„Królowa” Frearsa i Morgana – patrząc inaczej

Królowa film 2016Tytuł: Królowa (The Queen)

Rok produkcji: 2006

Reżyseria: Stephen Frears

Obsada: Helen Mirren, Michael Sheen, James Cromwell, Alex Jennings, Helen McCrory, Sylvia Syms i inni.

 

 

 

Brytyjska rodzina królewska od lat wzbudza zainteresowanie. O członkach dynastii Windsorów czytamy na portalach plotkarskich (dawniej w kolorowej prasie), komentujemy skandale z ich udziałem, na przemian ich kochamy i nienawidzimy. Nic więc dziwnego, że twórcy produkcji telewizyjnych i filmowych sięgają po wątki z życia rodziny królewskiej, by przyciągać widzów. Od 2016 roku wielu z nas ogląda serial The Crown, przedstawiający życie Elżbiety II oraz jej bliskich. Czekając na kolejny sezon serialu Petera Morgana warto obejrzeć film Królowa, do którego scenariusz również napisał Morgan i w którym Helen Mirren stworzyła niezapomnianą kreację.

Morgan/Frears

Peter Morgan jest dziś jednym z najwyżej cenionych scenarzystów. To on stworzył najchętniej oglądany serial ostatnich lat – The Crown, ukazujący dzieje brytyjskiej rodziny królewskiej, dworskie zawiłości, tajemnice i polityczne rozgrywki kolejnych premierów Wielkiej Brytanii.

Morgan już w latach 90. nawiązał współpracę z brytyjską telewizją. Był twórcą ambitnym i niezwykle utalentowanym. W 2003 odniósł spektakularny sukces, który miał być zapowiedzią lat sławy i uznania. Dobrą passę zapoczątkował napisany dla telewizji dramat polityczny The Deal. Bohaterami byli czołowi brytyjscy politycy Partii Pracy: Tony Blair i Gordon Brown. Reżyserii podjął się Stephen Frears, brytyjski reżyser dwukrotnie nominowany do Nagrody Akademii, wówczas znany dzięki filmom Niebezpieczne związki (1988), Naciągacze (1990) czy Przypadkowy bohater (1992).

Film Królowa recenzja

Sukces telewizyjnej produkcji zmotywował Morgana do napisania kolejnego scenariusza – tym razem dla kina. Stephen Frears, któremu podpisany wcześniej kontrakt zapewniał możliwość reżyserowania każdego filmu nawiązującego do The Deal, już w 2003 ogłosił początek pracy nad nowym projektem. Miał to być dramat biograficzny lub polityczny, ukazujący ponownie Tony’ego Blaira, tym razem w dialogu z królową Elżbietą II.

1997 – rok, w którym zmieniło się wszystko

30 sierpnia 1997 roku księżna Walii Diana oraz jej towarzysz Dodi Al Fayed spędzali wieczór w restauracji hotelu Ritz. Budynek otoczony był przez żądnych sensacji fotoreporterów, nazywanych pogardliwie papparazzi. Dianie i Dodiemu udało się wsiąść do samochodu i odjechać. Za mercedesem ruszyli papparazzi na motorach i skuterach. Tuż po północy jadący z prędkością 193km/h samochód uderzył w betonowy filar tunelu na Sekwanie. Auto odbiło się, dachowało, uległo niemal całkowitemu zniszczeniu. Część fotoreporterów sięgnęła po telefony komórkowe, by wezwać pomoc. Pozostali podbiegli do wraku, by przez potłuczone szyby zrobić zdjęcia ofiarom wypadku. Dodi Al. Fayed zginął na miejscu. Nieprzytomną Dianę przewieziono do pobliskiego szpitala La Pitie-Salpertiere. Tam, o czwartej nad ranem, 31 sierpnia 1997 roku księżna zmarła.

O tragicznym zdarzeniu niezwłocznie powiadomiono rodzinę królewską, przebywającą wówczas w Balmoral. Wiadomość o śmierci synowej królowa Elżbieta II przyjęła ze smutkiem i troską o wnuków, którzy właśnie stracili ukochaną matkę. Dla królowej była to sprawa prywatna, której nie należało komentować publicznie. Oficjalnie Diana nie była już członkiem rodziny królewskiej – po trwającej cztery lata separacji, 28 sierpnia 1996 roku ogłoszono rozwód Diany i Karola, księcia Walii i następcy brytyjskiego tronu. Prawie rok przed wypadkiem.

