Robin Williams – „najzabawniejszy człowiek świata”

Robin Williams

Nazywano go „najzabawniejszym człowiekiem świata” i taki wizerunek doskonale utożsamiał na ekranie, a także podczas występów stand-upowych. Był legendą amerykańskiego kina, uwielbianym przez publiczność komikiem, niezapomnianym bohaterem poruszających dramatów, a w końcu człowiekiem o nieprzeciętnej wrażliwości, inteligencji i błyskotliwości. Gdyby nie poważna choroba, depresja i rozwijające się od dziecka kompleksy, być może dziś Robin Williams wciąż urzekałby widzów swą legendarną charyzmą i niepowtarzalnym talentem…

Nieśmiały chłopczyk, który się śmieje

Robin McLaurin Williams przyszedł na świat 21 lipca 1951 roku w Chicago w stanie Illinois w prosperującej rodzinie menedżera Roberta Fitzgeralda Williamsa i modelki Laurie McLaurin. Od najmłodszych lat był typem samotnika. Miał problemy z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami, był nieśmiały, skrywał w sobie kompleksy, ale też fascynującą, bujną wyobraźnię. Ojciec Robina był typem człowieka zdystansowanego i nieokazującego emocji, co miało decydujący wpływ na chłopca, jego wyobcowanie i obniżenie poczucia własnej wartości. Robert Williams pragnął, by jego syn był najlepszy, stale wyrażając własne niezadowolenie z jego osiągnięć. To zaszczepiło w dziecku niebezpieczną, wygórowaną ambicję i przynosiło odwrotny od zamierzonego skutek – od najmłodszych lat rodziło w nim poważne kompleksy, które będą mu towarzyszyć przez resztę życia.

Wraz z wiekiem Robin Williams odsłonił jednak swą buntowniczą naturę. Zafascynowany ruchem hippisowskim i manifestowaną przez niego wolnością, a także coraz częściej interesujący się teatrem chłopak postanowił wyzwolić się spod presji despotycznego ojca – porzucił studiowanie nauk politycznych na rzecz lekcji aktorstwa, doskonaląc swój talent komediowy w szkolnych teatrach. W latach 1973-1976 Robin Williams studiował aktorstwo w prestiżowej nowojorskiej Juilliard School i stawał się coraz bardziej świadomy wyjątkowości własnych umiejętności. Miał wrodzoną charyzmę, zarażał optymizmem, oczarowywał swą niewątpliwą błyskotliwością, komediowym wyczuciem i świetnym poczuciem humoru. Zdobywał coraz większą sławę jako komik i stand-uper. Wkrótce spróbował własnych sił przed kamerą, która pokochała go od pierwszego ujęcia.

Robin Williams filmy

Robin Williams – Stowarzyszenie Umarłych Poetów

Robin Williams i początki jego kariery filmowej

W 1978 roku do Robina Williamsa uśmiechnął się los. Reżyser sitcomu emitowanego przez stację ABC „Szczęśliwe dni” Garry Marshall poszukiwał odtwórcy postaci kosmity, którą to postanowił wprowadzić do swej historii. Zaproponowano mu wciąż mało znanego komika, który po kilku rozmowach przekonał do siebie twórcę i otrzymał (jak się początkowo zdawało) mało znaczącą rolę. Robin Williams jako kosmita o imieniu Mork porwał jednakże publiczność na niespodziewaną skalę, a jego popularność spowodowała, że nakręcono spin-off serialu „Mork i Mindy”. Z czasem nadeszły kolejne filmowe propozycje, w których aktor udowadniał swe fenomenalne komediowe zdolności.

To jednak komediodramat w reżyserii Barry’ego Levinsona „Good Morning, Vietnam” (1987) okazał się przełomem w kinowej karierze Robina Williamsa. Kreacja Adriana Cronauera – spikera rozgłośni wojskowej – ujęła amerykańską widownię i krytykę, a także została wyróżniona szeregiem prestiżowych statuetek i nominacji. Dość wspomnieć, że za swą rolę artysta otrzymał Złoty Glob oraz pierwszą w karierze nominację do Oscara.

