“Geniusz” – jak rodzi się opowieść

Geniusz film

 

Tytuł: Geniusz (Genius)

Rok produkcji: 2016

Reżyseria: Michael Grandage

Obsada: Colin Firth, Jude Law, Nicole Kidman, Laura Linney

 

Geniusz to film, który przez pryzmat sylwetki znanego amerykańskiego artysty – Thomasa Wolfa, opowiada o procesie twórczym i relacji między pisarzem a redaktorem. Z tego powodu nazwisko wspomnianego twórcy nie ma większego znaczenia w kontekście całej opowieści, której motywem przewodnim jest praca nad powieścią – od sterty zapisanych kartek, przez korektę, aż po sklepową witrynę, na recenzjach krytyków kończąc.

Trudne początki

Młody pisarz Thomas Wolf (Jude Law) nie może znaleźć wydawcy, który opublikowałby jego pierwszą powieść. W końcu zrezygnowany, zmęczony klęskami i zmoknięty przychodzi do oficyny Charles Scribner’s Sons, w której redaktorem jest znany już w tym czasie Maxwell Perkins (Colin Firth) – legendarny „łowca młodych talentów”, niesłychanie zasłużony dla literackiego świata odkryciem takich pisarzy jak Francis Scott Fitzgerald czy Ernest Hemingway. Wolf zostawia Perkinsowi rękopis powieści, a na drugi dzień dowiaduje się, że słynny Scribner wyda jego debiut. Uradowany obiecuje Perkinsowi, że będzie ciężko pracował, aby go nie zawieść. Od tego momentu obserwujemy wytężoną pracę nad tekstem pierwszej powieści młodego pisarza.

Thomas Wolf niechętnie zgadza się na liczne wykreślenia, których dokonuje Perkins; jego książki są osobiste, pochodzą „z trzewi” – jak sam to określa. Mimo to w debiutanckiej książce młodego autora usunięto aż 90.000 słów! Po wyczerpującej pracy powieść gotowa jest do publikacji, trafia na rynek i otrzymuje bardzo przychylne recenzje. Wolf zyskuje stabilność finansową, sławę, a jego relacje z genialnym Maxwellem Perkinsem zacieśniają się coraz bardziej, co z kolei wzbudza zazdrość w Alinie Bernstein (Nicole Kidman) – partnerce Wolfa.

Film Geniusz

Geniusz – powieść i rynek

Reżyser filmu Geniusz przedstawia Thomasa Wolfa jako młodego, ambitnego i zdolnego twórcę. Jest on osobą śmiałą, zabawną i niesamowicie gadatliwą, co przekłada się na objętość jego powieści. Łatwo nawiązuje relacje z Perkinsem i bardzo się doń przywiązuje. Sukces książek bohatera wprowadza go do środowiska literackiego, w którym poznaje takich pisarzy jak odkryci wcześniej przez Perkinsa Fitzgerald (Guy Pearce) i Hemingway (Dominic West).

Wolf jest zafascynowany nowym otoczeniem, motywuje go to do jeszcze cięższej pracy: pisze bez wytchnienia, chaotycznie i emocjonalnie. To bardzo płodny autor, którego miłość do produkowania dużej ilości słów podlega korekcie przez nieocenionego Maxwella Perkinsa. Wspólnymi siłami wydają kolejną powieść, która również odnosi sukces.

Świat przedstawiony w Geniuszu to rzeczywistość kapitalizmu, w którym książka to produkt przeznaczony do sprzedaży. I tak z literackiej obsesji Wolfa powstaje gruby tom oprawiony w ładną okładkę, następnie ląduje on na sklepowej witrynie, by stać się bestsellerem, być zauważonym i czytanym. Lecz nie ma tu marketingowego kłamstwa, nie ma kapitalistycznego cynizmu – jest literatura tworzona przy pomocy różnych narzędzi, przez różnych ludzi o odmiennych, uzupełniających się umiejętnościach, która jest wartościowa, a nawet jest wartością; widz czuje, że to prawda, choć usłyszał jedynie kilkuzdaniowy fragment powieści Wolfa.

