„Pokój z widokiem” – między konwenansem a wyborem

Pokój z widokiem

 

Tytuł: “Pokój z widokiem” (“A Room with a View”)

Rok produkcji: 1986

Reżyseria: James Ivory

Obsada: Helena Bonham Carter, Maggie Smith, Denholm Elliott, Julian Sands, Simon Callow, Judi Dench, Daniel Day-Lewis, Rosemary Leach i inni

 

 

 

„Pokój z widokiem” to wybitna adaptacja powieści Edwarda Morgana Forstera wyreżyserowana przez Jamesa Ivory’ego. Twórca kilkakrotnie sięgał po prozę wspomnianego pisarza, portretując przemiany w brytyjskiej obyczajowości na przełomie XIX i XX wieku oraz jej zderzenie z innymi kulturami. Film pokazuje interesujące spotkanie angielskiego konwenansu z włoskim temperamentem i dokonującą się pod jego wpływem metamorfozę młodej kobiety. W tym pięknie sfilmowanym romansie wystąpiła wspaniała plejada gwiazd: młodziutka Helena Bonham Carter, Julian Sands, Daniel Day-Lewis czy nagrodzona Oscarem Maggie Smith.

„Pokój z widokiem” – historia angielskiej panny na wydaniu

Początek XX wieku, Florencja. W uroczym pensjonacie zatrzymują się dwie damy w podróży: panna Lucy Honeychurch (Helena Bonham Carter) i jej starsza kuzynka, pełniącą rolę przyzwoitki, panna Charlotte (Maggie Smith). Kobiety są niezadowolone, ponieważ liczyły na pokój z widokiem na rzekę Arno, tymczasem ich okna wychodzą na podwórze. Podczas kolacji świadkowie ich rozmowy: pan Emerson (Denholm Elliott) i jego syn George (Julian Sands) oferują paniom zamianę lokum. Następnie wspólnie zwiedzają okolicę, a podczas jednej z romantycznych wycieczek ekscentryczny Julian namiętnie całuje Lucy. Poruszona tym incydentem Charlotte natychmiast zabiera młodą pannę z pensjonatu, a po powrocie do domu obie utrzymują sprawę w tajemnicy.

Wkrótce Lucy zaręcza się z zamożnym arystokratą, Cecilem Vyse (Daniel Day-Lewis), jednak jej spokój burzy pojawienie się panów Emersonów, którzy wynajmują w okolicy dom na lato. George ponownie namiętnie przytula Lucy i wyznaje jej swoją miłość. Bohaterka po przemyśleniu swojego pozbawionego uczucia związku z Cecilem decyduje się zerwać zaręczyny. Nie chce jednak przyznać się do zakochania w Julianie i postanawia wyjechać do Grecji. Dopiero rozmowa z panem Emersonem przekonuje ją do wyjawienia prawdy. Młodzi bohaterowie pobierają się, a następnie wyjeżdżają w podróż poślubną do Florencji.

Pokój z widokiem film

„Pokój z widokiem” i zderzenie dwóch kultur

„Pokój z widokiem” to interesujący obraz zderzenia dwóch odmiennych kultur: angielskiej i włoskiej. Podróżujący po Florencji Anglicy są jednocześnie wstrząśnięci i zafascynowani egzotyką południa. Odmienność nie uwidacznia się jednak na poziomie charakterystycznej dla tego regionu architektury i sztuki. Wspaniałe zabytki są dla Brytyjczyków przestrzenią bezpieczną i czytelną, tworzą niejako zewnętrzną i oficjalną warstwę historii, pod której powierzchnią kryje się prawdziwa natura Italii. Ta ujawni się dopiero wtedy, gdy bohaterowie zrezygnują z turystycznych przewodników i zgubią się w ciasnych uliczkach miasta lub na włoskiej prowincji.

Wówczas dopiero zderzają się z południowym temperamentem. Dostrzegają gwałtowny charakter Włochów, którzy w biały dzień wdają się w uliczną walkę, której efektem jest spływająca po bruku krew i śmiertelne ofiary. Na widok rannego Lucy mdleje, a George cuci ją w swoich ramionach. To wówczas między bohaterami nawiązuje się silna więź, naznaczona krwią – oznaką nieokiełznanej namiętności, z którą nie sposób wygrać.

