„Najście” – reprezentant Nowego Francuskiego Ekstremizmu

Najście

 

Tytuł: „Najście” (oryg. „À l’intérieur”)

Rok produkcji: 2007

Reżyseria: Alexandre Bustillo / Julien Maury

Obsada: Béatrice Dalle, Alysson Paradis i inni

 

 

 

 

Nowy Francuski Ekstremizm jest wyraźną ripostą na amerykańskie, brytyjskie i włoskie kino grozy. Jego fenomen określa nadmierna, niezwykle realistyczna przemoc i, jak ujął to kanadyjski pisarz i krytyk James Quandt, hiperbolizacja w obrazowaniu scen tortur okraszonych wątkiem psychologicznym. Filmy z tego nurtu, z uwagi na wysoki poziom brutalności i odpychającą tematykę, cieszą się powodzeniem u wąskiego grona odbiorców. „Najście” z 2007 roku, w reżyserii Alexandre Bustillo i Julien Maury, jest jednym z najbarwniejszych przedstawicieli francuskiej ekstremy, a jego zakończenie uchodzi za jedno z najbardziej przerażających i makabrycznych w historii kina.

„Najście” – zarys fabuły

Sarah – młoda kobieta będąca w piątym miesiącu ciąży – ulega poważnemu wypadkowi samochodowemu, w którym ginie ojciec jej dziecka, Matthew. Mijają cztery miesiące, a dziewczyna nadal nie może pogodzić się ze śmiercią partnera. W przeddzień porodu, w Wigilię Bożego Narodzenia, do drzwi Sarah puka tajemnicza kobieta. Główna bohaterka czyni wszelkie starania, aby nie wpuszczać jej do domu, tłumacząc ten fakt przemęczeniem narzeczonego, jednak nieproszony gość, doskonale zorientowany w sytuacji życiowej dziewczyny, dostaje się do środka i wtedy zaczyna się prawdziwa gra o przetrwanie.

„Najście” – teatr makabry i napięcia ujęty w ramy home invasion

„Najście” to nie tylko barwny reprezentant Nowego Francuskiego Ekstremizmu, ale także czołowy przedstawiciel gatunku home invasion. Dom kojarzony jest zazwyczaj z bezpieczną przystanią, gdzie nie zagraża nam niebezpieczeństwo, jednak kiedy zostaniemy zamknięci w czterech ścianach z kimś nieobliczalnym, jedynym rozsądnym wyjściem okaże się opuszczenie mieszkania. Cierpiąca na depresję Sarah traktuje swój rodzinny kąt nie tylko jako miejsce odpoczynku, ale przede wszystkim świątynię chroniącą ją przed szarą codziennością. Wizyty natrętnej matki czy zatroskanego jej losem przełożonego męczą kobietę do tego stopnia, że woli spędzić wigilię w samotności, w swoim cichym spokojnym domu niż w towarzystwie rozentuzjazmowanych bliskich.

Najście film recenzja

Postać tajemniczej nieznajomej w „Najściu” od samego początku wzbudza w Sarah duży niepokój, a jej zdecydowana niechęć względem błagalnych próśb kobiety o możliwość skorzystania z telefonu wzbudza zaskoczenie w samych widzach. Zachowanie przyszłej matki wydaje się w pełni uzasadnione, jednak z drugiej strony można odnieść wrażenie, że widmo czające się przed drzwiami jest jej doskonale znane. Ta zagadka będzie towarzyszyć nam do samego końca, a samodzielne próby jej rozwiązania okażą się bezowocne. Alexandre Bustillo i Julien Maury poprowadzili intrygę w tak umiejętny sposób, że przez te pięć niezwykle intensywnych kwadransów nie będziemy w stanie rozszyfrować prawdziwych pobudek enigmatycznej kobiety.

Wcielająca się w rolę Sarah Alysson Paradis idealnie oddaje paniczny strach bohaterki, jednak to kreacja tajemniczej morderczyni, której twarzy udzieliła Béatrice Dalle, kradnie cały obraz. Francuska aktorka, dzięki swoim zewnętrznym walorom, potrafi być jednocześnie zmysłowa i odpychająca, a sceny, gdzie dzierży jakiś niebezpieczny ostry przedmiot, zwłaszcza nożyczki, przyprawiają nie tyle o gęsią skórkę, co mogą spowodować nawet wyłączenie odbiornika. Béatrice Dalle jest zdecydowanie bardziej przerażająca w początkowych sekwencjach filmu, kiedy czai się pod domem Sarah, niż podczas fragmentów serwujących makabryczne, trudne w odbiorze ilustracje.

