„Olive Kitteridge” – blaski i cienie życia

Olive Kitteridge

Tytuł: “Olive Kitteridge”

Rok produkcji: 2014

Reżyseria: Lisa Cholodenko

Obsada: Frances McDormand, Bill Murray, richard Jenkins, Donna Mitchell, John Gallagher Jr. i inni

 

 

 

 

“Olive Kitteridge” – ministerial HBO na podstawie bestsellerowej i nagrodzonej Pulitzerem powieści Elizabeth Strout – to historia, której rytm toczy się zwyczajnie i niespiesznie podobnie jak życie głównej bohaterki. Jest nią nauczycielka matematyki z małego amerykańskiego miasteczka, a jej rodzinne losy obserwujemy na przestrzeni 25 lat. Z mało spektakularnego, za to niezwykle intymnego filmu wyłania się obraz prozy ludzkiej egzystencji, miłości, skrywanych tajemnic, obezwładniającej samotności i śmierci – wszystkiego, czego doświadcza każda rodzina. Bo to serial przede wszystkim o rodzinie, ale też o kobiecie oscylującej pomiędzy własnymi pragnieniami a koniecznością ich wpasowania w rolę żony i matki. I to jej specyficzna osobowość, pozorna oschłość i arogancja, są najbardziej frapującym elementem obrazu. Nieprzypadkowo w wymagającej roli głównej wystąpiła Frances McDormand.

„Olive Kitteridge” – gdzieś w Stanie Maine

Akcja „Olive Kitteridge” rozgrywa się w Stanie Maine, w nieistniejącym naprawdę nadmorskim miasteczku Crosby. Tytuł czteroodcinkowego serialu to nazwisko głównej bohaterki, która mieszka w tej okolicy wraz z mężem Henrym (Richard Jenkins) – właścicielem apteki i synem Christopherem (John Gallagher Jr.). Kobieta jest nauczycielką matematyki w lokalnej szkole średniej. Przedstawione wydarzenia rozgrywają się na przestrzeni 25 lat, przy czym akcja nie ma charakteru chronologicznego, ale obfituje w liczne retrospekcje. We wspomnieniach Olive poznajemy zatem jej tajemnice z przeszłości, związki uczuciowe i relacje z uczniami. Śledzimy dzieje małżeństwa bohaterki oraz stosunki z dorastającym, a potem dorosłym synem. Z tej mozaiki lat i codzienności wyłania się zatem niezwykle złożony oraz bogaty w szczegóły obraz Olive i jej rodziny.

Olive Kitteridge recenzja

Powieść a właściwie zbiór opowiadań połączonych osobą głównej bohaterki, pod tytułem „Olive Kitteridge” Elizabeth Strout wydała w 2008 roku. Rok później książka zdobyła między innymi prestiżową nagrodę Pulitzera oraz zyskała status bestsellera. Obecnie amerykańska pisarka jest uznawana za jedno za najważniejszych nazwisk świata literatury. Jej twórczość charakteryzuje wyjątkowy, nieco ascetyczny styl, skupienie na wielopokoleniowych portretach, wrażliwość na tematykę kobiecą i tropienie ukrytych znaczeń w pozornie zwyczajnej egzystencji. Scenariusz do serialu HBO, nakręconego na podstawie prozy Elizabeth Strout, napisała Jane Anderson. Film wyreżyserowała natomiast Lisa Cholodenko. Serial zdobył między innymi osiem nagród Emmy, w tym dla najlepszej aktorki Frances McDormand i nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji.

