„Światła rampy” – pożegnanie Chaplina z Charliem

Światła rampy Charlie Chaplin

 

Tytuł: Światła rampy (Limelight)

Rok produkcji: 1952

Reżyseria: Charles Chaplin

Obsada: Charles Chaplin, Claire Bloom, Buster Keaton, Nigel Bruce i inni

 

 

Ogromnie sentymentalne Światła rampy należą do jednych z ostatnich filmów zrealizowanych przez Charlesa Chaplina. Komediodramat obok charakterystycznego humoru wypełnionego gagami, stawia najtrudniejsze pytania o celowość ludzkiego trwania oraz miejsce artysty w sztuce, a dokładniej – aktora w wielkim teatrze życia. Światła rampy to również osobiste pożegnanie Chaplina z ponadczasową postacią Charliego trampa – finalizacja roli włóczęgi zarówno w rzeczywistości jak i w filmie okazuje się warunkiem koniecznym do narodzin młodych i alternatywnych osobistości estradowych.

Charlie bajkopisarzem

Światła rampy przedstawiają historię dawniej uwielbianego komika Calvero (Charles Chaplin), łagodzącego alkoholem żal z powodu przeminięcia sławy. Gdy młoda sąsiadka artysty próbuje popełnić samobójstwo trując się gazem, Calvero ratuje ją i zabiera do siebie. Zapytana o przyczynę pragnienia śmierci, Thereza (Claire Bloom) opowiada swoją historię niespełnionej baletnicy – kobieta musiała zakończyć karierę z powodu choroby i paraliżu nóg. Niestrudzony Calvero postanawia jej pomóc i na nowo uczynić z niej gwiazdę, jednocześnie nadal marząc o własnym powrocie na scenę – występ po latach przed całkowicie odmienioną publicznością okaże się jednak najcięższą próbą w jego życiu.

Zdjęcia do filmu powstawały w Culver City w stanie Kalifornia. Jak zwykle w obrazach Charliego był on zarazem reżyserem, scenarzystą, głównym aktorem, a także współtwórcą muzyki i choreografii. Za rolę Therezy Claire Bloom otrzymała nagrodę BAFTA za najbardziej obiecujący debiut filmowy. Ponadto Światła rampy zdobyły Oscara za muzykę. Stało się to dopiero w 1973 roku, wiele lat po premierze filmu, z powodu posądzania Chaplina o tendencje komunistyczne – film w 1952 roku był wycofywany z kin i dopiero później miał swoją oficjalną premierę. Do ciekawych aspektów filmu należy również fakt, że to właśnie w nim na ekranie pojawiają się razem dwaj, rywalizujący ze sobą geniusze – Chaplin i Buster Keaton, grający partnera Calvero.

Film Swiatła rampy recenzja

Światła rampy – Ch. Chaplin i Claire Bloom

W Światłach rampy Chaplin snuje ckliwą opowieść o tragizmie istnienia, miłości oraz poświęceniu, jakiego wymaga się od artystów. Film posiadający wiele wątków autobiograficznych stanowi oficjalne rozstanie na oczach widzów ze znaną postacią Charliego włóczęgi. Jego twórca nie stroni przy tym od surowych sądów względem samego siebie oraz pokolenia aktorów kina niemego.

„Wszyscy jesteśmy amatorami” – Światła rampy

Światła rampy ukazują ludzkie życie za pomocą metafory teatru. Jak mawiał Calvero: „Świat jest wielką sceną” – w tej wizji istnienia zostajemy zmuszeni zaakceptować nieświadomość własnego przeznaczenia, a także nasz znikomy udział w świecie pod osłoną przygodnego występu, który zdaje się być organizowany pod zwierzchnictwem nieodgadnionego losu.

W tak ponurej wizji świata, Chaplin odnajduje ukojenie pod postacią sztuki, która dostarcza bólu, jednak to ona pozwala zapomnieć o wewnętrznej niemożności kochania oraz osobistym wypaleniu. Występy Calvero nikogo już nie bawią, jednak nie stanowi to dla niego wystarczającej przyczyny, aby porzucić swą sceniczną aktywność. Ze swoim talentem trafia na ulicę, gdzie oddaje się muzykowaniu dla prostych ludzi. Można by rzec, że to sztuka nadaje znaczenie życiu głównego bohatera – jednak czy sens istnienia w ogóle istnieje?

Limelight Chaplin film
Chaplina punkt widzenia na sensowność życia

W Światłach rampy występuje wiele aforyzmów wypowiadanych przez Calvero, które wydają się osobistymi przemyśleniami Chaplina. W wielu z nich udziela on odpowiedzi na pytanie o sens naszej egzystencji. Niezwykle ujmujące są partie wypowiadane do pogrążonej w depresji Therezy, które sprawiają, że młoda kobieta odzyskuje nadzieję na lepsze życie i osiąga wielką sławę: „Życie nie ma celu, znaczenia. Do czego mu znaczenie? Życie to pragnienie, nie znaczenie. Pragnienie podstawą wszelkiego życia. Dzięki niemu, róża chce być różą i rośnie tak… a skała chce pozostać skałą i sterczy tak…”.

Chaplin wskazuje, że można cieszyć się życiem tylko i wyłącznie z faktu samego istnienia. Ważnym elementem dowartościowującym człowieka okazuje się świadomość – to ona wyróżnia nas, jak mówi Calvero, od reszty istot zarówno ożywionych jak i nie. W afirmacji cudu istnienia podkreśla, że gwiazdy, podobnie jak my, nie robią nic poza krążeniem, a „Słońce wyrzuca kule ognia w kosmos”. W naszym trwaniu dla samego trwania Chaplin znajduje jednak miejsce na maksymę „carpe diem” i pocieszenie w uprawianiu sztuki – to dzięki nim wydający się z początku nieszczęśliwy bohater, w chwili odejścia czuje się spełniony jako istota ludzka.

Śmierć artysty na scenie jako dopełnienie

Światła rampy stanowią analizę problemu odchodzenia w cień dawnych gwiazd kina. Poza podstarzałym już Charlesem na ekranie pojawia się ponadto Buster Keaton oraz Edna Purviance – tzw. „wiodąca aktorka Chaplina”, występująca wielokrotnie w jego niemych filmach – są to między innymi Pieskie życie (1918), Brzdąc (1921) i Pielgrzym (1923).

Chaplin Światła rampy

Światła rampy – Charlie Chaplin i Buster Keaton

Przykłady powstałych na tej podstawie dzieł można mnożyć – bez wątpienia jednym z najwybitniejszych jest Bulwar zachodzącego słońca z wielką aktorką kina niemego – Glorią Swanson. Również obraz z Bette Davis i Joan Crawford w rolach głównych, Co się zdarzyło Baby Jane?, podejmuje tę problematykę. Chaplin w swoim filmie ukazuje bolączkę towarzyszącą niegdyś uwielbianym aktorom, których sława przemija wraz z tworzącymi się innowacyjnymi nurtami kinematografii i wkroczeniem na ekrany nowej generacji.

W tych okolicznościach filmowy Calvero pozostaje do końca swego życia na scenie, gdzie umiera. Chaplin wskazuje, że oddanie wyznawanym ideałom (w tym przypadku sztuce) aż po kres naszych dni warunkuje szczęśliwe i udane życie. Wydaje się to wielce wynagradzające w konfrontacji ze słowami Calvero, że „wszyscy jesteśmy amatorami. Za krótko żyjemy, by być kimś innym”. Z wielkiej sceny teatru życia każdy będzie musiał zejść – pytanie tylko czy opuści ją spełniony?