„Najście” i pokrewne produkcje

„Najście” w reżyserii Alexandre Bustillo i Julien Maury nie jest odosobnionym przypadkiem, jeśli chodzi o nadmierne epatowanie przemocą. Cztery lata przed premierą omawianego filmu na ekrany kin wszedł inny, równie brutalny przedstawiciel francuskiej ekstremy – „Blady strach” w reżyserii Alexandre’a Aja – opowiadający historię dwóch przyjaciółek Marie i Alex. Tajemniczy mężczyzna morduje rodzinę tej drugiej, a następnie porywa ją. Zdesperowana Marie wyrusza w pościg za zabójcą. Kolejną mocną pozycją jest „Frontière(s)” z 2007 roku, w reżyserii Xaviera Gensa, opowiadający o grupie złodziei, którzy przez przypadek wylądowali na odludziu, w hotelu prowadzonym przez rodzinę kanibali – neonazistów.

Najście 2007

Największe emocje wzbudza jednak, zrealizowany w 2008 roku, obraz w reżyserii Pascala Laugiera „Martyrs. Skazani na strach”. Film opowiada o losach Lucie, która została porwana w dzieciństwie, a następnie poddana bestialskim torturom. Dziewczynka cudem uniknęła śmierci, ponieważ udało jej się zbiec. W specjalistycznym ośrodku dla ofiar przemocy poznała Annę, która z czasem stała się najbliższą przyjaciółką i powiernicą jej tajemnic z przeszłości. Po wyjściu ze szpitala Lucie odnajduje dom swoich oprawców i dokonuje mordu na całej ich rodzinie. O całym zdarzeniu informuje Annę. Kiedy przyjaciółka dociera na miejsce, pomaga Lucie w zatuszowaniu zbrodni. Okazuje się, że w domu uwiezione są jeszcze inne ofiary nieludzkich eksperymentów, a dodatkowy problem stanowi słaba kondycja psychiczna Lucie – kobieta widzi zjawy okaleczające jej ciało.

Film Pascala Laugiera jest najokrutniejszą pozycją z wyżej wyszczególnionych. Świadczą o tym nie tylko wyrafinowane i bardzo realistyczne sceny przemocy, ale przede wszystkim przesłanie, z jakim zostawiają nas twórcy. Jeśli chodzi o poziom wygenerowania napięcia i niepokoju na ekranie, „Najście” stawiane jest tuż obok „Martyrs. Skazani na strach”. Obie produkcje są podręcznikowym przykładem udanego home invasion, a po finałowych sekwencjach dręczą nasz skołatany umysł jeszcze przez kilka dni.

Od premiery „Najścia” minęło 15 lat. Film Alexandre’a Bustillo i Juliena Maury nadal budzi kontrowersje i jest poddawany dyskusji w kontekście nie tylko udanego horroru, ale przede wszystkim makabry i obfitej ilości scen dręczenia i tortur. Oprawa muzyczna autorstwa François-Eudes Chanfrault, duszne, epatujące zgnilizną zdjęcia Laurenta Barèsa i dynamiczny montaż Baxtera, przy zderzeniu z kunsztem aktorskim Béatrice Dalle i Alysson Paradis, dostarczają odbiorcy potężną dawkę cierpienia, dyskomfortu i kontemplacji.

Film Najście recenzja

„Najście”, mimo ogromu bestialstwa i przerażającej psychozy jednej z bohaterek, stawia kilka niezwykle ważnych pytań, na które twórcy nie dali jednoznacznej odpowiedzi. Zanim jednak wejdziemy w ten upiorny świat w celu rozszyfrowania głębszego przesłania filmu, musimy przygotować się na najgorsze. „Najście” bowiem wyciśnie z nas ostatnie pokłady spokoju, a często przywoływana finałowa scena pozostawi w naszych umysłach ślady, które nie znikną przez kilka najbliższych dni, a nawet tygodni po seansie.

Bibliografia:

Bloody Disgusting Staff, „00’s Retrospect: Bloody Disgusting’s Top 20 Films of the Decade…Part 2”, [dostęp: 29 stycznia 2022], bloody-disgusting.com

Davis S., „Interview: Julien Maury”, [dostęp: 29 stycznia 2022], scifinow.co.uk

Aleksander Biegała

Aleksander Biegała - Absolwent Uniwersytetu Łódzkiego na kierunkach Pedagogika społeczna i Dziennikarstwo i Komunikacja społeczna. Zafascynowany kinem i muzyką do tego stopnia, że wraz z kilkoma najbliższymi osobami przenosi wybrane filmy na płaszczyznę muzyczną. Od 2014 roku publikuje recenzje dla portalu Plaster Łódzki. Najbardziej ceni obrazy z lat 60. i 70. XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem kina japońskiego, francuskiego i serii o Jamesie Bondzie. „Kobieta z wydm” w reżyserii Hiroshiego Teshigahary to jego ulubiony film.