„Gattaca – Szok przyszłości” – niedoskonała planeta
„Gattaca – Szok przyszłości” to dający do myślenia film Andrew Niccola z gatunku science-fiction z gwiazdorską obsadą, piękną muzyką i świetnymi zdjęciami.
„Gattaca – Szok przyszłości” to dający do myślenia film Andrew Niccola z gatunku science-fiction z gwiazdorską obsadą, piękną muzyką i świetnymi zdjęciami.
„Billboard” to głośny film Łukasza Zadrzyńskiego, który zaszokował polskich widzów i krytyków. Jak ten tytuł wypada po kilkudziesięciu latach od premiery?
“Karnawał dusz” z 1962 roku w reżyserii Herka Harveya to niezwykle klimatyczny horror, który urzeka tajemniczą i mroczną atmosferą. Zobacz naszą recenzję.
„Anioł przy moim stole” w reżyserii Jane Campion przedstawia poruszającą i zupełnie niezwykłą historię Janet Frame, najwybitniejszej pisarki Nowej Zelandii.
„W pogoni za sukcesem” to jeden z tych filmów, za którym ciągnie się negatywna legenda – związana ze śmiercią Rivera Phoenixa. Jak ten tytuł wypada po latach?
„Orbitowanie bez cukru” Bena Stillera to portret generacji X wchodzącej w dorosłość w trudnych latach 90. Zobacz teraz naszą analizę pokoleniowego filmu.
„Kolekcjoner kości” to klasyka thrillera, ze świetną obsadą i trzymającą w napięciu akcją. Jak po latach ogląda się film z Denzelem Washingtonem i Angeliną Jolie?
„Pięć łatwych utworów” to film, w którym Jack Nicholson wciela się w bohatera konfrontującego się ze swoją odmiennością od rodziny i poszukującego sensu życia.
„Anna tysiąca dni” z 1969 roku to barwna i zrealizowana z epickim rozmachem opowieść o romansie Henryka VIII z Anną Boleyn, który zmienił bieg dziejów Anglii.
„Valmont” Miloša Formana to ekranizacja „Niebezpiecznych związków” de Laclosa, która stanowi odmienną interpretację powieści od słynnej hollywoodzkiej wersji filmu.
„Beztroskie lata w Ridgemont High” to utrzymany w wakacyjnym klimacie obraz nastolatków dorastających w Kalifornii, stających przed pierwszymi życiowymi wyborami.
Komedia romantyczna „Moje wielkie greckie wesele” w 2002 roku podbiła serca widzów i doczekała się kontynuacji. Czy po latach warto wracać do filmu Joela Zwicka?