„Podwójne ubezpieczenie” – w sieci wielkomiejskiego zła

Double Indemnity

 

Tytuł: „Podwójne ubezpieczenie” (ang. „Double Indemnity”)

Rok produkcji: 1944

Reżyseria: Billy Wilder

Obsada: Barbara Stanwyck, Fred MacMurray, Edward G. Robinson, Tom Powers, Jean Heather, Porter Hall i inni

 

„Podwójne ubezpieczenie” to wciągająca i wciąż chętnie oglądana przez widzów sztandarowa pozycja kina noir, za której kamerą stanął legendarny Billy Wilder. Reżyser z Suchej Beskidzkiej bezkonkurencyjnie realizuje w swym dziele podstawowe założenie czarnego kina, obrazując czyhające w miejskiej dżungli niebezpieczeństwo, a także umieszczając w centrum opowieści piękną, lecz przebiegłą kobietę fatalną. Ponadczasową kreację femme fatale stworzyła tu wspaniała Barbara Stanwyck, natomiast genialny, oparty na powieści Jamesa M. Caina scenariusz (z równie błyskotliwymi dialogami) zaadaptował na potrzeby filmu mistrz gatunku kryminału Raymond Chandler. W 2007 roku Amerykański Instytut Filmowy umieścił „Podwójne ubezpieczenie” na 29. miejscu listy stu najlepszych amerykańskich filmów wszech czasów.

„Podwójne ubezpieczenie” – fabuła filmu

„Double Indemnity” to dzieło prowadzone w narracji pierwszoosobowej. Scenariusz autorstwa Raymonda Chandlera i Billy’ego Wildera powstał na podstawie powieści kryminalnej Jamesa M. Caina o tym samym tytule, który z kolei oparł przedstawianą historię na prawdziwej sprawie morderstwa Alberta Snydera z 1927 roku, popełnionego przez żonę mężczyzny i jej kochanka.

Bohaterem „Podwójnego ubezpieczenia” jest agent ubezpieczeniowy Walter Neff (w tej roli Fred MacMurray), który nawiązuje romans z atrakcyjną żoną nowego klienta. Już od pierwszych chwil Phyllis Dietrichson (Barbara Stanwyck) fascynuje mężczyznę i wyraźnie odwzajemnia jego zainteresowanie, kokietując go na każdym kroku. Kobieta nie jest jednak zadowolona ze swojego dotychczasowego małżeństwa i wkrótce przedstawia bohaterowi plan morderstwa bogatego męża. Uwikłany w zbrodnię Walter nie zdaje sobie jednak sprawy z dwulicowości kochanki, nieświadomie padając ofiarą jej misternej intrygi.

Podwójne ubezpieczenie film

„Podwójne ubezpieczenie” – Billy Wilder mistrzem estetyki noir

Billy Wilder to jeden z najważniejszych twórców w historii amerykańskiej kinematografii, który zasłynął przede wszystkim mistrzowskimi komediami łączącymi w sobie ironię i uniwersalny przekaz z romantycznym stylem opowieści (np. „Pół żartem, pół serio”, „Garsoniera”). Dorobek pochodzącego z Suchej Beskidzkiej reżysera wywarł ponadto ogromny wpływ na gatunek dramatu i właśnie kina czarnego. Stylistykę noir odnajdziemy zarówno w traktującym o problemie alkoholizmu „Straconym weekendzie” (1945), jak i epokowym „Bulwarze Zachodzącego Słońca” (1950) będącym mroczną diagnozą Hollywood oraz poruszającą historią o przemijaniu sławy. To jednak „Podwójne ubezpieczenie” pozostaje jego największym osiągnięciem na gruncie filmu noir.

