“Olbrzym” – hołd kina dla teksańskiej ziemi

Olbrzym

 

Tytuł: Olbrzym (ang. Giant)

Rok produkcji: 1956

Reżyseria: George Stevens

Obsada: Elizabeth Taylor, Rock Hudson, James Dean, Mercedes McCambridge, Carroll Baker, Dennis Hopper

 

10 października 1956 roku miała miejsce premiera, którą ogłoszono „najważniejszym wydarzeniem dekady”. George Stevens, reżyser słynnego Miejsca pod słońcem, zaprezentował swoje kolejne dzieło – opowieść o teksańskiej ziemi i jej dumnych mieszkańcach. Film nosił tytuł Olbrzym i był ekranizacją głośnej powieści autorstwa Edny Ferber. W epickiej produkcji wzięły udział największe gwiazdy tamtych czasów: Elizabeth Taylor, Rock Hudson i James Dean, który zginął jeszcze przed zakończeniem zdjęć.

Teksas

Oto Teksas. Olbrzym Ameryki. Kraina nieograniczonych możliwości i okrutnych kontrastów. Ziemia, która pozwala ranczerowi stać się z dnia na dzień potentatem naftowym. Przede wszystkim Teksas to znacznie więcej niż stan – w geograficznym znaczeniu tego słowa. To stan umysłu: przywiązanie do tradycji, duma i honor, porywczość i upór. Właśnie w Teksasie ziemi toczy się akcja Olbrzyma.

Epicka saga na teksańskiej ziemi

Bohaterami obrazu George’a Stevensa są Teksańczycy – z urodzenia i z wyboru. Jordan „Bick” Benedict to majętny ranczer, którego rodzina od pokoleń posiada ziemie w Teksasie, tworząc ranczerską potęgę. Jego żona, Leslie, przybyła ze stanu Maryland, jakże odmiennego od olbrzymiego Teksasu. Nowy dom to dla niej inny, brutalny i niezrozumiały świat, pełen niesprawiedliwości i ludzi o całkowicie odmiennym kodeksie wartości. Jest i Jett Rink, z początku pracownik Bicka, później intruz na ziemi Benedictów, wreszcie – rywal.

Olbrzym to opowieść o rodzinie – o codziennym życiu, emocjach, motywacjach, wyborach, trudzie małżeństwa i konfliktach pokoleń. Jordan Benedict (Rock Hudson) przybywa do Marylandu, aby kupić konia. Zakochuje się w nieco zadziornej pannie z wyższych sfer, Leslie (Elizabeth Taylor). Po ślubie Bick zabiera żonę na swoje ranczo, Reatę, zajmujące wiele akrów teksańskiej ziemi. Leslie dobrze poznaje tę ziemię i z czasem uczy się ją kochać.

Olbrzym film

Z początku jednak nie może Teksasu zrozumieć. Jej przewodnikiem zostaje Jett, pracownik Reaty. Młoda pani Benedict staje się objektem jego fascynacji. Gdy siostra Jordana umiera, okazuje się, że zapisała Jettowi kawałek ziemi na terenie Benedictów. Dla Bicka Rink jest odtąd intruzem. Gdy Jett odkrywa ropę na swoim małym ranczo (zwanym Małą Reatą), konflikt przybiera na sile.

W filmie, jak i w samym Teksasie, mamy wiele kontrastów. Bogactwo Benedictów kontrastuje z ubóstwem mieszkającej w pobliżu meksykańskiej ludności. Postawa Leslie, doskonale reprezentująca mentalność liberalnego stanu Maryland, kontrastuje z postawą Jordana, Teksańczyka z krwi i kości – upartego i silnie przywiązanego do tradycji. Odmienne podejście Bicka i Jetta do ziemi również może budzić zainteresowanie.

George Stevens pokazał w Olbrzymie Teksas bez gloryfikacji i upiększeń. Przedstawił wierny portret, zwracając uwagę zarówno na surowe piękno Teksasu, jak i codzienne wyzwania, trud, pot, twardy charakter Teksańczyków. Aby dodać filmowi autentyczności, większość scen nagrywano na tle typowych teksańskich krajobrazów, m.in. w miejscowości Marfa.

Stevens prowadził aktorów tak, by wiarygodnie przedstawili dumę i upór, rodzinną miłość i przywiązanie do ziemi, wzajemną fascynację i pogardę. To, że przestali być postrzegani jako gwiazdy Hollywood, a stali się Teksańczykami, to znacznej mierze zasługa przemyślanej reżyserii. Kunszt George’a Stevensa doceniła Amerykańska Akademia Filmowa, nagradzając reżysera Oscarem.

