Top 15 – Bernard Herrmann i jego najsłynniejsza muzyka filmowa

Bernard Herrmann

Był jednym z największych kompozytorów muzyki filmowej w dziejach. Jego muzyka wyprzedzała swoje czasy o dekady, a osobowość intryguje do dziś. Bernard Herrmann (1911-1975) był artystą niezależnym, niewiążącym się z jedną wytwórnią. Tylko jednemu reżyserowi udało się zatrzymać go na dłużej. Był nim Alfred Hitchcock, któremu Herrmann towarzyszył w jego najlepszym okresie twórczości.

Mistrz suspensu miał powiedzieć, że maestria Herrmanna przewyższa jego zdolności reżyserskie. Uzyskał cztery nominacje do Oscara, a jedyną statuetkę zdobył za film All That Money Can Buy (1941). Muzyka Bernarda Herrmanna to piękno samo w sobie, prawie zawsze, nawet w najbardziej romantycznych partiach, podszyte mrokiem, tajemnicą, tęsknotą. Przypominamy najsłynniejsze ścieżki dźwiękowe geniusza i legendy muzyki filmowej – Bernarda Herrmanna.

 

Najlepsza muzyka filmowa Bernarda Herrmanna

 

1. Psychoza (ang. Psycho) – reż. Alfred Hitchcock, 1960

Bernard Herrmann najlepsza muzyka Psychoza

„Ta ścieżka stała się podsumowaniem wszystkich poprzednich, które Herrmann napisał dla Hitchcocka, oddając głębię ludzkiej psyche, przerażenie, tęsknotę, żal – czyli w skrócie podstawowe źródła Hitchcockowskiego wszechświata” – jak napisał o muzyce do Psychozy Stephen Rebello. To historia Marion Crane (Janet Leigh), która po kradzieży 40 tysięcy dolarów wyrusza w podróż do ukochanego. Zatrzymuje się jednak w przydrożnym motelu prowadzonym przez Normana Batesa (Anthony Perkins), gdzie zostaje brutalnie zamordowana.

Aby oddać niepokój i grozę klasycznego horroru Alfreda Hitchcocka, Bernard Herrmann, na przekór reżyserowi, postanowił skomponować ścieżkę dźwiękową jedynie przy użyciu instrumentów smyczkowych, jak skrzypce czy wiolonczela. Wykorzystał do tego również liczne powtórzenia wiodącej melodii w Psychozie. Hitchcock był na tyle zadowolony z uzyskanego efektu muzycznego, że podwoił honorarium Herrmanna.

To właśnie muzyka skrzypiec najlepiej ze wszystkich instrumentów oddaje ludzki krzyk. Z tego względu do tzw. sceny pod prysznicem, najsłynniejszej partii Psychozy, użyto wyłącznie wysokich dźwięków skrzypiec, co doskonale odwzorowało ekranową makabrę. Steven C. Smith określił motyw muzyczny ze sceny morderstwa jako „prawdopodobnie najbardziej znany (i najczęściej naśladowany) sygnał w muzyce filmowej”. W 2005 roku Amerykański Instytut Filmowy umieścił kompozycję Bernarda Herrmanna na 4. miejscu listy najlepszych filmowych ścieżek muzycznych wszech czasów.

2. Zawrót głowy (ang. Vertigo) – reż. Alfred Hitchcock, 1958

Top muzyka filmowa Bernard Herrmann Vertigo

Zawrót głowy przez wielu uważany jest za najlepszy film nie tylko Alfreda Hitchcocka, ale też za najwybitniejsze dzieło w historii X Muzy. Przedstawia ono losy byłego detektywa Scottiego (James Stewart) cierpiącego na lęk wysokości, który na prośbę starego znajomego zaczyna śledzić jego żonę. Scottie ratuje tajemniczą Madeleine (Kim Novak) przed samobójstwem i zakochuje się w niej. Niedługo później Madeleine faktycznie ginie, a ogarnięty obłędem bohater postanawia związać się z dziewczyną przypominającą zmarłą kochankę.