Z kolei panna Charlotte zwiedzająca Florencję w towarzystwie pisarki Eleanor Lavish (Judi Dench) czuje na sobie pożądliwy wzrok młodych włoskich mężczyzn, nie oceniających jej przez pryzmat dojrzałego wieku i pozycji, ale erotycznego przyciągania. Kwintesencję narastającego w powietrzu seksualnego napięcia stanowi zaś scena pocałunku Lucy i George’a. Zostaje ona sfilmowana w niezwykle symbolicznej scenerii: w falujących łanach dojrzałego zboża, jakże erotycznego rekwizytu. Po niej następuje zaś równie znacząca gwałtowna burza, w wyniku której mężczyzna moknie do suchej nitki.

Pokój z widokiem recenzja

W „Pokoju z widokiem” mamy zatem do czynienia z konfrontacją zupełnie odmiennych kulturowych postaw. Angielska powściągliwość kontrastuje tu z włoską żywiołowością i otwartością, a brytyjski konwenans i traktowanie erotyki jako tabu zostają zderzone z południową namiętnością.

Tytułowy „Pokój z widokiem” jako metafora poznawania świata

W kontekście owego spotkania różnych kultur i mentalności można odczytywać tytuł filmu. „Pokój z widokiem” staje się swoistą metaforą poznawania świata – poprzez oglądanie tego, co inne i konfrontowanie się z tym. Ludzka kondycja zostaje tu określona jako postawa podróżnika-turysty, który nieustannie porównuje swoje wyobrażenia z innymi przekonaniami. Od niego samego zależy zaś, czy i na ile owa konfrontacja go zmieni. Taką odmienioną postawę prezentują panowie Emersonowie – mimo że są Anglikami, zachowują się niezwykle spontanicznie, co w towarzystwie jest traktowane jako przejaw ekscentryzmu. W rzeczywistości mamy tu jednak do czynienia ze swoistą transgresją w przestrzeń innego. To dlatego Emersonowie bez żalu oddają swoje pokoje z widokiem angielskim pannom.

Jak powiada bowiem ojciec George’a, oni nie potrzebują już widoku na zewnątrz, ponieważ mają go w sobie. Pokój z widokiem – jako otwarcie potencjalnej możliwości poznania – to coś dla turystów podążających utartymi ścieżkami z przewodników. Nie bez powodu motyw ten powraca na końcu filmu, gdy podczas podróży poślubnej Lucy i Juliana dwie nocujące w pensjonacie damy pragną go dostać, jak niegdyś Lucy i Charlotte. Pokój z widokiem może zatem stać się początkiem prawdziwej podróży, ale jeśli turysta nie odważy się z niego wyjść na zewnątrz, niczego nie zmieni. Taką hermetyczną postawę prezentuje narzeczony Lucy, Cecil. Mimo że jest on zafascynowany włoską kulturą i dużo podróżuje, te doświadczenia zupełnie go nie dotykają. Pozostaje niezwykle sztywnym, wewnętrznie zahamowanym człowiekiem, zamkniętym w ciasnych ramach tradycji i konwenansu. Cechuje go arystokratyczne poczucie wyższości wobec innych, również wobec Lucy.

Film Pokój z widokiem

Z drugiej strony „Pokój z widokiem” pokazuje, że poznawanie Innego i związana z tym wewnętrzna przemiana nie mają charakteru radykalnej metamorfozy czy zanegowania naturalnych predyspozycji. Wręcz przeciwnie, chodzi tu raczej o uwolnienie drzemiącego w każdym człowieku potencjału, dostrzeżenie tych cech, które kultura traktuje opresyjnie. George nie udaje więc namiętnego Włocha, ale jest sobą – wyraża własne pragnienia, a także potrafi zobaczyć w tradycji własnego kraju te tendencje, które pokazują bardziej spontaniczną stronę Anglików. Jej znamienną oznakę stanowi czytywanie przez bohatera literatury Byrona, angielskiego romantyka i wielkiego podróżnika.