O ile we wspomnianych tytułach Wilder odwołał się do estetyki noir bardziej przy wykorzystaniu zdjęć, atmosfery i światła, to omawiane w artykule „Podwójne ubezpieczenie” stanowi już pełnoprawną pozycję kina czarnego zarówno pod względem technicznym, jak i fabuły. Genialne, mroczne zdjęcia wykonał John F. Seitz, który doprowadził do perfekcji ujęcia we mgle, na torach, a także te wykorzystujące motyw cienia. Rezultat wybitnej pracy operatora uwydatnił podstawowe cechy kina noir jak tajemniczy klimat, fatalistyczne przesłanie czy koncepcja miasta-labiryntu utożsamianego ze złem i zagrożeniem dla ekranowych bohaterów. Miejska przestrzeń w „Podwójnym ubezpieczeniu” maluje się nam bowiem jako istne siedlisko zbrodni, miejsce, które w połączeniu z wielkimi interesami, konsumpcjonizmem i pięknym jedynie w teorii etosem american dream podżega bohaterów do przestępstwa.

Podwójne ubezpieczenie 1944

Barbara Stanwyck jako legendarna femme fatale

Niewątpliwie najsilniejszym ogniwem dzieła Wildera pozostaje fenomenalna kreacja legendy Złotej Ery Hollywood, Barbary Stanwyck. Wszechstronna aktorka stworzyła w „Podwójnym ubezpieczeniu” ponadczasowy portret kobiety wampa, otrzymując za swój spektakularny występ świetne recenzje oraz wyróżnienie w postaci nominacji do Nagrody Akademii dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej.

Wykreowana przez gwiazdę Phyllis Dietrichson to sztandarowa femme fatale – piękna, lecz wyrachowana, intrygująca, ale śmiertelnie niebezpieczna i prowadząca swego kochanka do katastrofy. Już od pierwszych scen bohaterka Stanwyck filmowana jest w taki sposób, by oddać jej dominację nad naiwnym agentem ubezpieczeniowym – Wilder wprowadza swoją postać do filmu, ukazując ją na piętrze. Okryta zaledwie ręcznikiem Phyllis stoi na szczycie schodów, rozpalając wyobraźnię Waltera. W kolejnych sekwencjach manifestuje natomiast noszony na swych zgrabnych nogach łańcuszek. Co istotne, element biżuterii kobiety staje się niezwykle wymownym symbolem – nie wszyscy wiedzą, że kiedyś bransoletkę zdobiącą kostkę uznawano za oznakę kobiety rozwiązłej.

Podwójne ubezpieczenie Billy Wilder

Spektakularna kreacja Barbary Stanwyck przeszła do historii kina, zapisując aktorkę na kartach X muzy obok takich ikon kina noir jak Lana Turner czy Rita Hayworth. Choć Stanwyck nie była aktorką o klasycznym typie urody, to w „Podwójnym ubezpieczeniu” nie sposób oderwać od niej wzroku – jako demoniczna kobieta fatalna hipnotyzuje i uwodzi widza wprost z ekranu głównie dzięki niezwykłemu połączeniu klasy i seksapilu.

„Podwójne ubezpieczenie” i jeszcze jeden talent…

W „Double Indemnity” jest jeszcze jeden aktor, który, choć pozostaje na dalszym planie, wynosi sztukę aktorską na wyższy poziom. To Edward G. Robinson, który w poprzedniej dekadzie zasłynął z kultowych ról złoczyńców w formującym się w latach 30. XX wieku gatunku filmów gangsterskich. Pod okiem Billy’ego Wildera Robinson wykreował odmienny wizerunek, dowodząc wszechstronności swego talentu. Gra tutaj Bartona Keyesa – współpracownika i mentora głównego bohatera, którego cechuje niezawodna intuicja.

Double Indemnity 1944

Jego figura jest niezwykle wyrazista, a barwna gestykulacja i mimika aktora uwydatniają porywczość, cynizm, ale też wielkoduszność tej szalenie ciekawej postaci. Wielką niesprawiedliwością było pominięcie Edwarda G. Robinsona w wyścigu po Oscary w 1945 roku – wśród siedmiu nominacji dla dzieła Billy’ego Wildera (w tym w kategorii dla najlepszego filmu) oburzające jest, że aktor nie zwrócił na siebie uwagi Akademii, co jedynie potwierdza podnoszoną od lat opinię, że Oscary nigdy nie były miarodajne…

Literatura:

C. Fujiwara, „The Little Black Book: Movies: Over A Century of the Greatest Films, Stars, Scenes, Speeches and Events that Rocked the Movie World”, Cassell Illustrated, London 2007.