W 2012 roku BFI uznał Vertigo za najlepszy film w dziejach, wyróżniając je przed zazwyczaj wygrywającym Obywatelem Kane’em. Hitchcock wspiął się w nim na wyżyny artystycznych możliwości. To monumentalne arcydzieło doprowadzone do perfekcji z zachwycającymi zdjęciami Roberta Burksa, ikonicznymi kostiumami Edith Head, a także metaforyczną, zaskakującą historią według scenariusza Samuela Taylora. Ogromnym walorem tego dzieła jest oczywiście muzyka.

To bez wątpienia najpiękniejsza i najbardziej melancholijna ścieżka dźwiękowa autorstwa Bernarda Herrmanna. Kompozytor genialnie połączył w Zawrocie głowy partie pełne niepokoju i napięcia odwzorowujące dramatyczne zdarzenia w filmie z subtelnym liryzmem. W pamięć szczególnie zapada mroczne intro i budzące grozę, dynamiczne melodie w czasie samobójczej ucieczki na wieżę Madeleine, a także utwór Scene d’Amour towarzyszący niezwykle romantycznej scenie pocałunku Scottiego z Judy, nakręconej z wielkim rozmachem za sprawą obracającej się o 360 stopni kamery.

3. Obywatel Kane (ang. Citizen Kane) – reż. Orson Welles, 1941

Herrmann Bernard soundracki - Obywatel Kane

Obywatel Kane to bez wątpienia jeden z najlepszych obrazów w dziejach kinematografii, a także najsłynniejszy film Orsona Wellesa. Dzieło zasłynęło dzięki parabolicznej fabule oraz nowatorskiej konstrukcji – narracja prowadzona jest bowiem nielinearnie. To historia tytułowego milionera, z którym zapoznajemy się w chwili jego śmierci. Umierając, Kane wypowiada tajemnicze słowo „różyczka”. Zaintrygowany jego osobą i poszukujący sensacji dziennikarz postanawia dowiedzieć się, co to słowo mogło znaczyć dla Kane’a. Scenariusz filmu uhonorowano Oscarem.

Obywatel Kane to również debiut Bernarda Herrmanna jako kompozytora muzyki filmowej. Herrmann pracował dla CBS, gdzie od 1940 roku był szefem i dyrygentem Orkiestry Symfonicznej. To właśnie wtedy poznał Orsona Wellesa, dla którego początkowo pisał muzykę do audycji teatralnych.

Jako że Obywatel Kane był pierwszym ilustrowanym przez niego filmem, studio chciało zapłacić mu symboliczną kwotę. Interweniował sam Welles, który nakazał zapłacić Herrmannowi równoważność kwoty jak gdyby muzykę komponował sam Max Steiner. Pełna dysonansów, zachwycająca kompozycja Herrmanna została nominowana do Nagrody Akademii.

4. Północ, północny zachód (ang. North by Northwest) – reż. Alfred Hitchcock, 1959

Najlepsze utwory Bernarda Herrmanna Północ północny zachód

Północ, północny zachód to sensacyjny thriller szpiegowski Alfreda Hitchcocka, w którym główną rolę zagrał urzekający Cary Grant. Wcielił się on w postać Rogera O. Thornhilla, agenta reklamowego, który błędnie zostaje wzięty przez szpiegów za agenta służb specjalnych. Bohater musi na własną rękę udowodnić swoją niewinność, co stwarza realne zagrożenie dla jego życia.

Północ, północny zachód to książkowy przykład filmu szpiegowskiego – jego akcja rozgrywa się zatem w egzotycznych sceneriach, brakuje w nim nadrzędnej postaci detektywa, a główny bohater oskarżony o szpiegostwo musi przemierzać tysiące kilometrów z narażeniem własnego zdrowia.

Bernard Herrmann ilustrując piąty z rzędu film mistrza suspensu, doskonale przedstawił motyw pościgu i wędrówki głównego bohatera, słyszalny już w otwierającej film uwerturze. Charakterystyczne dla tej muzyki było użycie egzotycznych rytmów, zwłaszcza w pełnej napięcia scenie na Mount Rushmore, przerywanych romantycznymi tematami, towarzyszącymi intymnym zbliżeniom Rogera i Eve. W najsłynniejszej scenie z filmu – pościgu na polu kukurydzy – Herrmann zdecydował się natomiast na brak muzyki. Słyszymy jedynie szelest roślin, w których skrywa się Cary Grant, a także świst nadlatującego samolotu.

