„Lalka” – ekranizacja w stylu Wojciecha J. Hasa

Lalka

Tytuł: Lalka

Data premiery: 1968

Reżyseria: Wojciech J. Has

Obsada: Mariusz Dmochowski, Beata Tyszkiewicz, Tadeusz Fijewski, Józef Pieracki, Jan Machulski, Kalina Jędrusik, Anna Seniuk, Bogumił Kobiela, Julian Jabczyński i inni

 

Gdy Wojciech J. Has w 1968 roku przeniósł na ekran wielką powieść Bolesława Prusa Lalka, krytycy określili film mianem „dziwnego”. Reżyser nie stworzył bowiem obrazu wiernie odzwierciedlającego literacki pierwowzór, natomiast skonstruował oryginalne, znamienne dla jego własnego stylu dzieło. Zamiast realizmu mamy zatem dominację mrocznego symbolizmu, a na pierwszy plan wysuwa się opowieść o wybitnej jednostce totalnie wyobcowanej i samotnej, zapowiadającą nastroje dekadenckie.

Historia Wokulskiego

Powieść Bolesława Prusa Lalka, wydana w 1890 roku, to jedno z najwybitniejszych dzieł polskiej literatury dziewiętnastego wieku. Wielka panorama epoki i przenikliwy portret ówczesnego społeczeństwa obfituje w wiele wątków, które razem składają się na imponującą całość. Wojciech J. Has podejmując się ekranizacji powieści, znacząco ograniczył materiał literacki, który zredukował jedynie do historii Stanisława Wokulskiego (w tej roli Mariusz Dmochowski), a i w tym względzie pominął wiele szczegółów.

Film stanowi zatem opowieść o zdolnym, ciekawym świata człowieku, który dzięki własnej determinacji awansuje na szczeblach społecznej drabiny. Startując z pozycji ubogiego subiekta, przez małżeństwo z bogatą wdową Wenclową staje się drobnym kupcem. Następnie zaś angażuje się w powstanie styczniowe, za co zostaje zesłany na Syberię. Przez pewien czas ulega fascynacji odkryciami naukowymi, ostatecznie jednak zwycięża u niego zmysł do robienia interesów. Wraca do Warszawy jako zamożny człowiek, który może sięgnąć po swoje największe ukryte marzenie: zdobycie pięknej arystokratki Izabeli Łęckiej (Beata Tyszkiewicz).

Lalka film recenzja

Wbrew radzie doświadczonej swatki Wokulski postanawia zawalczyć o serce wybranki nie „siłą”, ale kolejnymi „ofiarami”. Wykorzystując zatem postępujące bankructwo ojca Izabeli, stopniowo wkupuje się w jej łaski, spłacając długi, wykupując weksle i przepłacając za wystawioną na sprzedaż rodową kamienicę Łęckich. Gdy jednak jest już u celu i panna przyjmuje jego oświadczyny, bohater doznaje wstrząsu odkrywając romans Izy z kuzynem Starskim. To prowadzi bohatera do próby samobójczej, a następnie pilnej likwidacji interesów i wyjazdu z kraju w niewiadomym kierunku.

Na obrzeżu historii Wokulskiego poznajemy jego przyjaciół: Ignacego Rzeckiego (Tadeusz Fijewski), starego subiekta, który wierzy w powrót idei bonapartyzmu i wyzwolenie kraju, żydowskiego lekarza Michała Szumana (Józef Pieracki) i Juliana Ochockiego (Jan Machulski), młodego naukowca.

Miasto realistyczne czy miasto dekadenckie?

Lalka Bolesława Prusa to przede wszystkim powieść wielkiego realizmu, kierunku literackiego, którego głównym założeniem było przeświadczenie, że powieść może stać się zwierciadłem odbijającym rzeczywistość. Służyło temu wiele środków artystycznych, jak np. przezroczysta trzecioosobowa narracja czy dbałość o prawdopodobieństwo akcji i postaci. Sztandarowym znamieniem realistycznej metody Prusa stała się zaś drobiazgowo nakreślona panorama Warszawy, której na pewno nie odnajdziemy w filmie Hasa.

Film Lalka

Realistyczny portret miasta został tu zastąpiony przez wizję subiektywną i celowo wybiórczą. I tak film rozpoczyna się długą i powolną jazdą kamery po Powiślu. Widzimy niesłychaną nędzę otoczenia i ludzi wegetujących na granicy przetrwania. W kolejnych odsłonach Warszawa jawi się jako miasto kontrastów – nędzy ulicy i przepychu wnętrz arystokracji. Dominantą pozostają jednak turpistyczne obrazy rozpadu zarówno organicznego (szkielety martwych zwierząt), materialnego (śmieci, szczątki zużytych sprzętów, w tym znaczący obraz zepsutej lalki) jak i społecznego (prostytutki, biedota, choroby).

Podobnie jawi się portret metropolii kreślony przez pryzmat jego mieszkańców. Warszawa w ujęciu Hasa to zatem miasto w procesie degeneracji. Taki obraz przypomina dekadencki klimat modernizmu. Można powiedzieć, że to bardzo ciekawy sposób odczytywania Lalki, która w swoim duchu zawiera przecież mroczne elementy zapowiadające nadchodzącą epokę nowoczesności.

