„12 gniewnych ludzi” – dramat za zamkniętymi drzwiami

12 gniewnych ludzi

 

Tytuł: 12 gniewnych ludzi (12 Angry Men)

Rok produkcji: 1957

Reżyseria: Sideny Lumet

Obsada: Henry Fonda, Martin Balsam, John Fiedler, Lee J. Cobb, E. G. Marshall, Jack Klugman, Edward Binns, Jack Warden, Joseph Sweeney, Ed Begley, George Voskovec, Robert Webber

 

 

 

Film 12 gniewnych ludzi uważany jest za jedno z największych osiągnięć amerykańskiej kinematografii. To znacznie więcej niż klasyczny dramat sądowy. Obraz Sidneya Lumeta stanowi wnikliwe studium ludzkiej natury oraz interakcji społecznych.

12 gniewnych ludzi – za zamkniętymi drzwiami

Nowy Jork. Upalny, letni dzień. Za zamkniętymi drzwiami sali obrad dwunastu przysięgłych ma zadecydować o losie młodego chłopaka oskarżonego o zamordowanie własnego ojca. Przedstawione podczas rozprawy dowody oraz zeznania świadków wskazują, że była to zbrodnia popełniona z premedytacją. Wydaje się, że decyzja w sprawie wyroku zostanie podjęta w pięć minut – przecież nie ma żadnych wątpliwości.

Przysięgły numer 8 nie jest jednak przekonany o winie chłopaka. Namawia pozostałych do ponownego przeanalizowania dowodów oraz wersji zdarzeń przedstawionej przez prokuratora. Rozpoczyna się zażarta dyskusja, która dla każdego z przysięgłych staje się okazją do introspekcji, zrozumienia własnych emocji i motywacji. Z każdą minutą bohaterowie są coraz bardziej nerwowi. Przebywanie w niewielkim pomieszczeniu, upał i awaria klimatyzacji sprawiają, że przysięgli tracą panowanie nad sobą, ujawniają coraz więcej osobistych szczegółów. Początkowa obojętność i znużenie ustępują miejsca silnym emocjom.

12 gniewnych ludzi to krytyczne spojrzenie na wymiar sprawiedliwości i mechanizm osądzania innych. Jest to także psychologiczny szkic zjawisk zachodzących w grupie. Premiera filmu miała miejsce w 1957 roku, jednak dramat dwunastu przysięgłych oraz ich burzliwa debata poruszyły Amerykanów już kilka lat wcześniej.

Studio One

Reginald Rose był utalentowanym scenarzystą filmowym i teatralnym. Jego twórczość charakteryzowała się kontrowersyjnym podejściem do spraw społecznych i politycznych. Zadawał trudne pytania i podważał ogólnie przyjęte schematy działania. W 1950 roku amerykańska stacja CBS zaprezentowała pierwszy dramat Rose’a, zatytułowany Bus to Nowhere. Był to jeden z odcinków antologii Studio One. W tej telewizyjnej serii przedstawiano współczesne historie, ukazujące aktualne problemy społeczne oraz interesujące zagadnienia psychologiczne.

Dwunastu gniewnych ludzi film

W 1954, na zamówienie producentów Studio One, Rose napisał dramat pod tytułem 12 gniewnych ludzi. Scenarzysta wspominał po latach wydarzenie, które stało się źródłem jego inspiracji: ,,Cała oprawa była tak imponująca, poważna… Wielka, wyłożona boazerią sala sądowa, srebrnowłosy sędzia…Oniemiałem. Byłem przysięgłym w sprawie o zabójstwo. Potem wdaliśmy się w tę wspaniałą, zaciętą, ośmiogodzinną kłótnię za zamkniętymi drzwiami sali posiedzeń ławy przysięgłych. Pisałem w tamtym czasie jednogodzinne dramaty dla Studio One i pomyślałem, wow, co za sceneria dla dramatu”.

W telewizyjnej wersji 12 gniewnych ludzi główną rolę zagrał znany z thrillerów Alfreda Hitchcocka aktor Robert Cummings. Dramat uznano za świetnie poprowadzony i poruszający. Wkrótce zaczęto wystawiać 12 gniewnych ludzi na scenach amerykańskich teatrów. Znakomita sztuka zwróciła uwagę Henry’ego Fondy – wielkiego aktora Hollywood i sławy Broadwayu. Fonda gotów był przenieść dramat Reginalda Rose’a na wielki ekran.

