„Harakiri”, czyli demitologizacja tradycji samurajskiej

Harakiri 1962

 

Tytuł: „Harakiri” (jap. „Seppuku”)

Rok produkcji: 1962

Reżyseria: Masaki Kobayashi

Obsada: Tatsuya Nakadai, Rentarō Mikuni, Shima Iwashita, Akira Ishihama, Tetsurō Tamba, Ichirō Nakaya i inni

 

„Harakiri” (jap. „Seppuku”) to mistrzowskie dzieło spod ręki geniusza japońskiego kina, Masakiego Kobayashiego. Reżyser z Kraju Kwitnącej Wiśni dokonuje w nim rozrachunku z japońską tradycją oraz historią systemu feudalnego, w której centrum znajduje się dramat jednostki uwikłanej w bezwzględne mechanizmy kodeksu bushidō. To w końcu film, w którym najważniejsze składowe – wymagający scenariusz, wybitne zdjęcia, sugestywna muzyka i aktorstwo – zbliżają się do doskonałości.

Masaki Kobayashi i nowe spojrzenie na jidai-geki

Można powiedzieć, że gatunek filmowy jidai-geki był dla Kraju Kwitnącej Wiśni tym samym, co western dla Stanów Zjednoczonych. Przedstawiał on wielkie widowiska historyczne i opowiadał zazwyczaj o losach samurajów, skupiając się na problematyce honoru, bohaterstwa, sprawiedliwości oraz kodeksu bushidō. Jidai-geki do dziś pozostaje jednym z najlepiej rozpoznawalnych w naszej kulturze nurtów japońskiej kinematografii.

Wraz z nadejściem Nowej Fali japońscy twórcy filmowi przeformułowali jednak schemat klasycznych filmów o samurajach. Sedno nowej odmiany jidai-geki stanowiła krytyka systemu feudalnego, odejście od gloryfikacji tradycji, a także obalenie mitu szlachetnego i niezłomnego wojownika. Właśnie w takiej konwencji zostały utrzymane produkcje „Okrutny kodeks bushidō” (1963) Tadashiego Imai czy „Wyższa zasada” (1969) Hideo Goshy. To jednak Masaki Kobayashi uznawany jest za najwybitniejszego przedstawiciela jidai-geki lat 60., a jego arcydzieło „Harakiri” stanowi tego najlepsze potwierdzenie.

Seppuku 1962

„Seppuku” – bo tak brzmi w oryginale tytuł filmu Kobayashiego – to opowieść o represjonowanej przez system jednostce i zemście, a także wnikliwa krytyka społeczna, w której wielu filmoznawców upatrywało metaforę ustrojów totalitarnych. Japoński reżyser prowadzi narrację przy wykorzystaniu serii retrospekcji. Wydarzenia z przeszłości poznajemy dzięki relacji głównego bohatera, jakim jest Hanshirō Tsugumo (w tej roli Tatsuya Nakadai). Należy także wspomnieć o mistrzowskiej pracy operatora Yoshio Miyajimy, którego zdjęcia w połączeniu z harmonijną, geometryczną scenografią doskonale oddają osamotnienie postaci w jej nierównej walce z systemem.

Akcja filmu toczy się na początku XVII wieku w okresie Edo za czasów rządów rodu Tokugawa. Na dwór potężnego klanu przybywa ronin (samuraj bez pana), prosząc o zgodę na popełnienie rytualnego samobójstwa. Przed śmiercią mężczyzna wyjawia jednak prawdziwe powody, które przywiodły go do posiadłości księcia – Hanshirō Tsugumo pragnie bowiem dopełnić planu zemsty za śmierć swojego zięcia, który wcześniej na tym samym dworze został przymuszony do popełnienia seppuku bambusowym kijem. Dzięki relacji bohatera poznajemy tragiczne losy zmarłego mężczyzny, usiłującego zdobyć pieniądze dla śmiertelnie chorych syna i żony.

Harakiri film

 „Harakiri” – demaskacja mrocznej strony kodeksu bushidō

Masaki Kobayashi dokonuje w swym epokowym dziele demitologizacji tradycji samurajskiej, przyglądając się krytycznie bezwzględnym regułom kodeksu bushidō wyznaczającego zasady etyczne japońskim wojownikom. „Harakiri” niezwykle sugestywnie oddaje zgubny wpływ ślepego podporządkowania kodeksowi, co może prowadzić do dehumanizacji i nadużyć. Poznając historię zięcia głównego bohatera, który na początku filmu wydaje się nam przecież osobą nieprawą i fałszywą, nabieramy przeświadczenia o niesprawiedliwości systemu, którego ofiarą pada młody, walczący o lepszy byt dla swojej rodziny mężczyzna. W szerszym odczytaniu „Harakiri” jest więc uniwersalną krytyką konformizmu oraz biernego podporządkowania systemowi, nieczułego na dramaty jednostek i nierozpatrującego możliwych wyjątkowych przypadków, które odbiegają od „normy”.

Harakiri 1962 recenzja

W końcu dzieło Kobayashiego stanowi rozrachunek twórcy z historią Japonii. Istotą zemsty Hanshirō Tsugumo nie jest tylko zabicie osób odpowiadających za śmierć członka jego rodziny. Działanie głównego bohatera odsłania bowiem hipokryzję panów feudalnych oraz ich wojowników zasłaniających się honorem, a także samej tradycji Kraju Kwitnącej Wiśni. W rzeczywistości grzmiący o samurajskich regułach najwyżsi rangą urzędnicy z przedstawianego w filmie dworu Ii nie widzą nieprawości szerzącej się pod ich dachem – oto podwładni od kilku dni unikają przybycia do posiadłości, zasłaniając się chorobą, po tym jak Tsugumo pozbawił ich koków, co było wyrazem największej hańby. Bezwzględny system jest nie tylko okrutny dla jednostek, starając się pozbawić je naturalnych, ludzkich odruchów i zdolności empatii, ale w końcu nieudolny oraz pełen hipokryzji – oto przesłanie filmu „Harakiri”.

Literatura:

“Kino epoki nowofalowej”, pod red. T. Lubelskiego, I. Sowińskiej, R. Syski, Universitas, Kraków 2015.