„Olive Kitteridge” i Frances McDormand

Podobnie jak w literackim pierwowzorze centralne miejsce w serialu “Olive Kitteridge” zajmuje intrygująca, zupełnie niepoprawna i do bólu szczera bohaterka. Frances McDormand fenomenalnie wcieliła się w tę postać, oddając rozmaite odcienie osobowości swojej postaci. Na pozór skrajnie chłodna, wręcz antypatyczna Olive to osoba, która znacznie więcej niż od innych wymaga od samej siebie. Wygłasza bezkompromisowe sądy, nie potrafi okazywać uczuć, bywa apodyktyczna i arogancka, a jednak jest ostatnią osobą, jaką można by posądzić o egoizm. Wręcz przeciwnie, jeśli przyjrzymy się bliżej jej losom, okazuje się, że to ona poświęca najwięcej w imię dobra własnej rodziny. I bardziej niż o sobie, myśli o innych, zawsze gotowa do bezinteresownej pomocy.

Co więcej, ta oschła Olive Kitteridge wykazuje niespotykaną wrażliwość na problemy innych ludzi. Nie pytając o nic i nie oczekując wdzięczności, pomaga samotnej matce, która cierpi na depresję. Potrafi zrozumieć swojego ucznia zmagającego się z poważnymi psychicznymi problemami i ratuje go od tragedii. Okazuje cierpliwość słabościom męża, które doprowadzają ją do szału. Mimo że nie akceptuje wyborów syna, towarzyszy mu, gdy jej potrzebuje. Nie jest to bohaterka idealna, ale na wskroś wiarygodna i niesłychanie silna. Olive tłumi w sobie nierozwiązane konflikty i poskramia głębokie pragnienia, kierując się wewnętrznym kompasem moralnym, dzięki któremu znosi kolejne dotkliwe straty. I pomimo samotności i starzenia wciąż potrafi cieszyć się widokiem błękitnego nieba.

Olive Kitteridge serial HBO Frances McDormand

„Olive Kitteridge” – bez lęku o starości

Być może najpiękniejszym aspektem „Olive Kitteridge” jest pokazanie starości w niezwykle naturalny i budujący sposób. Starzenie się przynosi w życiu bohaterki nieuchronne straty i przeczucie coraz bliższej śmierci. Wraz z wiekiem przychodzi jednak również spokój i dystans do wszystkiego, co się wydarzyło. Nie ma już silnej presji zdobywania świata i udowadniania wszystkim własnych racji. Jest nostalgia, za tym, co minione, smutek z powodu niemocy przekazania dzieciom życiowej mądrości, ale też swoista wolność. Niezwykle szczerze mówi o tym etapie Elizabeth Strout: „(…) starzeniu się towarzyszy specyficzny rodzaj wolności. Starzenie się przynosi ulgę. Już nie obchodzą mnie sprawy, które kiedyś zawadzały mi w życiu. Po prostu przestały być ważne. I to jest cudownie wyzwalające”.

Cytat pochodzi z rozmowy Elizabeth Strout z Juliuszem Kurkiewiczem: „Moment łaski”, [w:] „Książki. Magazyn do czytania” 2021, nr 6, s. 45.

Agnieszka Czarkowska-Krupa

Redaktor Naczelna i Wydawca portalu Oldcamera.pl, dr nauk humanistycznych UJ, autorka książki "Paraboliczność w polskiej prozie historycznej lat 1956 – 1989" (Semper, 2014). Współautorka i redaktorka książki “Twarze i maski. Ostatni wielcy kochankowie kina” (E-bookowo, 2021). Miłośniczka kina i literatury. Pisała w książkach zbiorowych: "Podmiot w literaturze polskiej po 1989 roku. Antropologiczne aspekty konstrukcji", pod red. Żanety Nalewajk, (Elipsa, 2011) oraz "Etyka i literatura", pod red. Anny Głąb (Semper, 2014). Ma na swoim koncie prestiżowe publikacje dla Polskiej Akademii Nauk (“Ruch Literacki”), artykuły w czasopismach naukowych (“Tekstualia”, “Zeszyty Naukowe KUL”), periodykach artystycznych (“FA-art”) i w portalach internetowych. Pracowała jako wykładowca akademicki w Instytucie Mediów i Dziennikarstwa w Wyższej Szkole Teologiczno-Humanistycznej, gdzie pełniła również funkcje promotora i recenzenta prac dyplomowych. Prywatnie mama Sebastiana i Olgi.