„Widmo” – wina bez kary w mrocznej opowieści Clouzota

Widmo film

 

Tytuł: Widmo (Les Diaboliques)

Rok produkcji: 1955

Reżyseria: Henri-Georges Clouzot

Obsada: Simone Signoret, Véra Clouzot, Paul Meurisse, Charles Vanel i inni

 

 

 

 

 

Henri-Georges Clouzot – nazywany francuskim mistrzem suspensu – w Widmie daje pokaz swojej niezwykłej umiejętności budowania napięcia i atmosfery. Wybitny thriller psychologiczny został wyróżniony nagrodą Stowarzyszenia Nowojorskich Krytyków Filmowych, a także okrzyknięty jednym z najlepszych filmów lat 50. XX wieku.

Widmo – zemsta zhańbionej żony

Akcja filmu Widmo toczy się w męskiej szkole z internatem. To właśnie tam, zapoznajemy się z głównymi bohaterami dzieła i przejmującą relacją między nimi – wrażliwą Christiną Delasalle (w tej roli Véra Clouzot), jej despotycznym mężem Michelem (Paul Meurisse) oraz jego kochanką Nicole Horner (Simone Signoret). Michel poniża, gnębi psychicznie, a nawet nie stroni od rękoczynów zarówno w stosunku do swojej żony, jak i kochanki. Z nich dwóch najbardziej prześladuje Christinę, przez jej słabość, nadmierną emocjonalność i delikatność. Nicole jest jej całkowitym przeciwieństwem – to kobieta fatalna i silna, która niestety nie potrafi tego okazać przy Michelu.

Naturalnym odruchem zdradzonej żony jest nienawiść wobec kochanki partnera – w Widmie spotykamy się natomiast ze skrajnie odmienną sytuacją. Christina i Nicole zbliżają się do siebie, stają się wzajemnym oparciem w wyniku wspólnej tragedii wywołanej przez brutalnego Michela. Skrzywdzone kobiety postanawiają pozbyć się swojego ciemiężcy – za propozycją Nicole upijają go zatrutym winem, a następnie dla pewności umieszczają w wannie napełnionej wodą.

Morderstwo męża wpływa destrukcyjnie na Christinę, która w dodatku jest w złej kondycji fizycznej w powodu choroby serca. Poniżana i bita kobieta ma wątpliwości, co do słuszności swojego czynu. Dodatkowo wydarzenia się komplikują: zwłoki Michela nagle znikają, a oraz jeden z uczniów dostrzega go w oknie. Czy Michel powrócił, jako tytułowe widmo?

Diabolique film

Suspens w ujęciu Clouzota

Scenariusz do filmu powstawał na podstawie powieści wydanej w 1951 roku, She Who Was No More, autorstwa Pierre’a Boileau i Thomasa Narcejac. Clouzot w ostatniej chwili zdążył wykupić prawa do ekranizacji książki, wyprzedzając zainteresowanego Alfreda Hitchcocka. Sytuacja wydaje się tym zabawniejsza, gdy widzimy jak krytycy porównują twórczość Clouzota do stylu Hitchcocka – reżyser z kraju nad Sekwaną został nawet okrzyknięty „francuskim Hitchcockiem”, co jak sam przyznał, bardzo mu schlebiało.

Widmo to jeden z najlepszych thrillerów psychologicznych wyprodukowanych w latach 50. minionego wieku. Wybitnie stworzony w nim klimat grozy jest wynikiem sprawnie zastosowanego suspensu, na który składają się m.in. zaskakujące zwroty akcji czy spowolnienie biegu zdarzeń w celu gradacji napięcia przed zbliżającą się sceną grozy. Niewątpliwie bardzo ważną rolę odegrała również przejmująca muzyka, za którą odpowiadał Georges Van Parys.

W obrazie Clouzota moment filmowego zawieszenia przewija się praktycznie przez całą fabułę – począwszy od planów morderstwa i momentu jego dokonania, skończywszy na poszukiwaniach ciała Michela i niewyjaśnionych zdarzeniach mających miejsce w szkole, które wyglądają na sprawkę nieboszczyka. Sceną najmocniej wykorzystującą chwyt suspensu jest oczywiście jak we wszystkich, dobrych dreszczowcach, zakończenie, które sprawia, że Widmo zaliczane jest również do gatunku horroru.

Widmo recenzja

Zakończenie, odbijające się echem w świadomości

Przez większą część filmu, widz za sprawą suspensu nabiera przekonania, że Widmo stanowi opowieść o duchach. Schorowana Christina również staje się pewna, że jej mąż wrócił zza światów i chce się na niej zemścić okazując jeszcze większą brutalność niż za życia. Światło w jego dawnym gabinecie, w którym dodatkowo znajduje się świeżo zapisana kartka czy tajemnicze kroki i mignięcia sylwetki na korytarzach nie mogą być jedynie projekcją głównej bohaterki, targanej wyrzutami sumienia.

Przerażającym wydarzeniem, które doprowadza Christinę do śmierci, jest ponowne ujrzenie zwłok męża w wannie. Gdy bohaterka wchodzi do łazienki, zmarły mąż zaczyna… wstawać. Chore serce kobiety nie wytrzymuje widoku „ożywającego” Michela. To właśnie, gdy Christina umiera, widz otrzymuje rozwiązanie zagadki – nieprawdziwe zabójstwo jej męża i późniejsze przejawianie pod postacią ducha okazuje się straszliwym spiskiem Michela i Nicole, którzy chcąc pozbyć się jego żony, otrzymując przy okazji spory spadek, wykorzystując wiedzę na temat jej złego stanu zdrowia. Zdradziecki duet musiał się przy tym sporo namęczyć, gdyż Christina okazała się być silniejsza, niż im się zdawało.

W filmie kochankowie nie zostają ukarani za dokonaną zbrodnię – na koniec snują szczęśliwe plany na przyszłość. Jednak czy Christina na pewno odeszła czy może również powróciła pod postacią widma? Z takim pytaniem reżyser pozostawia odbiorcę po zakończeniu seansu.

Widmo jest wyrazem wielkiego talentu Henri-Georgesa Clouzota. Obraz oscyluje między tematyką przerażającego horroru, a nieuchronnością wiecznego zła. Dowodem na to, jak silne emocje wzbudza film, jest historyjka, według której pewien mężczyzna skarżył się kiedyś na swoją córkę, że ta, po obejrzeniu Widma nie bierze kąpieli w wannie, a po zobaczeniu Psychozy pod prysznicem. Jaka była odpowiedź twórców? Zaprowadzić ją do pralni.