„Psychoza” – freudyzm według Hitchcocka

Psychoza Hitchcock

 

Tytuł: Psychoza (oryg. Psycho)

Reżyseria: Alfred Hitchcock

Rok produkcji: 1960

Obsada: Anthony Perkins, Vera Miles, Janet Leigh, Martin Balsam, John McIntire, Simon Oakland, Vaughn Taylor, Lurene Tuttle

 

 

Alfred Hitchcock w Psychozie wzniósł się na wyżyny swojego reżyserskiego talentu. Dzięki temu film przekracza granice gatunku i zamiast prostej opowieści z dreszczykiem mamy obraz stawiający widza oko w oko z własnymi najskrytszymi lękami.

Psychoza należy do najwybitniejszych filmów Hitchcocka. Powstała w 1960 roku i wciąż może zaskakiwać widza. Nie chodzi jednak tyle o fabułę, która mniej więcej od połowy filmu jest dość schematyczna, ile o emocje, które film wywołuje w odbiorcy. Psychoza zdaje się bowiem drażnić głębokie pokłady ludzkiej nieświadomości, a reżyser zasiewa w widzu wątpliwość co do jego własnych wewnętrznych konfliktów.

Film opowiada o młodej sekretarce, Marion Crane (w tej roli Janet Leigh), która z myślą o swoim ukochanym Samie (John Gavin) pogrążonym w długach, defrauduje 40 tysięcy dolarów w gotówce. Podczas ucieczki zbacza z autostrady i trafia do samotnego motelu, gdzie postanawia spędzić noc, ku uciesze młodego właściciela pensjonatu, Normana Batesa (Anthony Perkins). Podczas kąpieli Marion zostaje jednak bestialsko zamordowana. Śladem dziewczyny rusza jej siostra Lili (Vera Miles) wraz z Samem i prywatnym detektywem (Martin Balsam).

Pzychoza film - scena pod prysznicem

Psychoza – Janet Leigh

Ten ostatni również zostaje zamordowany w motelu, a dwójka pozostałych bohaterów bezskutecznie szuka pomocy u miejscowego szeryfa. W końcu oboje udają się do motelu, gdzie zostają zaatakowani przez Normana w kobiecym przebraniu. W końcowej scenie psychiatra wyjaśnia, że mężczyzna zamordował najpierw swoją matkę i jej partnera, a następnie popadł w szaleństwo. Mordował atrakcyjne kobiety zatrzymujące się w pensjonacie, będąc przekonanym, że jest swoją matką.

Warto wspomnieć, że fabuła Psychozy była w pewnym stopniu inspirowana realną historią Eda Geina, mordercy z lat 40., który zaczął zabijać po śmierci swojej matki, a jej zwłoki ukrywał w piwnicy.

Psychoza i mistrzostwo estetyki grozy

Psychoza to film, który ujmuje widza dopracowaniem najdrobniejszych detali, które wspólnie niezwykle sugestywnie działają na odbiór tego dzieła. Uwagę zwraca ponury dom Normana Batesa, rodem z gotyckiej estetyki Fritza Langa. Szczególne znaczenie mają wypchane ptaki w saloniku właściciela pensjonatu, będące złowrogą oznaką niebezpieczeństwa. Niepokoi podglądanie Marion przez Normana za pomocą otworu w ścianie oraz cień kobiety w oknie domu Batesa.

Niezwykle istotną rolę odgrywa w Psychozie Hitchcocka muzyka Bernarda Herrmanna. To właśnie głośne, wysokie dźwięki oraz krótkie, liczne ujęcia budują atmosferę grozy w słynnej scenie zabójstwa pod prysznicem. Te kadry z filmu przeszły do historii kina, reżyser bez pokazywania krwawych ciosów, zdołał bowiem oddać grozę śmierci, odbijającej się w oczach ofiary. Oko to zresztą kolejny wieloznaczny symbol w Psychozie. Widzimy martwe oko Marion, podglądające oko Normana czy złowrogie oko wypchanej sowy. Oko widzi, ale też wchodzi w posiadanie tajemnicy, staje się świadkiem oraz niemym sędzią ludzkiego działania. Być może odsyła ono zatem do wyższej instancji, Boga patrzącego na czyny człowieka.

Film Psychoza recenzja

Psychoza – Anthony Perkins i Janet Leigh

W sieci nieświadomych lęków

Psychoza, jak sam tytuł wskazuje, opowiada o totalnym zagubieniu człowieka w mrokach chorego umysłu. Najciekawsza nie jest jednak sama postać mordercy, ale to, co się pojawia niejako między wierszami. Trudno nie odnieść bowiem wrażenia, że pozornie racjonalna bohaterka filmu, Marion, również pada ofiarą własnego afektu, dopuszczając się kradzieży ogromnej sumy pieniędzy. Następnie zaś zachowuje się coraz bardziej irracjonalnie, dręczona przez wyrzuty sumienia. Ma wrażenie, że śledzi ją przypadkowo spotkany policjant, a gdy trafia do motelu, pomiędzy nią a Normanem powstaje dziwna więź. Jeszcze w trakcie podróży autostradą Marion, podobnie jak Bates, słyszy w swojej głowie osądzające głosy. Może to być oznaka dużego stresu, ale też objaw schizofrenii.

Samo zamordowanie bohaterki można odczytywać w perspektywie winy i kary, której wyraźnie oczekuje Marion. Pomiędzy winą i karą nieustannie balansuje również Norman. Z kolei druga para bohaterów: Lili i Sam to niejako racjonalne odbicie Marion i Batesa. Znamienna jest również swoista gra, jaką Hitchcock podejmuje z widzem. Wielokrotnie zmienia bowiem perspektywę narracji, każąc się identyfikować odbiorcy raz z Marion, innym razem z jej siostrą i Samem, a czasem nawet ze skrajnie szalonym mordercą. Owo mylenie tropów, znajduje odzwierciedlenie w nieustannym zawodzeniu oczekiwań widza, na przykład przez uśmiercenie głównej bohaterki przed połową filmu. Oczywiście ważną rolę odgrywa słynny Hitchcockowski suspens odraczający ostateczne rozwiązanie zagadki.

Alfred Hitchcock Psychoza

Tajemnica tkwi w każdej z postaci filmu i wydaje się, że racjonalność wisi na włosku, bowiem skrywana strona osobowości może w dowolnej chwili wziąć górę nad bohaterami. Widzem miotają coraz bardziej sprzeczne emocje, co sprawia, że zagadka z płaszczyzny thrillera przenosi się na poziom autorefleksji samego odbiorcy. A jakie szepty Ty słyszysz w swojej głowie? – zdaje się zapytywać twórca Psychozy.

Literatura:

A.Grabicz, Kino, wehikuł magiczny. Przewodnik osiągnięć filmu fabularnego. Podróż trzecia. 1960 – 1966, Kraków 2007.