5. Taksówkarz (ang. Taxi Driver) – reż. Martin Scorsese, 1976

Bernard Herrmann Taksówkarz

Taksówkarz to jeden z przełomowych obrazów w kinematografii pod względem przedstawienia brutalności i rozlewu krwi na ekranie. Wielki film Martina Scorsese oddaje klimat Nowego Jorku lat 70. ubiegłego stulecia, ukazując nocne życie mieszkańców tego miasta w najniebezpieczniejszych dzielnicach. Rozbój, prostytucja, handel bronią, kina z filmami porno i polityczna rywalizacja – oto tło historii Taksówkarza.

W postać głównego bohatera wcielił się wybitny Robert De Niro, tworząc jedną z najbardziej rozpoznawalnych ról w karierze. Sportretował on Travisa Bickle’a – weterana wojny w Wietnamie, który zatrudnia się jako taksówkarz na nocnej zmianie. Travis cierpi na bezsenność, jest również wyalienowany i jakby oderwany od zastanej rzeczywistości. Obserwując przestępstwa „ulicy” nabiera on przeświadczenia o złu ludzkiej natury. Wkrótce postanawia rozprawić się z zepsuciem człowieka i wymierzyć społeczeństwu sprawiedliwość…

Bernard Herrmann ilustrując Taksówkarza, stworzył jedną z najbardziej pamiętnych ścieżek dźwiękowych. Muzyka jest niezwykle klimatyczna, pełna nostalgii, momentami przygnębiająca lub budząca niepewność i z pewnością sprzyjająca zadumie. Jej motywem przewodnim jest saksofon. Bernard Herrmann nie dożył premiery filmu. Pośmiertnie został nominowany do Oscara oraz nagrody Grammy. Taksówkarz został zadedykowany jego pamięci.

6. Dzień, w którym zatrzymała się ziemia (ang. The Day the Earth Stood Still) – Robert Wise, 1952

Bernard Herrmann filmy - Dzień, w którym zatrzymała się ziemia

Dzień, w którym zatrzymała się ziemia Roberta Wise’a to klasyka gatunku sci-fi o pacyfistycznej wymowie. Rzecz dzieje się w 1950 roku w Waszyngtonie, gdzie niespodziewanie ląduje przybysz z kosmosu. Klaatu (Michael Rennie) wraz ze swoim robotem Gortem przybywa na Ziemię w celach pokojowych – ma do przekazania ludziom ważną wiadomość. Klaatu żąda spotkania z przedstawicielami wszystkich narodów, nie rozumiejąc ograniczeń, jakie stwarza zimna wojna i pozostałe konflikty polityczne. Wkrótce postanawia uciec spod nadzoru wojska i przyjrzeć się życiu na Ziemi z bliska…

Dzieło Wise’a posiada jednoznaczną wymowę polityczną. Pokojowa przemowa Klaatu kończąca film to właściwy apel do zwaśnionych mieszkańców naszej planety. Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia przestrzega również przed zagrożeniem, jakie niesie za sobą broń atomowa, a także dominacja jednego narodu nad pozostałymi – Klaatu jednoznacznie odrzuca możliwość przekazania wiadomości jedynie Amerykanom; domaga się od nich organizacji zgromadzenia, w którym znaleźliby się przedstawiciele wszelkich nacji. Film Wise’a został bardzo dobrze zrealizowany, a efekty specjalne – w tym ujęcia latającego spodka i robota Gorta – bronią się nawet po blisko 60 latach.

Największą zaletą produkcji jest jednak niezapomniana muzyka Bernarda Herrmanna. Ścieżka do film Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia jest jedną z jego najlepszych kompozycji, nominowaną do Złotego Globu. To majstersztyk. Melodie jak „nie z tego świata” uzyskano dzięki różnorodności użytych instrumentów: słychać tu m.in. elektryczne skrzypce i bas, organy, trąbki, róg, puzony, wibrafony czy dzwonki, a przede wszystkim theremin, który od filmu Wise’a na stałe zawitał w kinie science-fiction. Napisana przez Bernarda Herrmanna muzyka była niezwykle nowoczesna jak na tamte czasy i ustanowiła klimat kosmicznej melodii, którą kojarzymy z tematyką ufo do dziś.

