„Dyskretny urok burżuazji” – w okowach konwenansu

Dyskretny urok burżuazji Luis Bunuel

 

Tytuł: Dyskretny urok burżuazji (Le charme discret de la  bourgeoisie)

Rok produkcji: 1972

Reżyseria: Luis Buñuel

Obsada: Fernando Rey, Paul, Frankeur, Delphine Seyrig, Bulle Ogier, Stephane Audran, Jean-Pierre Cassel, Julien Berthau, Milena Vukotic, Claude Pieplu

 

Luis Buñuel zasłynął w świecie kina jako niepokorny buntownik i chociaż słynny tryptyk francuski, który zrealizował pod koniec kariery, jest nieco bardziej stonowany w porównaniu z wcześniejszymi filmami, reżyser nie zrezygnował ze swoich znaków rozpoznawczych. W Dyskretnym uroku burżuazji znajdziemy zatem satyrę na mieszczaństwo, surrealistyczne rojenia i krytykę konwencji.

Dyskretny urok burżuazji z 1972 roku otwiera francuski okres twórczości Buñuela, przez wielu uważany za najwybitniejszy w jego karierze. Wraz z kolejnymi filmami, czyli Widmo wolności (1974) i Mroczny przedmiot pożądania (1977) dzieło stanowi istny majstersztyk hiszpańskiego reżysera. Akcja obrazu rozgrywa się we Francji, głównymi bohaterami są zaś dwie pary małżeńskie, niezamężna siostra jednej z kobiet i przyjaciel-dyplomata całego towarzystwa.

Wszyscy należą do elity kraju: Don Rafael (w tej roli Fernando Rey) to ambasador południowoamerykańskiego państwa Miranda, który ze swoimi zamożnymi znajomymi trudni się przemytem kokainy. Nie omieszka również ułatwiać handel odrzutowcami ze swoim ubogim krajem. Wolny czas, którego wszyscy mają w nadmiarze, spędzają wraz z pięknymi damami na wspólnych zabawach i przyjęciach. Towarzyszy im również lokalny hierarcha kościelny, który dla urozmaicenia sobie życia, zatrudnia się jako ogrodnik w posiadłości jednej z par.

Niemożność konsumowania – największy lęk burżuazji

Dyskretny urok burżuazji posiada kompozycję szkatułkową, wyraźnie nawiązującą do Rękopisu znalezionego w Saragossie Wojciecha Hasa. Trudno zatem wskazać wyraźny początek i koniec narracji – jedna opowieść zawiera w sobie drugą, ta zaś uruchamia kolejną. Ponadto mamy do czynienia z surrealistycznym przemieszaniem jawy i snu, co sprawia, że nie sposób oddzielić wydarzeń od sennych koszmarów bohaterów. Każdy z przedstawionych przez Buñuela snów zdradza najgłębsze lęki postaci. Ich wspólnym motywem jest jednak nagła przeszkoda w konsumpcji – wystawnego posiłku lub aktu seksualnego.

Dyskretny urok burżuazji - recenzja

Kiedy bohaterowie filmu wybierają się na przykład na wspólną kolację do restauracji, okazuje się, że w lokalu odprawiane są modły nad ciałem zmarłego właściciela. Innym razem w spożyciu obiadu przeszkadzają manewry wojskowe, a jeszcze kiedy indziej całe towarzystwo tuż przed pierwszym daniem zostaje aresztowane za handel narkotykami. Najbardziej wymowną sceną w tym kontekście jest zaś ta, kiedy przeszkodą w kolacji okazuje się atak terrorystów – podczas gdy złoczyńcy rozstrzeliwują kolejne ofiary, pozostały przy życiu ambasador ukryty pod stołem, wykorzystuje sytuację, by spożyć resztki smakowitej pieczeni. Jedzenie, a właściwie zwierzęce pożeranie, jako symbol konsumpcyjnej postawy życiowej, staje się zatem instynktem potężniejszym niż lęk przed śmiercią.

Podobnie jest z przyjemnościami erotycznymi. Państwo Senechal (Stephane Audran i Jean-Pierre Cassel) zapraszają na obiad przyjaciół, jednak zamiast zjawić się przy stole, uciekają do ogrodu, by uprawiać miłość. Jedna pożądliwość cielesna wchodzi zatem w konflikt z inną. Z kolei gdy ambasador Acosta ma zamiar kochać się z Simone (Delphine Seyrig), w lubieżnym baraszkowaniu przeszkadza im niespodziewana wizyta naiwnego męża kochanki, Thevenot (Paul Frankeur).

