„Detektyw Monk” – lękliwy neurotyk kontra morderstwa

Detektyw Monk

 

Tytuł: “Detektyw Monk”

Tytuł oryginalny: “Monk”

Lata produkcji serialu: 2002 – 2009

Obsada: Tony Shalhoub, Ted Levine, Jason Gray-Stanford, Traylor Howard, Bitty Schram

 

Colombo, Poirot, Sherlock Holmes… – telewizyjni detektywi, których ciężko zapomnieć, to tak niezwykłe postacie, a rozwiązywane przez nich zagadki kryminalne są tak ciekawe, że do seriali z tymi bohaterami chce się regularnie wracać. I właśnie do tego doborowego towarzystwa należy także tytułowy „Monk”, serial stworzony przez Andy’ego Breckmana, realizowany w latach 2002-2009.

Adrian Monk (Tony Shalhoub) nie jest samodzielnym detektywem, a konsultantem Departamentu Policji w San Francisco. Był kiedyś śledczym, ale po załamaniu psychicznym wywołanym tragiczną i niewyjaśnioną śmiercią ukochanej żony Trudy (Melory Hardin), nie jest w stanie pracować. W powrocie do lepszego stanu pomaga mu konkretna i energiczna pielęgniarka Sharona (Bitty Schram). Monk zostaje konsultantem kapitana Stottlemayera (Ted Levine) i jego towarzysza oficera Randy’ego (Jason Gray-Stanford), którym pomaga w rozwiązywaniu zagadkowych morderstw. Do innych stałych postaci serialu należy druga asystentka Monka po odejściu Sharony w 3 sezonie – Natalie (Traylor Howard), psychiatra Kroger (Stanley Kramer – niestety aktor zmarł nagle na zawał i w 7 sezonie zastąpił go Hector Elizondo).

Monk – obsesyjny geniusz i jego „świta”

Monk jest trudną osobą, w przeciwieństwie do Poirota, czy Colombo, kompletnie brakuje mu zdolności interpersonalnych i nie wzbudza zbytniej sympatii. Jest niezwykle pedantyczny, ciągle chodzi w zapiętej pod szyję koszuli i marynarce, brzydzi się fizycznego kontaktu, gdy się zdarzy, że ktoś poda rękę zaraz wyciera ją chusteczką. Ma obsesję na punkcie liczby 10, nie lubi nieparzystych liczb i braku symetrii. Jest obsesyjny i przepełniony fobiami, a jego największą psychiczną abberacją jest ciągłe rozpamiętywanie śmierci żony, z której odejściem nie potrafi i nie chce się pogodzić.

Detektyw Monk serial recenzja

Mimo tego, że Monk jest egocentryczny, kapryśny i zrzędliwy, potrafi pomóc którejś z bliskich mu osób, gdy coś jej grozi. Bohater to osoba bardzo lękliwa i niesamodzielna, ale posiada genialny umysł i jego obsesyjna koncentracja na szczegółach jest nieoceniona dla śledztwa. Monk widzi najmniejsze detale, mordercom nie udaje się go oszukać. Gdy przybywa na miejsce zbrodni robi charakterystyczne ruchy rękami i widzi rzeczy, których nikt inny by nie dostrzegł. A gdy już rozwiąże zagadkę, zaczyna swoim stwierdzeniem „Oto co się stało…”.

Monk ma swoją „wierną drużynę” i są to bardzo wyraziste, wyjątkowe postacie. Kapitan Stottlemayer to choleryk, wiele razy wkurza się na flegmatyczność Monka, nie wytrzymuje, gdy mają chwilę razem pomieszkać, ale zawsze w niego wierzy i jest lojalnym przyjacielem. Najbardziej humorystyczną postacią w serialu jest oficer Randy – przypomina mianowicie duże dziecko, którego niemądre pomysły wprawiają widzów w zdumienie. Sharona w przeciwieństwie do Natalie jest szorstka, bezkompromisowa, ale właśnie to okazuje się potrzebne Monkowi w najostrzejszej fazie depresji. Dzięki kobiecie bohater w ogóle wstaje z łóżka. Sharona i Natalie traktują go z macierzyńskim instynktem, na wylot znają jego dziwactwa i są niezastąpionymi asystentkami, chociaż narusza to ich życie prywatne. Podobnie psychiatra Kruger podchodzi do Monka z dużo większą opiekuńczością i empatią niż do zwykłego pacjenta.

Zwariowane przygody detektywa Monka

„Detektyw Monk” jest serialem kryminalnym, ale też komediowym. Głównie dzięki znakomitej grze Tony’ego Shalhouba. Aktor jest komiczny jako genialny dziwak, dysponuje całą paletą emocji i szeroką ekspresją, jednak nie wyczuwa się w tym żadnej sztuczności ani maniery, tylko wielką naturalność i rozumienie, jak ma przedstawić swojego bohatera. Przygody Monka przypominają rozpędzoną, kolorową karuzelę – nieprzypadkowo bohater w jednym z odcinków dosłownie wisi na wagoniku w karuzeli „diabelskim młynie”. Detektyw gra na scenie teatru, chcąc zdemaskować aktora, udaje pacjenta w szpitalu psychiatrycznym, odkrywa mordercę w samolocie, przy okazji doprowadzając do szału obsługę (stewardesę gra tu prawdziwa żona Tony’ego – Brooke Adams, która pojawiła się w kilku odcinkach). Ponadto bohater występuje w teleturnieju, udaje Mikołaja, przeżywa nawet dwie fascynacje kobietami w śledztwach. Mimo wyraźnej komediowości, serial posiada też czasami wydźwięk dramatyczny – obserwujemy psychiczne cierpienia Monka i śmierć niewinnych osób.

Serial „Detektyw Monk” ma 8 sezonów, a jego akcja rozgrywa się poza wyjątkami w San Francisco. Produkcję cechuje specyficzne podejście do wzorca kryminalnego: często już na początku wiadomo bowiem lub wyraźnie sugeruje się kto zabił, a kolejne odcinki poznaje się już po pierwszych dźwiękach chwytliwej przewodniej znanego muzyka Randy Newmana „It’s a Jungle Out There”.

Hanna Bielecka

Hanna Bielecka - z wykształcenia filmoznawca i archiwista. Pisała relacje z festiwali i recenzje dla serwisów filmowych. Jej ulubionym gatunkiem filmowym są horrory i thrillery. Ma słabość do klasyków filmowych i gwiazd starego kina.