7. Twisted Nerve – reż. Roy Boulting, 1968

Bernard Herrmann Twisted Nerve

Melodia z Twisted Nerve jest być może najlepiej rozpoznawalną współcześnie muzyką Bernarda Herrmanna obok Psychozy. Zasmucającym jest jednak fakt, że większość osób nie kojarzy jej z postacią wybitnego kompozytora, lecz filmem Quentina Tarantino Kill Bill lub serialem American Horror Story, gdzie pojawia się najsłynniejszy motyw „gwiżdżącej melodii” z Twisted Nerve. Obecnie powstaje również wiele remixów znanej kompozycji, a fanów muzyki elektronicznej zadziwia informacja o korzeniach magicznego motywu.

Twisted Nerve to psychologiczny thriller w reżyserii Roya Boultinga, w którym można odnaleźć spore wpływy Psychozy Alfreda Hitchcocka. Główny bohater Martin Durnley (Hywel Bennett) to psychopata, który postanawia przyjąć nową osobowość, aby znaleźć się bliżej Susan (Hayley Mills), dziewczyny, w której się zauroczył. Martin jest pozbawiony wszelkich hamulców w swym zachowaniu i wkrótce uaktywnia się jego zbrodnicza natura…

Film spotkał się z mieszaną reakcją krytyków. Z jednej strony krytykowano go za zbyt przewidywalną i naiwną fabułę, a z drugiej, w opozycji do negatywnych ocen, podkreślano dobrze zbudowane napięcie i umiejętne wzbudzenie strachu w publiczności.

8. Człowiek, który wiedział za dużo (ang. The Man Who Knew Too Much) – reż. Alfred Hitchcock, 1956

Bernard Herrmann Człowiek który wiedział za dużo

Człowiek, który wiedział za dużo z 1956 roku jest drugą wersją filmu Alfreda Hitchcocka. Po raz pierwszy Hitchcock przedstawił tę historię światu jeszcze we wczesnym, brytyjskim etapie twórczości w 1934 roku, a główne role zagrali wówczas Peter Lorre, Pierre Fresnay i Leslie Banks. W hollywoodzkim remake’u filmu wystąpili James Stewart i Doris Day wykonująca po raz pierwszy znany utwór Que Sera, Sera autorstwa Jaya Livingstona i Raya Evansa. Piosenka została uhonorowana statuetką Oscara.

Świetny thriller Hitchcocka opowiada o rodzinie lekarza Benjamina McKenna, która podczas wakacji w Maroku zostaje wplątana w aferę szpiegowską. Na targu w Marrakeszu agent francuskiego wywiadu pada ofiarą morderstwa. Przed śmiercią wyjawia on lekarzowi szczegóły planowanego zamachu na londyńskiego polityka. Wkrótce syn McKennów zostaje uprowadzony.

Dramatyczne partie Herrmanna świetnie zilustrowały przejmujące i nerwowe wydarzenia w filmie. Najsłynniejszym momentem muzycznym jest oczywiście scena w Royal Albert Hall i wykonanie kantaty Arthura Benjamina Storm Clouds przez London Symphony Orchestra pod dyrekcją Bernarda Herrmanna. Co ciekawe, kompozytor miał początkowo napisać nową kantatę dla najważniejszej sceny filmu, ale uznał, że utwór Benjamina z pierwszej wersji Człowieka, który wiedział za dużo najlepiej oddaje moment kulminacyjny historii i nie należy go zmieniać. Nieznacznie rozbudował kantatę i dokonał kilku powtórzeń, aby sekwencja była dłuższa. Ponadto sam Bernard Herrmann występuje w Człowieku, który wiedział za dużo – widzimy go właśnie w scenie w Albert Hall jako dyrygenta.