The Queen film 2016

Księżna była uwielbiana na całym świecie. Jeszcze przed pamiętnym ślubem (29 lipca 1981) stała się ulubienicą Brytyjczyków, z czasem podbijając serca innych narodów. Sympatię zyskiwała dzięki swojej naturalności, bezpretensjonalności i otwartości. Różniła się od pozostałych członków klanu Mountbatten-Windsor. To ona ocieplała wizerunek rodziny królewskiej i pracowała na popularność przyszłego króla. Robiła wszystko, co dla brytyjskich monarchów było nie do pomyślenia: od publicznego występu na scenie do piosenki Billy’ego Joela, przez podanie ręki choremu na AIDS. Miała być królową Wielkiej Brytanii, ale została (zresztą zgodnie z własnym życzeniem) „królową ludzkich serc”.

Jej śmierć była dla Brytyjczyków wielkim ciosem, ponieważ Diana uosabiała wszystko, co Brytyjczycy chcieli widzieć w Windsorach. Gdy zmarła, wszyscy przypomnieli sobie o potworniej mistyfikacji, jaką było małżeństwo księcia i księżnej Walii. Cały świat przypomniał sobie bajkowy ślub, skandal z panią Parker-Bowles w roli głównej i słynny wywiad, którego udzieliła Diana w 1995 roku, opowiadając o swoim poczuciu osamotnienia, wieloletnim romansie męża i własnych problemach z samoakceptacją, bulimią, depresją. Media pomogły jej wykreować wizerunek kobiety niemal świętej, skrzywdzonej przez establishment, której wszystkie przewiny można usprawiedliwić niezaspokojoną potrzebą „bycia kochaną”. Nic więc dziwnego, że gdy świat obiegła wiadomość o jej tragicznej śmierci, tysiące, jeśli nie miliony ludzi, przeżywały żałobę, odczuwały gniew. Wiedzieli też, w którą stronę go skierować – oczywiście w stronę Pałacu Buckingham.

Królowa nie zamierzała wygłaszać oświadczenia, publicznie wyrazić smutku. Innymi słowy, nie wyciągnęła ręki do zrozpaczonego (a raczej pogrążonego w histerii) narodu, co tylko podsycało panujące w kraju rozgoryczenie. Wtedy właśnie do akcji wkroczył Tony Blair, ówczesny premier Wielkiej Brytanii. Był to polityk popularny i lubiany, otwarty na dialog i doskonale wyczuwający nastroje społeczne. Postanowił przekonać królową, by zrezygnowała ze sztywnego protokołu oraz własnych uprzedzeń, odpowiadając na potrzeby swoich szukających pokrzepienia poddanych. Brytyjczycy nie tylko potrzebowali pociechy, ale też chcieli zobaczyć ludzkie oblicze Windsorów, przez ostatnie lata przedstawianych jako bezwzględnych, oschłych i wyrachowanych.

Królowa Helen Mirren

Mieli nadzieję, że Elżbieta II, w imieniu swoim i księcia Karola, wyrazi skruchę, żal i uczci pamięć „królowej ludzkich serc”. Ostatecznie monarchini nakazała opuszczenia flagi do połowy masztu, co zwykle czyniono w przypadku śmierci członka rodziny królewskiej. Choć pierwotnie planowano kameralną uroczystość pogrzebową, jednak (jak wielu z nas na pewno pamięta), odbył się pogrzeb godny księżnej Walii. Królowa wystąpiła także w telewizji, oddając hołd Dianie. Przemówiła „jako królowa, babcia i z głębi serca”. Słynne, trwające sześć minut przemówienie, do wygłoszenia którego nakłonił Elżbietę II Tony Blair, uratowało pozycję królowej i pozwoliło odzyskać szacunek oraz sympatię Brytyjczyków.

Dramatyczne wydarzenia z przełomu sierpnia i września 1997 roku, skomplikowaną relację pomiędzy Królową, księciem Karolem, a premierem Blairem, ukazuje film Petera Morgana i Stephena Frearsa Królowa.

Królowa – Helen Mirren i Michael Sheen

Jesienią 2005 roku na planie filmu Królowa padł pierwszy klaps. Tytuł może nasuwać wniosek, że główną bohaterką będzie Elżbieta II i to wokół niej będzie toczyć się akcja. Nie bez znaczenia jest fakt, że to właśnie brytyjską monarchinię widzimy w scenie otwierającej i to ona przechodzi największą przemianę. Postać Tony’ego Blaira jest tu równie istotna, bowiem to właśnie on (zdaniem niektórych) uratował monarchię i pozycję rodziny królewskiej. Do czego mogłoby dojść, gdyby nie działania zdeterminowanego premiera? Na plakacie reklamującym film nie ma jednak Blaira. Jest Elżbieta II i fotografia Diany – przez wielu również uznawanej za królową. Czy rzeczywiście królowa może być tylko jedna?

Królową ekipy filmowej była bez wątpienia odtwórczyni roli Elżbiety II – brytyjska aktorka Helen Mirren, nagrodzona za tę kreację Oscarem. Niektórzy pracownicy planu, a nawet członkowie obsady, mieli chwilami wrażenie, że rozmawiali nie ze znakomitą aktorką, ale z monarchinią we własnej osobie.