Bez hollywoodzkiego rozmachu

Henry Fonda odnalazł się w nowej roli – producenta filmowego. Postanowił też zagrać głównego bohatera, Przysięgłego numer 8. Współproducentem i autorem scenariusza był Reginald Rose. Do współpracy zaproszono również Sidneya Lumeta, który reżyserował filmy telewizyjne oraz odcinki Studio One. Ekranizacja 12 gniewnych ludzi miała być jego kinowym debiutem.

Lumet wiedział, że przedstawienie tej wciągającej historii nie wymagało hollywoodzkiego rozmachu. Postawił na prostotę formy. Polegał na mistrzowskiej grze aktorów, rewelacyjnym montażu oraz talencie operatora filmowego. Wielokrotnie zaufał swojej reżyserskiej intuicji, co okazało się kluczem do sukcesu.

Zastosowanie obiektywów szerokokątnych na początku filmu, stopniowe zwiększanie ogniskowej i, w ostatnich scenach, pokazywanie bohaterów w zbliżeniach, pozwoliło stworzyć wyjątkowy, niemal klaustrofobiczny klimat. Lumetowi udało się osiągnąć ten niezwykły efekt dzięki współpracy z operatorem Borisem Kaufmanem oraz montażystą Carlem Lernerem.

Z wyjątkiem sceny otwierającej oraz zamykającej akcja rozgrywa się w jednym pomieszczeniu, co dodatkowo wpływa na atmosferę i sprawia, że udzielają nam się towarzyszące bohaterom niepokój i wzburzenie. Film trzyma w napięciu od pierwszego ujęcia aż do napisów końcowych.

12 angry men recenzja

Henry Fonda stworzył w 12 gniewnych ludziach jedną ze swoich najlepszych kreacji. Jego bohater to człowiek walczący o sprawiedliwość i prawdę, szlachetny nonkonformista. Amerykański Instytut Filmowy umieścił Przysięgłego numer 8 na liście pięćdziesięciu ,,najznakomitszych bohaterów filmowych’’.

Po premierze 12 gniewnych ludzi

Premiera miała miejsce 10 kwietnia 1957 roku. Krytycy wyrażali swój zachwyt na łamach prasy. A. H. Weiler z „The New York Times” napisał: “To pełen napięcia, wciągający i fascynujący dramat, który wykracza poza salę obrad”. O bohaterach wyraził się tak: “Ich osobiste dramaty są na tyle potężne i poruszające, że utrzymują widza w napięciu”. W piśmie Variety nazwano film Lumeta ,,dramatem absorbującym”, a o grze aktorskiej pisano: ,,Najlepsze aktorstwo, jakie ostatnio widzieliśmy w jakimkolwiek filmie”.

12 gniewnych ludzi nominowano do Nagrody Akademii w trzech kategoriach. Dla Sidneya Lumeta była to pierwsza nominacja w jego reżyserskiej karierze. Reginalda Rose’a nominowano za najlepszy scenariusz adaptowany. Obraz miał także szansę zdobyć statuetkę dla najlepszego filmu, jednak podczas trzydziestej ceremonii wręczenia Oscarów porywający dramat sądowy przegrał z filmem wojennym Most na rzece Kwai.

Dlay Sidneya Lumeta kinowy debiut okazał się początkiem błyskotliwej kariery. Był jeszcze kilkakrotnie nominowany do Nagrody Akademii, między innymi za filmy Pieskie popołudnie (1976) czy Werdykt (1982). W 205 roku uhonorowano go Oscarem Specjalnym. Wyreżyserował także Serpico (1973) i Morderstwo w Orient Expressie (1974).

W 2007 Biblioteka Kongresu umieściła 12 gniewnych ludzi na liście filmów tworzących amerykańskie dziedzictwo kulturowe. Film Lumeta uznano za znaczący pod względem kulturalnym, historycznym i estetycznym. Pomimo upływu czasu pozostaje dziełem inspirującym i poruszającym. Zapada głęboko w pamięć. Sprawia, że patrzymy na samych siebie z innej perspektywy i zadajemy sobie pytania, na które nie zawsze jesteśmy gotowi poznać odpowiedź.

Literatura:

AFI’s 10 Top 10 Courtroom Drama, American Film Institute, listopad 2014.