9. Przylądek strachu (ang. Cape Fear) – reż. J. Lee Thompson, 1962

Bernard Herrmann ranking muzyki filmowej Przylądek strachu

Przylądek strachu to trzymający w napięciu thriller psychologiczny, z Gregorym Peckiem w roli głównej. Wcielił się on w postać adwokata Sama Bowdena, na którym postanawia się zemścić groźny psychopata, skazany w przeszłości za gwałt na nieletniej. Kreację złoczyńcy świetnie sportretował czarny charakter kina – Robert Mitchum. Policja okazuje się bezradna wobec prób zastraszenia najbliższych Sama. Bowden musi samodzielnie zadbać o bezpieczeństwo własnej rodziny. Nie będzie to jednak proste zadanie…

W 1991 roku Martin Scorsese dokonał remake’u filmu, a główne role zagrali Robert De Niro, Nick Nolte i Jessica Lange. Druga wersja Przylądku strachu wypada zdecydowanie gorzej w porównaniu do pierwowzoru Thompsona. Brakuje w niej z pewnością klimatu osaczenia, który towarzyszył przez cały czas trwania filmu wersji z 1962 roku.

Bernard Herrmann stworzył tu, podobnie jak w przypadku Psychozy, niepokojącą kompozycję, dzięki której w scenach kulminacyjnych krew mrozi się w żyłach. Doskonale oddał grozę filmu, wynikającą z tematyki stalkingu, próby gwałtu oraz zabójstwa. Herrmann wzbogacił orkiestrę, wprowadzając między innymi takie instrumenty jak flet czy róg.

10. Kłopoty z Harrym (ang. The Trouble with Harry) – reż. Alfred Hitchcock, 1955

Herrmann Bernard Kłopoty z Harrym

Kłopoty z Harrym zapoczątkowały współpracę Bernarda Herrmanna z Alfredem Hitchcockiem. W sumie napisał muzykę do jego siedmiu filmów (dodatkowo będąc konsultantem dźwięku przy produkcji Ptaki). To jedyna czarna komedia nakręcona przez mistrza suspensu, w której mógł on dać upust swemu rubasznemu poczuciu humoru. Kłopoty z Harrym to również bardzo niedoceniona produkcja Hitchcocka ze świetną, ironiczną fabułą i pięknymi zdjęciami Roberta Burksa.

Rzecz dzieje się w idyllicznej niewielkiej miejscowości w Nowej Anglii. Jest zachwycająca kolorami, słoneczna jesień. Spokój lokalnej społeczności zostaje jednak gwałtownie przerwany, mieszkańcy znajdują bowiem zwłoki tajemniczego mężczyzny. Cała farsa polega na tym, że każdy z nich poczuwa się do odpowiedzialności za śmierć niespodziewanego gościa, a to prowadzi do szeregu kłopotów z tytułowym Harrym. Hitchcock chętnie wykorzystał tu jeden ze swoich ulubionych, freudowskich motywów Erosa i Tanatosa – bohaterowie zakochują się w sobie i łączą w pary wprost nad ciałem kłopotliwego denata. Debiutowała tu młodziutka Shirley MacLaine w roli Jennifer Rogers.

Muzyka Bernarda Herrmanna do Kłopotów z Harrym świetnie oddała ironiczny wydźwięk całości filmu. Groteskę historii podkreślają niewinne, pogodne i beztroskie melodie opisujące romantyczne schadzki bohaterów oraz piękno tamtejszej przyrody.

11. Niewłaściwy człowiek (ang. The Wrong Man) – reż. Alfred Hitchcock, 1956

Bernard Herrmann Niewłaściwy człowiek

Podobnie jak Kłopoty z Harrym, Niewłaściwy człowiek również należy do niedocenionych filmów Alfreda Hitchcocka. To fascynujący dramat oparty na faktach. Opowiada on o nowojorskim muzyku niesłusznie posądzonym o napad na firmę ubezpieczeniową. Manny Balestrero (Henry Fonda) zostaje aresztowany, a jego żona Rose (Vera Miles) przechodzi załamanie nerwowe. Mężczyzna musi dowieść własnej niewinności przed sądem.

Aby uwydatnić tragedię głównego bohatera, Hitchcock zachował prostotę obrazu i scenerii, a także nakręcił poszczególne sceny w faktycznym areszcie, co dało wielce realistyczny efekt; zdjęcia również są ciemniejsze niż zazwyczaj i bardziej mroczne. Jednakże Niewłaściwy człowiek zawiera też ciekawe pod względem technicznym, eksperymentalne momenty, jak na przykład w scenie, gdy bohater zostaje zamknięty w celi, a obraz zaczyna coraz mocniej wirować nam przed oczami za sprawą ruchu kamery czy w wiążącym momencie nałożenia się twarzy Manny’ego z realnym złoczyńcą-sobowtórem.

