oscar D’Onofrio prowadzi szczęśliwą i zakochaną Cabirię w odludne miejsce, zamierzając odebrać jej cały majątek i zrzucić ją z klifu. Ostatecznie rezygnuje z planu morderstwa, jednak ucieka z pieniędzmi zdruzgotanej Cabirii. Pozostawiona sama sobie, odarta ze wszystkich złudzeń kobieta pogrąża się w rozpaczy. Wtedy właśnie następuje cud, którego tak długo wyczekiwała dziewczyna – Cabiria wyrusza w drogę, napotykając grupę śpiewających, radujących się muzyką młodych ludzi. Na jej twarzy pojawiają się łzy i uśmiech. Cabiria obraca wzrok prosto w kierunku kamery, wykonując niejako powitalny gest w stosunku do widza, zapraszając go do wspólnej wędrówki. Przy tym wszystkim z jej twarzy bije czystość, nieśmiałość i łagodność, co świadczy o osiągniętym zbawieniu. To scena zachwycająca swą prostotą, pokrzepiająca i budząca nadzieję w nas samych.

O symbolicznym ułaskawieniu Cabirii pisze Peter Bondanella, wskazując na nierozerwalne powiązanie procesu z pojawiającą się w końcowej scenie muzyką: „Przeobraża ją (Cabirię) muzyka Nino Roty w sposób niemożliwy do logicznego wytłumaczenia. Pod koniec tego filmu muzyka staje się dla Felliniego metaforą zbawienia − całkowicie bezinteresownym, spontanicznym, nieoczekiwanym doświadczeniem”.

Literatura:

Kino klasyczne, pod red. T. Lubelskiego, I. Sowińskiej, R. Syski, Universitas, Kraków 2011.