Freudowska wizja kultury w Dyskretnym uroku burżuazji

Dyskretny urok burżuazji to film, który pokazuje, że jedzenie i seks wyznaczają podstawowy horyzont działań klasy wyższej. Cała sfera wytwornych konwenansów stanowi zaś jedynie rodzaj kamuflażu, ukrywającego prawdziwą ludzką naturę. Trzeba natomiast przyznać, że jest to kamuflaż nader skuteczny, a nawet, jak podkreśla Buñuel, posiadający autentyczny „urok”. Piękne stroje, wnętrza, wykwintne otoczenie i nienaganne maniery – wszystko to służy budowaniu świata pozorów. Wizja hiszpańskiego reżysera jest zatem wyraźnie zbieżna z refleksją Freuda, który jako pierwszy zauważył, że kultura jest niczym innym jak maskowaniem drapieżnych instynktów.

Film Dyskretny urok burżuazji
O ile jednak u Freuda ograniczenia kultury są dla jednostki „źródłem cierpień” – u Buñuela spełniają funkcję „pozytywną” – umożliwiają bowiem zamaskowanie prawdziwych intencji, do czego odnosi się wymowny epitet zawarty w tytule filmu – „dyskretny”. Dyskrecja staje się tu tożsama z fałszem. Społeczny konwenans spełnia również inną rolę – nadaje mianowicie stosunkom społecznym bezpieczny wymiar. Nikt nie musi się zatem martwić o przebieg spotkania czy konwersacji. Jednocześnie międzyludzka interakcja na skutek konwenansu traci autentyczność i staje się jedynie grą pustych form.

Teatr – surrealistyczny koszmar Buñuela

Motyw gry pojawia się w śnie jednego z bohaterów filmu Dyskretny urok burżuazji, Henriego. Wytworne towarzystwo zostaje zaproszone na przyjęcie do pułkownika, na miejscu okazuje się jednak, że podane na stół pieczone kurczaki są sztucznymi rekwizytami teatralnymi. Co więcej, nagle odsłania się kurtyna i biesiadnicy znajdują się na scenie, gdzie mają odegrać przedstawienie dla zgromadzonych w teatrze widzów. Żadne z nich nie potrafi jednak improwizować, dlatego wszyscy uciekają w popłochu. Scena ta podkreśla uwięzienie wyższej klasy w świecie pustych form – jej przedstawiciele są pozbawieni wszelkiej autentyczności.

Dyskretny urok burżuazji - film Bunuela

Gra form, w iście Gombrowiczowskim stylu, jest również udziałem kleru. Jedna z ważniejszych postaci filmu, biskup Dufour (Julien Bertheau), zatrudnia się w majątku państwa Senechal jako ogrodnik. Odbiór jego osoby zmienia się zaś w zależności od stroju, który ma na sobie – robotnicze ubranie wzbudza lekceważenie, natomiast sutanna i pierścień na palcu wywołują podziw i szacunek. Co więcej, biskup pomimo swojej duchownej funkcji, nie potrafi wznieść się ponad osobiste pobudki. Gdy odkrywa, że człowiek, któremu udziela ostatniego namaszczenia jest mordercą jego rodziców, po udzieleniu sakramentu, po prostu zabija go strzałem w klatkę piersiową.

Ironia zamiast obrazoburstwa

Dyskretny urok burżuazji to film, który nie ma jednak wymowy buntowniczej, posługuje się raczej ironią niż obrazoburstwem. U jego podłoża znajduje się dojrzała i zadziwiająco aktualna refleksja Buñuela nad istotą społecznego porządku Zachodu. Jest to kultura, w której dominującymi tendencjami pozostają konsumpcjonizm i postkolonializm. Ten ostatni sprowadza się natomiast do spoglądania na resztę świata z pozycji uprzywilejowanej wyższości.

Literatura:

A.Garbicz, Kino, wehikuł magiczny. Przewodnik osiągnięć filmu fabularnego. Podróż czwarta: 1967 – 1973, Kraków 2000.

E. Królikowska, Śladami Buñuela. Kino hiszpańskie, Warszawa 1988.