Kompozycje Bernarda Herrmanna w Niewłaściwym człowieku podobnie cechuje większa oszczędność. Nostalgiczne melodie chowają się jakby za obrazem, aby na pierwszym planie mógł rozbrzmieć faktyczny dramat Manny’ego. Wyjątek stanowi pozornie energiczna muzyka otwierająca film, dobywająca się z nocnego klubu. Jednak i w tym przypadku można usłyszeć we względnie pogodnej kompozycji jej podszycie mrokiem.

12. Marnie – reż. Alfred Hitchcock, 1964

Top filmy z muzyką Bernarda Herrmanna - Marnie

Marnie to obok Szału jeden z ostatnich wielkich filmów Alfreda Hitchcocka. To również ostatnie wspólne dzieło mistrza suspensu i Bernarda Herrmanna. Dwa lata później spotkali się ponownie na planie filmu Rozdarta kurtyna, lecz muzyka Herrmanna nie spełniła oczekiwań wytwórni i Hitchcocka. Została odrzucona, a ostatecznym kompozytorem został John Addison. To zakończyło ich wieloletnią współpracę, która przeszła do historii jako niezwykle konfliktowa i pełna zgrzytów – w końcu spotkało się ze sobą dwóch charakternych geniuszy, niesłuchający podczas pracy nikogo innego poza własną intuicją. Podobno, gdy dochodziło między nimi do zwad reszta ekipy opuszczała plan filmowy, a dekoracje leciały we wszystkie możliwe strony… Niemniej jednak pomimo trudów tej znajomości obaj panowie byli pod wrażeniem talentu drugiego i cenili wzajemnie swoje dokonania.

Film przedstawia losy tytułowej Marnie Edgar (Tippi Hedren) – notorycznej złodziejki, którą przy kolejnym oszustwie rozpoznaje przystojny Mark Rutland (Sean Connery). Mężczyzna postanawia zaszantażować urodziwą złodziejkę: nie odda jej w ręce policji, jeśli ta go poślubi. Marnie wychodzi za Rutlanda, jednak jej stan psychiczny coraz bardziej się pogarsza. Wkrótce Mark zmienia zdanie na jej temat i postanawia pomóc kobiecie, poszukując przyczyn jej zachowania w traumatycznym dzieciństwie…

Muzyka Herrmanna napisana do Marnie jest niezwykle mocna i energiczna. To melodie pełne niepokoju, zwiastujące nadciągające zagrożenie, przerywane nieco spokojniejszymi dźwiękami oddającymi atmosferę melodramatu.

13. Duch i pani Muir (ang. The Ghost and Mrs. Muir) – reż. Joseph L. Mankiewicz, 1947

Najlepsze filmy Bernard Herrmann Duch i pani Muir

Duch i pani Muir to romantyczny film fantasy w reżyserii Josepha L. Mankiewicza, w którym główną rolę zagrała Gene Tierney – wielka hollywoodzka sława, znana z obrazu Laura (1944) oraz roli zwodniczej femme fatale z filmu noir Zostaw ją niebiosom (1945). U jej boku wystąpili Rex Harrison jako kapitan Gregg oraz dziewięcioletnia Natalie Wood w roli córeczki Anny Muir.

To opowieść o młodej wdowie Lucy Muir, która po śmierci męża zamierza żyć z dala od jego uciążliwych krewnych. Razem z córką wynajmuje niewielką, klimatyczną posiadłość nad morzem. Dom okazuje się nawiedzony przez ducha byłego marynarza i właściciela. Nie zniechęca to jednak Lucy, która postanawia zaprzyjaźnić się ze złośliwym duchem. Gdy zaczyna brakować jej pieniędzy, kapitan Gregg postanawia podyktować jej marynarskie historie, z których pani Muir tworzy książkę. Współpraca sprawi, że zarówno zgorzkniały duch, jak i samotna kobieta poczują do siebie coś więcej…

Muzyka z Ducha i pani Muir zachwyca romantycznością. Melodramatyczne partie zostają przerywane niepokojącymi melodiami w pierwszych scenach ujawniania się ducha, a także błogimi, wesołymi tematami towarzyszącymi jego igraszkom. Była to podobno ulubiona ścieżka dźwiękowa samego Bernarda Herrmanna.

