Antoni Fertner – zapomniany komik estrady i ekranu
Antoni Fertner – syn cukierników z Częstochowy
Antoni Fertner urodził się 23 maja 1874 roku w Częstochowie, w rodzinie o niemieckich korzeniach. Ojciec Antoniego, Teodor, był znanym w mieście cukiernikiem i oczywiście żywił nadzieję, że jedyny syn (Fertner miał trzy starsze siostry) pójdzie w jego ślady. I rzeczywiście przez jakiś czas wydawało się, że tak właśnie się stanie. Młody Antoni ukończył bowiem gimnazjum w Częstochowie, wykazując duże zdolności matematyczne, co w przyszłości mogło się przydać w pracy handlowca. Jednak po śmierci rodziców zamieszkał u krewnych w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie zaczął się interesować sceną.
Mimo że dyrektor lokalnego teatru nie wpuszczał dzieci na przedstawienia, Fertner znalazł się w małej uprzywilejowanej grupie chłopców, którzy ukryci w lożach w zamian za możliwość obejrzenia spektaklu mieli za zadanie podsycać emocje publiczności, na przykład głośno się śmiejąc w kulminacyjnych momentach komedii. Nie była to jeszcze jednak tak silna miłość do teatru, by wiązać z nią przyszłość. Kierunkiem dalszej edukacji, który wybrał Fertner, była Wyższa Szkoła Handlowa w Warszawie. Wszystko zmieniło się, gdy Antoni wziął udział w konkursie recytatorskim, gdzie został zauważony przez pewnego aktora i pod jego wpływem postanowił kształcić się w Szkole Dramatycznej. Rodzina przyszłego artysty nie była zachwycona tym wyborem, ale ostatecznie pogodziła, się, że z Fertnera cukiernika jednak nie będzie.
Antoni Fertner – od teatru do filmowego eksperymentu
Początki Fertnera jako młodego aktora były bardzo trudne. Zaczął występy z objazdową trupą teatralną, które raczej nie przynosiły znaczących dochodów, a zdarzało się nawet, że padali ofiarami oszustw i w ogóle nie wypłacano im wynagrodzenia. Los Fertnera odmienił dopiero angaż do warszawskiego teatrzyku Wodewil, z którym później przeniósł się do Łodzi. Udało mu się również zatrudnić w zespole śpiewaczki Adolfiny Zimajer i wyjechać z nim na tournée po Rosji. Potem był warszawski Teatr Ludowy i wreszcie znaczący awans w 1902 roku: Teatr Farsy i Operetki. To właśnie jako aktor tej sceny zdobył ogromny rozgłos i uznanie w całej Warszawie.
W 1908 roku nastąpiło jedno z najbardziej przełomowych i jednocześnie pamiętnych wydarzeń w karierze artysty. Właściciel kina Oaza, Jakub Jasiński, postanowił zrealizować pierwszy polski film, a główną rolę powierzyć właśnie Fertnerowi. I tak powstał słynny „Antoś po raz pierwszy w Warszawie”. Film przedstawia perypetie pewnego pana z prowincji, który przyjeżdża do stolicy, żeby się trochę zabawić i nieopatrznie zostaje wykorzystany przez dwie sprytne kobiety lekkich obyczajów. Wprowadzono tu wykreowaną już na scenicznych deskach postać Fertnera jako sympatycznego, naiwnego pulchnego jegomościa rozbrajającego widownię swoją niezdarnością. Aktor po tej roli zaczął wiązać z kinem duże nadzieje, dlatego wraz ze wspólnikami kupił iluzjon Oaza, ale niestety wybuch I wojny światowej doprowadził interes do bankructwa.
W 1915 roku Fertner postanowił wyjechać do Rosji, gdzie jako znany aktor szybko znalazł zatrudnienie w teatrach w Piotrogrodzie i w Moskwie. Zaczął również występować w rosyjskich filmach wytwórni Lucyfer. Pojawił się w sumie w 36 obrazach, tworząc sympatyczną, uwielbianą przez publiczność postać Antoszy. Co ciekawe, każdy z nich w tytule miał właśnie imię „Antosza”. Zagrożenie zbliżającą się rewolucją spowodowało jednak, że Fertner postanowił wrócić do kraju.
Fertner w międzywojennej Warszawie
Po powrocie do Polski Antoni Fertner związał się z Teatrem Farsy, a następnie z Teatrem Polskim. Po pewnym czasie objął zaś stanowisko dyrektora Teatru Letniego, po czym postanowił zainwestować we własny teatrzyk kabaretowy – Miraż. Jednak pomimo świetnej obsady aktorskiej, na czele z Mieczysławą Ćwiklińską, po roku instytucja zbankrutowała, a on sam wrócił na deski Teatru Letniego.
W latach 30. aktor zaczął również coraz częściej występować w filmach. Był to złoty okres polskiej komedii muzycznej, a Fertner ze swoją wyrobioną marką i wielkim talentem doskonale sprawdzał się przed kamerą. Zagrał w tym czasie w kilkudziesięciu filmach. Najbardziej pamiętne role pochodzą z takich obrazów, jak „Ada to nie wypada”, „Papa się żeni”, „Zapomniana melodia” czy „Włóczęgi”. Ta ostatnia komedia miała premierę tuż przed wybuchem II wojny światowej. W czasie okupacji Fertner wbrew poleceniu ZASP nie zrezygnował z grania w teatrze i był jedną z najpopularniejszych gwiazd sceny tych czasów. Występował na deskach Niebieskiego Motyla, Złotego Ula, Wodewilu i Nowości. Po wojnie jego zachowanie zostało potępione, a on sam objęty zakazem występowania w Warszawie.
Kochliwy Antoni Fertner
Fertner, jak sam zwykł żartować, słynął ze słabości do kobiet. Jego pierwszą żoną była Matylda Habrowska, z którą ożenił się w wieku dwudziestu jeden lat. Małżeństwo zostało jednak unieważnione po kilku latach, a artysta ożenił się po raz drugi. Kolejną wybranką Fertnera okazała się Helena Pawłowska, podobnie jak on aktorka. Fertner doczekał się z nią córki. Wspólnie mieszkali w Warszawie przy ulicy Mokotowskiej, a lato spędzali w słynnej rezydencji „pod kogucikiem” w miejscowości Radość. Nazwa wzięła się od umieszczonej na dachu rzeźby koguta. Podobno w środowisku teatralnym żartobliwie nazywano „kogucikiem” także samego Fertnera.
Pawłowska zmarła w 1945 roku. Fertner zaś, mając ponad 70 lat związał się po raz kolejny z Janiną Zaleską, która urodziła mu syna. Małżeństwo zawarte w Krakowie, dokąd po wojnie przeniósł się aktor, wywołał towarzyski skandal. Osiemdziesięcioletni Fertner nie tylko ożenił się z kilkadziesiąt lat młodszą gosposią, ale bardzo długo czekał z zawarciem kościelnego małżeństwa.
Ostatnie lata życia aktor związał z Krakowem, gdzie z powodzeniem, niemal do śmierci występował w Teatrze Starym imienia Heleny Modrzejewskiej. Zmarł 16 kwietnia 1959 roku. Spoczął na krakowskich Rakowicach.
Literatura:
S. Koper, „Gwiazdy Drugiej Rzeczypospolitej”, Warszawa 2013.