Robin WIlliams - Pani Doubtfire

Robin Williams – Pani Doubtfire

Robin Williams – ulubieniec Ameryki

Robin Williams umiejętnie budował własną legendę. Wraz z kolejnymi propozycjami filmowymi nie rezygnował ze stand-upu. Kochał ludzi oraz ich reakcję na własną grę i przedstawiane dowcipy; nic nie sprawiało mu większej satysfakcji od występów na żywo. Krytycy zwracali na obiecującego aktora coraz większą uwagę, a wokół jego osoby uformowały się już stałe grupy wiernych fanów. W 1989 roku premierę miał pasjonujący i oferujący całą gamę wzruszeń dramat Petera Weira „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”, w którym Robin Williams stworzył ikoniczną i jedną z najlepszych ról w swym dorobku. Kreacja pełnego pasji, determinacji i natchnienia nauczyciela języka angielskiego odmieniającego losy uczniów konserwatywnego liceum przeszła do historii kina, a także zaowocowała kolejnymi nominacjami do Oscara, BAFTA oraz Złotego Globu.

W kolejnych latach premierę miały dzieła, które wyniosły Robina Williamsa na szczyt. Aktor dowodził na wielkim ekranie nie tylko swego drygu komediowego, ale też nadzwyczajnych umiejętności dramatycznych, swej wielkiej wrażliwości, pomysłowości i wszechstronności manifestowanej w różnorodnych filmowych wcieleniach. „Fisher King” (1991), „Pani Doubtfire” (1993), „Jumanji” (1995) czy „Klatka dla ptaków” (1996) to jedne z najważniejszych produkcji w karierze znakomitego aktora, do których to wciąż powracamy z niesłabnącą sympatią. Warto również wspomnieć wspaniałą kreację z przejmującego dramatu Penny Marshall „Przebudzenia” (1990), gdzie Robin Williams spotkał się na ekranie z Robertem De Niro, tworząc poruszający, wyciskający łzy i nade wszystko inspirujący duet. Występ Williamsa został odznaczony nominacją do Złotego Globu.

Robin WIlliams - Buntownik z wyboru 1997

Buntownik z wyboru

Podczas 70. ceremonii wręczenia Oscarów w 1998 roku Robin Williams odebrał długo wyczekiwanego Oscara. Akademia wyróżniła jego wybitną, drugoplanową kreację psychoanalityka Seana Maguire’a z obrazu Gusa Van Santa „Buntownik z wyboru” (1997). Po 2000 roku Robin Williams nie opuszczał kina, posiadając już tytuł jednego z najwyżej cenionych aktorów w historii amerykańskiej kinematografii. Grał w typowo rozrywkowych produkcjach jak „Noc w muzeum” (2006) czy „Człowiek roku” (2006). Nie tracił nic ze swej charyzmy i uroku, w czasie, gdy w jego wnętrzu rozgrywał się prawdziwy dramat.

Po zdjęciu maski

Robin Williams od wczesnych lat młodości borykał się z problemami natury psychicznej. Miewał wahania nastrojów, ogarniały go kompleksy i frustracje wynikające z braku wiary w siebie oraz wciąż nienasyconej ambicji. Był człowiekiem bardzo samotnym, a jego cierpieniu nie byli w stanie ulżyć nawet najbliżsi. Żenił się trzykrotnie i doczekał się trójki potomków. Zawsze powtarzał, że to dzieci są jego największym szczęściem, dają mu siłę i pocieszenie w najtrudniejszych chwilach.

Aktor przez lata borykał się także z szeregiem uzależnień od alkoholu i narkotyków. Nawet największe sukcesy na drodze zawodowej i uznanie widzów z całego świata nie odganiały złych myśli, nawiedzającego go co jakiś czas poczucia beznadziei czy wewnętrznego cierpienia. Pod koniec życia artysta myślał, że choruje na Parkinsona. Miał coraz większe problemy z koncentracją, był nieprzytomny i pozbawiony energii. Zaczynał oddalać się od przyjaciół i rodziny, jego depresja nasilała się z dnia na dzień, co starał się ukrywać na planach filmowych w czasie przygotowań do kolejnych filmów. Robin Williams popełnił samobójstwo 11 sierpnia 2014 roku. Dopiero sekcja zwłok wykazała, że legendarny aktor cierpiał na otępienie z ciałami Lewy’ego.

Robin Williams życiorys