14. 451 stopni Fahrenheita (ang. Fahrenheit 451) – reż. François Truffaut, 1966

Bernard Herrmann ścieżki dźwiękowe - 451 stopni Fahrenheita

Kiedy Bernard Herrmann zapytał François Truffauta, przedstawiciela francuskiej Nowej Fali, dlaczego wybrał akurat jego na ilustratora swojej najnowszej produkcji, reżyser miał odpowiedzieć: „Inni kompozytorzy dadzą mi muzykę dwudziestego wieku. Ty dasz mi muzykę dwudziestego pierwszego”. Wiele jest prawdy w prostych słowach Truffauta – muzyka Herrmanna wyprzedzała swoje czasy o dziesięciolecia, zyskując status ponadczasowości.

Fahrenheit 451 to zaskakujący i mądry dramat science fiction. Oto posępna wizja przyszłości Truffauta: czytelnictwo zostaje zakazane, a głównym zadaniem nowej straży pożarnej okazuje się być nie gaszenie ognia, lecz palenie książek nielegalnie przetrzymywanych przez tradycjonalistów. W „nowym, wspaniałym świecie” literatura staje się niedozwolona, ponieważ dostarcza ludziom wzruszeń, a rozwijając wyobraźnię, czyni człowieka niezadowolonym z zastanej rzeczywistości. Główny bohater, strażak Montag (Oskar Werner), zaczyna jednak wątpić w słuszność zakazu.

Tytuł filmu nawiązuje właśnie do procesu likwidacji książek – 451 stopni Fahrenheita to temperatura, w której pali się papier. Bernard Herrmann ponownie stworzył magiczną ścieżkę dźwiękową: muzyka naprzemiennie wnosi tu spokój, bądź dynamizuje fabularne zdarzenia energicznymi fragmentami. Pamiętny jest również oniryczny wstęp do Fahrenheit 451 – przenoszący widzów do innego, „lepszego” świata…

15. 7 podróż Sindbada (The 7th Voyage of Sinbad) –reż. Nathan H. Juran, 1958

Bernard Herrmann lista filmów - 7 podróż Sindbada

Bernard Herrmann pisał muzykę nie tylko do horrorów i melodramatów. Równie dobrze sprawdzał się w filmach przygodowych, tworząc energiczne, piękne, egzotyczne kompozycje dodające obrazom odrobiny fantastyki. Jego najsłynniejszą ścieżką z produkcji przygodowej jest ta z 7 podróży Sindbada.

Film Nathana Jurana nawiązuje do baśni o Sindbadzie Żeglarzu. Sindbad (Kerwin Mathews) wyrusza w podróż pełną niebezpieczeństw i przygód, aby ocalić swoją ukochaną i zdjąć z niej przeklęty urok. Zanim to zrobi, musi stawić czoła groźnym potworom – cyklopom, dwugłowemu ptakowi, niebezpiecznemu szkieletowi i ziejącemu ogniem smokowi…

W 2008 roku 7 podróż Sindbada została wpisana do National Film Registry – listy filmów „kulturowo, historycznie lub estetycznie znaczących”, budujących dziedzictwo kulturalne USA. Muzyka Bernarda Herrmanna przypadła wytwórni Columbia na tyle do gustu, że kompozytor otrzymał ofertę współpracy przy kolejnych filmach przygodowych. Zilustrował jeszcze Trzy światy Guliwera (1960), Tajemniczą wyspę (1961), a także obraz Jazon i Argonauci (1963).

Bernard Herrmann zmarł w Wigilię Bożego Narodzenia w 1975 roku. Był pierwszym człowiekiem, który pośmiertnie otrzymał dwie nominacje do Oscara w tej samej kategorii (za muzykę do filmów Taksówkarz oraz Obsesja). Bez jego muzyki arcydzieła Alfreda Hitchcocka nie byłyby takie same. Bez jego geniuszu – historia muzyki filmowej byłaby uboższa.

Udostępnij “Top 15 – Bernard Herrmann i jego najsłynniejsza muzyka filmowa” swoim znajomym.