Polskie kino przedwojenne – lata 30.

Polskie filmy przedwojenne - Księżna Łowicka

Księżna Łowicka, 1932 r.

 

Polskie filmy przedwojenne wzbudzają sentyment za odległą i na zawsze minioną epoką. Wiele z nich realizowało wprawdzie nurt kina popularnego, opartego na ogranych schematach fabularnych, jednak z obecnej perspektywy filmy lat 30. wydają się również nieocenionym źródłem informacji o tamtych czasach i ludziach.

Polskie kino przedwojenne długo było nieme, przełom dźwiękowy nastąpił w naszym kraju późno, bo dopiero w 1930 roku. Pierwszym polskim filmem z dźwiękiem była Moralność pani Dulskiej, zrealizowana przez Bolesława Newolina. Pionierskie dzieło, w którym zaś dźwięk nie stanowił jedynie oprawy muzycznej, ale integralny środek wyrazu, to Każdemu wolno kochać Mieczysława Krawicza i Janusza Warneckiego z 1933 roku. Główny nurt filmowy stanowiło w przedwojennej Polsce kino popularne, szczególnie zaś, jak wskazuje Tadeusz Lubelski, trzy gatunki: film historyczny, komedia i melodramat.

Historia – najważniejszy temat polskiego filmu przedwojennego

Polskie kino przedwojenne - Na Sybir

Na Sybir, 1930 r.

Tematyka historyczna o wyraźnej wymowie patriotycznej to charakterystyczna cecha polskiego filmu w ogóle. Problemy postaw narodowych, walki o niepodległość i pytania o wykorzystanie wolności należą do leit-motivów polskiej kultury co najmniej od czasów romantyzmu. Kino przejęło ową dominantę rodzimej sztuki już po 1918 roku i nie zarzuciło jej również w epoce dźwiękowej. Oczywiście każde sięgnięcie do historii posiadało swoisty rys paraboliczny – przeszłość stanowi bowiem dla Polaków element tożsamości, odpowiada na pytanie, skąd się wywodzimy i jacy jesteśmy.

Do popularnych tematów historycznych należała w kinie lat 30. rewolucja 1905 roku. Wśród najważniejszych polskich przedwojennych filmów z tego kręgu można wymienić Na Sybir (1930) Henryka Szaro i Dziesięciu z Pawiaka (1931) Ryszarda Ordyńskiego. Z filmów opowiadających o innych momentach dziejowych warto również pamiętać o Barbarze Radziwiłłównie (1936) Józefa Lejtesa.

Adolf Dymsza i sukcesy przedwojennej komedii

W latach 30. ogromną karierę na rodzimych ekranach kinowych zrobiła polska komedia. Największą gwiazdą tego gatunku był niezrównany Adolf Dymsza, który stworzył świetne kreacje w Antku policmajstrze (1935), Każdemu wolno kochać (1932) czy w Wacusiu (1935). W polskich komediach błyszczała również Mieczysława Ćwiklińska, np. w Jego ekscelencji subiekcie (1933). Ramę tematyczną większości filmów stanowiła konwencja miłosna, okraszona elementami komedii omyłek i erotycznych przygód.

Polskie filmy przedwojenne z Adolfem Dymszą

Adolf Dymsza

Świetną parę w polskim kinie przedwojennym stworzyli Tola Mankiewiczówna i Aleksander Żabczyński w Manewrach miłosnych (1935). Jadwiga Smosarska zagrała z kolei w Czy Lucyna to dziewczyna? (1934), a Karolina Lubieńska w Książątku (1937). Wielkim komediowym amantem był również Eugeniusz Bodo (np. Piętro wyżej). W przedwojennej komedii istotną rolę odgrywała tradycja kabaretu i rewii, a piosenki filmowe szybko stawały się popularnymi przebojami. W tym względzie na pierwszym miejscu trzeba wymienić Zapomnianą melodię (1938) ze słynnymi Już nie zapomnisz mnie czy Ach jak przyjemnie kołysać się wśród fal.

Melodramaty spod znaku Mniszkówny i Rodziewiczówny

Polskie filmy przedwojenne - Trędowata

Jadwiga Smosarska w Trędowatej

Polskie filmy przedwojenne charakteryzuje wręcz erupcja formuły melodramatycznej. Pomysły na smutne fabuły o nieszczęśliwej miłości, upadku moralnym czy całkowitej klęsce życiowej reżyserzy i scenarzyści najczęściej czerpali z literatury początku XX wieku. Największą popularnością cieszyła się proza Heleny Mniszkówny i Marii Rodziewiczówny. Trędowata na podstawie powieści tej pierwszej autorki była niesamowitym przebojem połowy lat 30. Wyreżyserował ją Juliusz Gardan, w rolę Stefci Rudeckiej wcieliła się Elżbieta Barszczewska, a ordynata Waldemara Michorowskiego zagrał Franciszek Brodniewicz.

Równie wielkim sukcesem okazała się ekranizacja Wrzosu Rodziewiczówny, także w reżyserii Gardana. Oprócz zaś wspomnianych pisarek sięgano też do prozy Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Najznamienitszym filmem opartym na jego twórczości był Znachor (1937), zrealizowany przez Michała Waszyńskiego, z główną rolą Kazimierza Junoszy-Stępowskiego.

Literatura:
Kino klasyczne, pod red. T. Lubelskiego, I. Sowińskiej i R. Syski, Kraków 2012.