Film Geniusz

Niewykorzystani geniusze

Maxwell Perkins pełni rolę mentora w stosunku do Wolfa. Jest on racjonalny i stonowany, nie daje się porwać emocjom. To on nadaje kształt powieści, która z początku wydaje się literackim chaosem. Poza tworzeniem, redagowaniem i długimi dyskusjami o literaturze nie ma tu miejsca w zasadzie na nic innego.

Wszystkie inne wątki zostają zepchnięte na drugi plan, a szkoda gdyż reżyser postanowił mimo wszystko przedstawić sylwetki Scotta Fitzgeralda – gasnącej gwiazdy artystycznego świata, która zmaga się z chorą psychicznie żoną i brakiem środków do życia oraz Ernesta Hemingway’a – niepokornego twórcy, piszącego prostym, dosadnym językiem, w wolnych chwilach polującego na lwy w Afryce i marliny w oceanie. Szkoda, że nie pokuszono się o wejrzenie w głąb relacji wyżej przedstawionych legend świata literatury. Dostajemy jedynie krótki wątek sprzeczki pomiędzy głównym bohaterem a autorem Wielkiego Gatsby’ego, ale to zbyt mało.

Hemingway’a nie ma natomiast w Geniuszu prawie w ogóle, a szkoda gdyż można było w ciekawy i filmowo atrakcyjny sposób przedstawić jego postrzeganie Wolfa, o którym mówił, że: „ma wielki talent, ogromnie delikatny, świetny umysł i wyraźnie ograniczoną inteligencję”. Również, jak pisze w biografii Ernesta Hemingway’a Carlos Baker: „domyślił się, że Max będzie musiał być mózgiem ukrytym za większością przyszłych dzieł Toma”. Pomijając jawną zazdrość, którą Hemingway darzył kolegów po piórze, trzeba przyznać, że ta opinia zdaje się być mottem Geniusza. Maxwell Perkins faktycznie został przedstawiony jako główny rdzeń twórczości Wolfa.

Film Geniusz recenzja

Nieszczęsny patos

Geniusz jest stonowany i płynnie prowadzony. Sceny ukazujące wytężoną pracę nad książką są chwilami przerywane przez różne wątki poczynając od niewykorzystanych sylwetek pisarzy po relacje Wolfa z kochanką. W jednym fragmencie pojawia się też istotna kwestia dotycząca pracy redaktora – na ile może sobie on pozwolić na ingerencję w pracę autora, na ile wydana powieść jest dziełem swojego twórcy, a na ile osoby odpowiedzialnej za redakcję?

Te ciekawe pytania zostały stłamszone w kilkuzdaniowej kwestii Maxwella Perkinsa, a dodatkowo pozbawione powagi przez patos, którego w tej jakże istotnej scenie, niestety nie udało się twórcom uniknąć. Na szczęście poprzez wydźwięk całości Geniusza widz sam jest w stanie znaleźć odpowiedź, jeżeli tylko stwierdzi, że warto takowej poszukać.

W efekcie Geniusz jest filmem niepełnym; to nie biografia Thomasa Wolfa, ani opowieść o „straconym pokoleniu”. Trudno nie odnieść wrażenia, że dzieło to najbardziej przysłużyło się Maxowi Perkinsowi, i że to on może być postrzegany jako tytułowy geniusz. Jest to jednak z pewnością film o literaturze, o procesie twórczym, lecz wydaje się być skierowany tylko do osób, które są taką tematyką zafascynowane, bo poza nią nie dostajemy żadnych rozbudowanych wątków; wszystkie ciekawsze drogi fabularne okazują się ślepymi uliczkami, choć dla pasjonatów literatury, bardzo urokliwymi.