Film Olbrzym recenzja

Odtwórcy głównych ról zostali dobrani znakomicie. Rock Hudson stworzył w Olbrzymie najlepszą kreację w swojej karierze. Otrzymał za nią nominację do Nagrody Akademii. Elizabeth Taylor po raz kolejny okazała się nie tylko piękna, ale i utalentowana. James Dean natomiast pokazał ogrom swoich aktorskich możliwości, tworząc bardzo interesującą postać. Jego również nominowano do Oscara. Była to pierwsza w historii pośmiertna nominacja.

Scenariusz, autorstwa Freda Guiola i Ivana Moffata, został przez wielu krytyków uznany za znacznie lepszy od książki. Powieść Edny Ferber wydano w 1952 roku. Choć zwróciła uwagę w całym kraju, w Teksasie wzbudziła największe zainteresowanie. Została przez Teksańczyków dobrze przyjęta, pomimo zawartej w niej ostrej krytyki pod adresem społeczności Teksasu. Również film, będący ekranizacją powieści Ferber, cieszył się dobrym przyjęciem.

Obraz otrzymał dziesięć nominacji do Oscarów, w tym dla najlepszego filmu. Ostatecznie Akademia nagrodziła tylko George’a Stevensa. W 2005 roku amerykańska Biblioteka Kongresu uznała Olbrzyma za film „kulturowo, historycznie i estetycznie znaczący”.

Olbrzym

Film Olbrzym to więcej niż teksańskie, przykurzone pejzaże i kowbojskie kapelusze. To opowieść o ludziach, którzy pokochali Teksas. O ludziach wierzących w tradycje i o tych, którzy pragną iść z postępem czasu. O bogatych i o ubogich. To także film o zmianach – tych, które zachodzą samoistnie lub które sami powodujemy. Jednym możemy się przeciwstawić, inne musimy zaakceptować. Trafność tych obserwacji wychodzi poza granice Teksasu, czyniąc opowieść o rodzinie Benedictów nie tylko interesującą, ale i uniwersalną.

Giant film James Dean

Rock, Liz i Jim

George Stevens chciał, by Olbrzym powstał z rozmachem godnym stanu Teksas. Potrzebował też prawdziwych hollywoodzkich gwiazd. Początkowo chciano powierzyć rolę Jordana Benedicta Clarkowi Gable’owi. Rozważano także Gary’ego Coopera. Stevens widział jednak w tej roli kogoś młodszego. Wybór padł na Rocka Hudsona, który był wówczas dla wielu Amerykanek uosobieniem idealnego mężczyzny. Reżyser zapytał Rocka, czy wolałby grać z Grace Kelly, czy z Elizabeth Taylor. Aktor zaproponował Elizabeth. W dowód wdzięczności Taylor zaprosiła Hudsona z narzeczoną na mocno zakrapiany „wieczór zapoznawczy”. Zabawa zakończyła się na dwie godziny przed rozpoczęciem dnia zdjęciowego. Tamtego wieczoru nawiązała się przyjaźń, która miała przetrwać blisko 30 lat – aż do śmierci Rocka Hudsona w 1985. Elizabeth Taylor, poruszona stratą przyjaciela, zaangażowała się w zbieranie funduszy na walkę z AIDS. Uznała to wręcz za cel swojego życia.

James Dean nie był tak towarzyski, jak jego koledzy z planu, niemniej zdarzało mu się spędzać długie wieczorne godziny z Elizabeth i opowiadać jej o dramatach swojego życia. Następnego dnia potrafił całkowicie ją ignorować.

Jim i Rock Hudson nie umieli znaleźć wspólnego języka i w wielu kwestiach mieli całkowicie odmienne zdanie. Hudson uważał na przykład, że podejście Deana do aktorstwa i do pracy było nieprofesjonalne. Według Elizabeth Taylor, James Dean był wyjątkowo błyskotliwym młodym człowiekiem, który z czasem na pewno by dojrzał – jako człowiek i jako aktor.

James Dean nie miał jednak okazji dojrzeć. Zginął 30 września 1955 roku, wskutek obrażeń doznanych podczas wypadku samochodowego. Nie zdążył dokończyć pracy nad Olbrzymem. Miał zaledwie 24 lata. W dniu jego śmierci utwór Mitcha Millera, zatytułowany The Yellow Rose of Texas, zajmował pierwsze miejsce na liście przebojów. Został wykorzystany w jednej z najważniejszych scen Olbrzyma.

Literatura:

Marilyn Ann Moss, Giant: George Stevens, a Life on Film. Terrace Books, University of Wisconsin Press, 2015

C. David Heymann, Liz: an intimate biography of Elizabeth Taylor, Atria Books, 2011

Val Holley, James Dean: szybkie życie, Wydawnictwo Książkowe Twój Styl, 2007