Interpretacja tytułu – lalka na sprzedaż

Wojciech J. Has subiektywnie i jednoznacznie interpretuje również tytuł powieści, który w dziele Prusa jest wielowymiarowy. Reżyser zupełnie pomija mianowicie wątek procesu o skradzioną lalkę, które to autentyczne wydarzenie, jak wiadomo, zainspirowało autora do napisania książki. Co więcej, sprawa ta jest o tyle istotna, że stanowi logiczny trop odczytywania całości. Nie wiadomo bowiem, kto w powieści Prusa jest tytułową „lalką” – czy Izabela czy też Wokulski – jako bezwolna kukiełka, którą bawi się zepsuta i kapryśna dziewczynka. Wspomniany proces o lalkę wskazywałby właśnie na drugą możliwość interpretacyjną. Tymczasem u Hasa ”lalka” to bez wątpienia piękna, niedostępna i jednocześnie pusta arystokratka.

Film Lalka

Reżyser w wielu miejscach podkreśla zespolenie motywu lalki z kobiecością i z samą Izabelą. Już w sekwencji otwierającej film widzimy zepsutą lalkę obok kobiety „zepsutej” czyli prostytutki. W innym miejscu widzimy wiele zastygłych w swoich pozach kobiet-lalek. Z kolei w scenie, w której Izabela rozmawia z ciotką o ewentualnym zamążpójściu, bohaterka stoi obok manekina przystrojonego w piękne stroje. Wypowiada również wówczas znamienną kwestię: „Mam wahać się pomiędzy sprzedażą siebie i serwisu?”. Podobnie wyraża się w teatrze, gdy mówi, że Wokulski przekona się, że jest dla niego „za droga”.

Owa ironia bohaterki, która do samego końca pozostaje dla Wokulskiego niedostępna, świadczy również o gorzkiej samoświadomości Izabeli i nadaje tej postaci jak również samej symbolice lalki rysy wieloznaczne. Łęcka to bowiem z jednej strony pusta, zepsuta dama, która nie potrafi docenić szczerej miłości kupca. Z drugiej jednak bohaterka jest od początku traktowana jak przedmiot – “lalka”, którą po prostu można kupić, a Wokulski niewątpliwie to właśnie robi – kupuje Izabelę.

Rosyjski zabór i kontekst marca 1968 roku

O czym jednak przede wszystkim jest Lalka? Jej przesłanie określił sam Prus, stwierdzając, że chciał „przedstawić naszych polskich idealistów na tle społecznego rozkładu”. W powieści zarówno wartości romantyczne (walka i miłość), jak pozytywistyczne (praca, technika, nauka) ponoszą klęskę. Oczywiście istotne tło wszelkich działań stanowi tu jedynie sugerowane z powodu cenzury zniewolenie Warszawy przez Rosjan. W filmie Hasa obecność zaborcy jest wyraźnie zauważalna.

Lalka film 1968

Rosyjscy urzędnicy są niejako wpisani w topografię miasta. Ponadto istotną rolę odgrywa tu obraz odmrożonych rąk Wokulskiego, będących wymowną pamiątką z zesłania na Syberii. Właśnie owo okaleczone ciało bohatera stanowi symbol zniewolenia polskich mężczyzn. A fakt, że chodzi o ręce jest tym bardziej znaczący, dotyka bowiem wszystkich aktywności kojarzonych w języku właśnie z dłońmi. Zarówno zatem romantyczna w swym rodowodzie idea walki (broń w ręku), jak i pozytywistyczna koncepcja pracy (praca rąk) okazują się niemożliwe do zrealizowania. Film Lalka w reżyserii Hasa nie bez powodu odczytywano również jako komentarz do wydarzeń marca 1968 roku i powszechnego wówczas doświadczenia niemożności zmiany ustroju komunistycznego.

Wybitna jednostka w zderzeniu ze społeczną stagnacją

W filmie Lalka na pierwszy plan wysuwa się portret wspomnianego przez Prusa „idealisty”. Wokulski to bez wątpienia jednostka wybitna, która osiąga społeczny i klasowy sukces dzięki niestrudzonej determinacji. Niezwykle istotny i zarazem symboliczny jest w tym kontekście sposób wprowadzenia tej postaci do fabuły. Otóż widzimy jak w sklepie Wenclów subiekci chcąc zrobić młodemu Wokulskiemu kawał, zabierają mu drabinę spod nóg, przez co mężczyzna nie może się wydostać z piwnicy. Scena ta stanowi antycypację losu bohatera: mimo że zazdrośni koledzy drwią z niego, on dźwiga się na własnych rękach i wydostaje się z podziemia. Późniejsze losy bohatera pokazują, że do wszystkiego dochodzi pracą własnych rąk, ale nieustannie zderza się ze społeczną skorupą. Jego energia, siła i zapał mocno kontrastują ze stagnacją zepsutej arystokracji myślącej jedynie o własnym interesie i tłamszącej wysiłki wybitnej jednostki.

Lalka film a książka

We wszystkich swoich działaniach, a przede wszystkim w swojej miłosnej klęsce, Wokulski jawi się ponadto jako człowiek skrajnie wyobcowany. To oczywiście rys romantycznego out-sidera, niezrozumianego i odrzuconego, którego, jak powiada książę, można co najwyżej „przyjąć w przedpokoju”. Jednocześnie jednak wyobcowanie bohatera pogłębia doznawana przez niego jałowość własnych działań i wewnętrzna pustka. Cechy te po raz kolejny wskazują w filmie na modernistyczny, dekadencki ton, przenikający adaptację niemal na każdym poziomie. Lalka Wojciecha J. Hasa pozostaje zatem obrazem głęboko pesymistycznym, a zamykająca go scena śmierci Ignacego Rzeckiego stanowi złowróżbną finalną kodę.

Literatura:

H. Markiewicz, Pozytywizm, Warszawa 1999.

T. Lubelski, Historia kina polskiego 1895 – 2014, Kraków 2015.

Kino epoki nowofalowej, pod red. T. Lubelskiego, I. Sowińskiej, R. Syski, Kraków 2015.