Viv i Larry – obłęd zwany pożądaniem

Vivien Leigh i Laurence Oliviere

Miłość Vivien Leigh i Laurence’a Oliviera wzbudzała publiczne zainteresowanie od samego początku. Viv i Larry pragnęli być razem i, pomimo początkowych komplikacji, zostali małżeństwem. Ich związek opisywano jako pełen pasji i burz. Dwadzieścia wspólnych lat ułożyło się w gorzką, a zarazem fascynującą opowieść o destrukcyjnej sile pożądania, życiu na pograniczu obłędu i bezsilności wobec przeciwności losu.

Vivien wkracza na scenę

Londyńska publiczność poznała Vivien Leigh w maju 1935 roku, gdy młoda aktorka otrzymała rolę Henrietty w sztuce Maska cnoty. Teatr był jej pasją, odkąd sięgała pamięcią.

Vivian Mary Hartley przyszła na świat 5 listopada 1913 roku w Indiach. Już jako trzyletnie dziecko zachwycała wszystkich talentem recytatorskim i występowała wraz ze swoją matką w amatorskiej grupie teatralnej. Jako młoda dziewczyna nie była pewna siebie, ale nie można jej było odmówić odwagi i determinacji w dążeniu do celu. Chciała zostać aktorką teatralną. Rozpoczęła studia w Royal Academy of Dramatic Art (Królewska Akademia Sztuki Dramatycznej). Gdy poznała starszego o dwanaście lat Leigh Holmana, stwierdziła: ,,Jeżeli za niego nie wyjdę, już nikt nie poprosi mnie o rękę’’.

Ślub odbył się tuż przed Bożym Narodzeniem 1932 roku, a w październiku 1933 urodziła się córka Holmanów, Suzanne. Poród był przedwczesny i pojawiły się komplikacje. W swoim dzienniku Viv zapisała jedynie ,,Urodziłam – dziewczynkę’’. Z początku troskliwie zajmowała się córeczką i drżała o jej zdrowie, jednak wkrótce zatęskniła za swoją prawdziwą pasją. Rola matki to jedyna, w jakiej nie potrafiła się odnaleźć. Z radością wróciła do Akademii. Zmieniła pisownię imienia, a drugie imię męża przyjęła jako pseudonim artystyczny. Narodziła się jako Vivien Leigh.

W 1935 roku zachwyciła publiczność urodą i talentem. Londyńscy krytycy byli zgodni, że panna Leigh to nowa gwiazda angielskiego teatru. Laurence Olivier, który był już wówczas cenionym aktorem teatralnym i filmowym, postanowił na własne oczy zobaczyć cudowną pannę Leigh. To, co ujrzał, zrobiło na nim wielkie wrażenie. Po spektaklu osobiście pogratulował wschodzącej gwieździe. Tamtego wieczoru Vivien obiecała sobie, że poślubi Laurence’a Oliviera.

Wyspa w płomieniach i ogień namiętności

Vivien Leigh była mężatką. Laurence Olivier był żonaty. Dla Viv nie miało to najmniejszego znaczenia. O sile jej charakteru świadczyła umiejętność określenia celu i nieustępliwość w dążeniu do jego osiągnięcia. Gdy zapragnęła zdobyć Larry’ego, wiedziała, że prędzej czy później zatriumfuje.

Vivien i Olivier

Vivien Leigh i Laurence Olivier w filmie Lady Hamilton

Laurence Olivier urodził się 22 maja 1907 roku w angielskim mieście Dorking. Od czasów szkolnych grywał w inscenizacjach dzieł Szekspira. Zachęcony pasmem scenicznych sukcesów rozpoczął naukę w londyńskiej Central School of Speech Training and Dramatic Art (Centralna Szkoła Mowy i Dramatu). Jako student dorabiał grywając małe rólki w filmach, które nie zapisały się w historii kinematografii jako znaczące dzieła. Z czasem jednak propozycje były coraz bardziej interesujące, a honoraria warte zachodu. Olivier uważał, że jedynie w teatrze aktor może zaprezentować swój talent dramatyczny. Przed kamerą występował, przynajmniej na początku, głównie dla pieniędzy.

25 lipca 1930 Laurence poślubił aktorkę Jill Esmond. Małżonkowie szybko doszli do wniosku, że popełnili błąd. Olivier wyznał: ,,Nalegałem na ślub ze względu na żałosną kombinację religijnych przekonań i zwierzęcych instynktów…Ona przyznała, że kochała kogoś innego i nie mogłaby mnie kochać tak, jak bym sobie tego życzył’’. Zdaniem wielu znajomych Laurence’a oraz jego biografów, Jill Esmond była lesbijką. Para doczekała się jednak syna, Tarquina.

W 1937 roku reżyser William K. Howard zaproponował Olivierowi rolę w filmie Wyspa w płomieniach. Ekranową partnerką Laurence’a miała być młoda aktorka, znana z występów na scenach West Endu oraz z kilku filmów. Nazywała się Vivien Leigh. Po dwóch latach od pierwszego spotkania, na planie Wyspy w płomieniach, Viv i Larry nawiązali romans.