Królowa 2016 recenzja

Helen Mirren przyznała, że przeistoczenie się w Elżbietę II przyszło jej niezwykle łatwo, zwłaszcza gdy założyła perukę i okulary. Warto wspomnieć, że aktorka już wcześniej grała brytyjskie królowe – w filmie Szaleństwo króla Jerzego (1994) oraz w serialu Elżbieta I (2005). W 2006 roku odebrała Złotego Globa dla najlepszej aktorki zarówno za rolę Elżbiety I, jak i Elżbiety II.

Tony’ego Blaira zagrał Michael Sheen, który kilka lat wcześniej wcielił się w tę postać w The Deal. To dobry aktor, który poprawnie wywiązuje się z aktorskich zadań i jest w stanie sprostać trudnym rolom. Tu jednak pozostaje w cieniu zachwycającej talentem i wiarygodnością Helen Mirren. Podobnie zresztą jak inni aktorzy: James Cromwell jako książę Filip czy znany z londyńskich scen teatralnych Alex Jennings, ukazujący tu ludzkie oblicze sponiewieranego przez media księcia Karola.

Scenariusz Petera Morgana

Peter Morgan, od dawna interesujący się konfliktami na brytyjskiej scenie politycznej oraz dziejami rodziny królewskiej, długo przeprowadzał rozmowy z pragnącymi zachować anonimowość współpracownikami Tony’ego Blaira oraz osobami z otoczenia królowej. Można więc założyć, że przedstawiona w filmie historia (i nie mówię tu o powszechnie znanych faktach, ale o prywatnych rozmowach, emocjach, motywacjach i przemyśleniach bohaterów) nie są jedynie fantazją kreatywnego twórcy.

Scenariusz nie został nagrodzony Oscarem, przegrywając z niezależnym komediodramatem Mała Miss. Tymczasem scenariusz autorstwa Petera Morgana to jedno z jego największych osiągnięć i jeden z trzech elementów, które czynią film Królowa nie dobrym, nie interesującym, ale znakomitym. Nie byłoby jednak sukcesu, gdyby nie reżyseria Frearsa i fenomenalny talent aktorski Helen Mirren. Dla całej trójki Królowa to szczególna pozycja w filmowym dorobku.

The Queen 2016

Dziś, gdy niemal wszyscy zachwycają się serialem The Crown i podziwiają aktorki wcielające się w rolę Elżbiety II (młodą Claire Foy i dojrzałą Olivię Colman), warto przyjrzeć się interpretacji Helen Mirren, która nie grała królowej, ale po prostu się nią stała. Kolejnym aktorkom przyjmującym rolę brytyjskiej monarchini Helen Mirren postawiła poprzeczkę niezwykle wysoko.

Nieznane oblicze Elżbiety II

Film Królowa warto obejrzeć z kilku powodów. Po pierwsze znana nam historia, którą wielu z nas doskonale pamięta, została ukazana z całkiem innej strony. Królową również przedstawiono inaczej, tym razem nie jako nieprzystępna monarchinię, ale jako kobietę, którą trapią wątpliwości. To, w co wierzy, zaczyna ją zawodzić. Musi się nagiąć, zmienić priorytety i otworzyć na innych, by przetrwać. Wielu z nas staje w obliczu podobnych dylematów, choć nie jesteśmy władcami. Film Frearsa uczy nas spoglądania na rozmaite sprawy z różnej perspektywy. To nie tylko lekcja pokory dla monarchów i rządzących. Królowa stawia pytania: czego oczekujemy od władcy? Kto zasługuje, by być królową? Co znaczy „królowa”?

Królowa to film o wciągającej fabule. Bohaterów poznajemy na nowo, choć mogłoby się zdawać, że dzięki tabloidom znaliśmy ich doskonale. Interesujący jest kontrast pomiędzy konserwatywnym światem Elżbiety II i rzeczywistością postępowego Tony’ego Blaira. Premier staje się łącznikiem pomiędzy pałacem Buckingham a społeczeństwem i przekazuje królowej jasny komunikat: zmieniają się czasy, oczekiwania i potrzeby, a opieranie się tym zmianom to działanie destrukcyjne. Jednocześnie wyraża szacunek dla wartości królowej. Dla widzów to znak, że w życiu nic nie jest czarno-białe.

Film został znakomicie przyjęty. Zwracano uwagę na dbałość o szczegóły, oprawę muzyczną, ale przede wszystkim na aktorstwo. Helen Mirren to magnes, który przyciąga przed ekran nawet tych, których nie interesują rozterki królowej Elżbiety, determinacja Tony’ego Blaira ani światowa żałoba po śmierci księżnej Walii.

Literatura:

Helen Mirren, In the Frame: My Life in Words and Pictures., Simon & Schuster 2011