Kryzys wiktoriańskiego modelu kobiecości w „Pokoju z widokiem”

„Pokój z widokiem” to jednak przede wszystkim opowieść o kobiecie, która pod wpływem osobistych doświadczeń odnajduje własną drogę i zyskuje odwagę do podejmowania samodzielnych decyzji. Lucy w momencie przyjazdu do Florencji jest dobrze wychowaną angielską panną, ślepo przestrzegającą towarzyskiej etykiety. Podróż budzi w niej nieznane dotąd instynkty, ale po powrocie do Anglii pozornie znowu wchodzi w rolę grzecznej panny na wydaniu, która przyjmuje oświadczyny najlepszej partii w okolicy. Gdy pomiędzy nią a narzeczonym dochodzi jednak do bliższego kontaktu, Lucy boleśnie zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że nie pasuje już do przygotowanej dla niej roli.

Najlepiej oddaje to zupełnie pozbawiona emocji scena pocałunku. Wyraźnie zakłopotany Cecil jest bardziej zajęty poprawianiem swoich okularów niż rzeczywistym okazaniem miłości, nie wspominając o pożądaniu. Między nim i Lucy nie ma nawet cienia erotycznego przyciągania. Kontrast pomiędzy Cecilem i George’m uświadamia bohaterce, że dla narzeczonego jest jedynie ozdobnym przedmiotem, którego osobiste przekonania i pragnienia nie mają znaczenia. Lucy powoli dojrzewa zatem do tego, by przeciwstawić się kulturowemu modelowi biernej kobiecości i wziąć swój los we własne ręce. Bohaterka decyduje się uwolnić swoją prawdziwą, wewnętrzną naturę, która tkwiła w niej od zawsze. Już bowiem na początku filmu widzimy ją jak namiętnie gra na fortepianie muzykę Beethovena, zupełnie zapominając o sztywnej etykiecie. Związek z George’m chroni ją przed skostnieniem w sztywnych konwenansach i daje szansę na bycie sobą. To także znak kryzysu epoki wiktoriańskiej i nadejścia nowego, liberalnego podejścia do społecznych ról.

A Room with a View film

„Pokój z widokiem” i „ta biedna Charlotte”

Być może jednak jeszcze ciekawszą postacią w „Pokoju z widokiem” jest Charlotte, której kreacja w wykonaniu Maggie Smith została nagrodzona Oscarem. Ta niezamężna panna w dojrzałym wieku to bohaterka niezwykle tajemnicza. W jej historii pojawia się wiele frapujących niedopowiedzeń, sugerujących, że posiada ona nad wyraz interesującą przeszłość. Charlotte nieprzypadkowo przestrzega Lucy przed pułapkami, jakie nastawiają na młode niedoświadczone panny mężczyźni. Kobieta nawiązuje przyjaźń z pisarką o wyraźnie feministycznych poglądach, a matka Lucy, gdy dowiaduje się, że córka zerwała zaręczyny i zamierza podjąć pracę, stwierdza, że przypomina jej młodą Charlotte.

Nie wiadomo, czy bohaterka doświadczyła w przeszłości poważnego zawodu miłosnego czy może była zaangażowana w ruch emancypacyjny kobiet. Z pewnością nie jest jednak tylko „tą biedną Charlotte”, jak z politowaniem nazywa ją rodzina. Nie zachowuje się jak typowa przyzwoitka, która tylko czyha na potknięcie podopiecznej. Wręcz przeciwnie, darzy Lucy zaufaniem, strzeże jej tajemnic i pomaga rozwiązać problemy. W jej postawie pod pozorami nieporadności i pruderii można dostrzec kobiecą empatię i życiowe doświadczenie.

Nieco żartobliwie skrojony portret Charlotte wyraźnie posiada zatem drugie dno, podobnie jak obraz poważnych perypetii Lucy zyskuje w filmie również przeciwne zabarwienie. Wskazuje na to podział filmu na rozdziały o ironicznych tytułach, które podkreślają dystans Ivory’ego do opowiadanej historii i zachowania bohaterki. W pewnym sensie mamy tu do czynienia ze swoistym teatrem, w którym bohaterowie uosabiają określone typy: dziewczyna na wydaniu, wstydliwa stara panna, angielski arystokrata czy ekscentryczny awanturnik. Wyłania się z tego obraz świata wzięty w cudzysłów, swoista przypowieść o spotkaniu z Innym i o odwadze do przeżywania własnego życia w zgodzie z własnymi przekonaniami wbrew bezwolnej realizacji kulturowych schematów.

Literatura:

G. Stachówna, „100 melodramatów. Leksykon”, Kraków 2000.

„Kino końca wieku”, pod red. T. Lubelskiego, I. Sowińskiej i R. Syski, Kraków 2019.