Vivien i Leigh Holman nie potrafili się porozumieć. On był twardo stąpającym po ziemi prawnikiem, nie podzielał zamiłowania żony do teatru i sztuki, nie aprobował też kariery aktorskiej. Z kolei Laurence, którego małżeństwo z Jill Esmond przypominało raczej koleżeński układ, potrzebował kogoś, z kim mógłby dzielić swoje pasje i przeżyć coś prawdziwego: namiętność, intymność, zauroczenie. Gdy zbliżył się do Vivien, czuł wyrzuty sumienia – był synem pastora i wpojono mu szacunek dla tradycyjnych wartości, także dla przysięgi małżeńskiej. Fascynacja seksualna była jednak żywiołem, z którym nie umiał walczyć. ,,Nie potrafiłem oprzeć się Vivien. Żaden mężczyzna by nie potrafił’’ – wyznał. Zdradzał Jill już wcześniej, nigdy tego nie ukrywał. Znajomość z Vivien Leigh miała jednak okazać się czymś więcej, niż przelotnym romansem: “Nienawidziłem się za niewierność wobec Jill. Wprawdzie zdradzałem ją przedtem, ale tym razem to było coś innego. To nie była tylko żądza. To była miłość, o którą nie prosiłem, a w którą zostałem wciągnięty’’.

Viv i Larry musieli utrzymywać swój romans w sekrecie. Było to szczególnie trudne na początku relacji. Nawet w obecności Jill Esmond i Leigh Holmana kochankowie nie potrafili trzymać rąk przy sobie. Na godzinę przed każdym spektaklem zamykali się w garderobie ,,z wiadomych powodów’’. Oboje pragnęli zakończyć nieszczęśliwe małżeństwa i być razem – oficjalnie.

Vivien Leigh i Laurence Olivier w Hollywood

Laurence Olivier żony - Vivien Leigh

W 1938 roku Vivien pracowała z amerykańskim amantem, Robertem Taylorem, na planie komedii Jankes w Oxfordzie. Męczyły ją silne wahania nastroju. Miała opinię nieobliczalnej i trudnej we współpracy. Mimo to zaproponowano jej rolę w ekranizacji słynnej powieści Emily Brontë Wichrowe wzgórza. Olivier miał grać Heathcliffa. Vivien chciała zagrać główną bohaterkę, Cathy. Reżyser, William Wyler, widział ją jednak jako Isabellę. Była to postać drugoplanowa. Rozczarowana Vivien odmówiła. Została w Anglii, walcząc z coraz trudniejszymi do opanowania wahaniami nastroju. Były to pierwsze oznaki choroby, która miała zdominować życie jej i Larry’ego.

Podczas rozłąki Vivien i Laurence pisali do siebie listy, niektóre z nich miały nawet dwadzieścia stron. Przedstawiały seksualne pragnienia, ale kochankowie wyznawali sobie też miłość, wielokrotnie podkreślali, że łączy ich znacznie więcej niż pożądanie.

Gdy Olivier pracował na planie Wichrowych wzgórz, David O. Selznick poszukiwał odtwórczyni roli Scarlett O’Hary. Vivien pragnęła zagrać piękność z amerykańskiego Południa. Po raz kolejny była gotowa na wszystko, by osiągnąć cel. Larry postanowił pomóc ukochanej i wspomniał o niej kilku hollywoodzkim osobistościom. Wkrótce Vivien przybyła do Ameryki, a Myron Selznick przedstawił ją swojemu bratu, mówiąc: ,,Przyprowadziłem twoją Scarlett’’ (więcej o poszukiwaniu aktorki do roli Scarlett: Szukając Scarlett O’Hary).

Vivien pracowała szesnaście godzin na dobę, sześć dni w tygodniu, przez ponad cztery miesiące. Była fizycznie i psychicznie wykończona. Męczyła ją tęsknota za Larrym, który nie mógł jej towarzyszyć na planie. Spotykali się jednak w niektóre weekendy. Znikali w hotelowym pokoju, zamawiali jedzenie i uprawiali seks. Selznickowi zależało, by ukryć związek pary przed mediami. W purytańskiej Ameryce taki skandal mógłby pogrążyć nawet największe gwiazdy. Producent miał dodatkowo problem z Clarkiem Gable’m (filmowym Rhettem Butlerem), który romansował wówczas z zamężną Carole Lombard, swoją późniejszą żoną.

Reżyser filmu, Victor Fleming, zauważył, że po spotkaniach z Olivierem Vivien była nieco spokojniejsza. Podczas pracy nad Przeminęło z wiatrem miewała dobre dni, ale też zdarzały się ataki histerii. Wszyscy uważali, że to skutek przemęczenia i ogromnej presji. Vivien otrzymała rolę, o której marzyły wszystkie hollywoodzkie aktorki, brała udział w najdroższym projekcie w historii Fabryki Snów. Cała Ameryka czekała na ekranizację powieści Margaret Mitchell. Stres był zrozumiały. Aktorka miewała chwile załamania. Pisała ukochanemu o swoich wątpliwościach i obawach, a on przesyłał krzepiące słowa. To dzięki listom od Larry’ego Viv się nie poddała. Za kreację w Przeminęło z wiatrem Vivien Leigh otrzymała Oscara. Była pierwszą Angielką, która została nagrodzona przez Amerykańską Akademię Filmową.

Rok 1940 okazał się dla Vivien i Laurence’a szczęśliwy. W styczniu Olivier zakończył swoje małżeństwo z Jill Esmond. Również Vivien otrzymała rozwód, choć musiała zrzec się opieki prawnej nad Suzanne. W następnych latach nie miała z córką częstego kontaktu. Viv i Larry pobrali się 31 sierpnia 1940 roku w Santa Barbara, w Kalifornii.

Na początku lat 40. Vivien Leigh i Laurence Olivier wystąpili razem w kilku filmach, m.in. w dobrze przyjętym obrazie Alexandra Kordy pt. Lady Hamilton. Zagrali też główne role w broadwayowskiej inscenizacji Romea i Julii. Było to wielkie niepowodzenie. Olivierowie stracili pieniądze zainwestowane w produkcję.

Powrót do domu

Vivien Leigh i Laurence Olivier romans

Viv i Larry wrócili do Anglii w 1943 roku. Olivier wstąpił do sił powietrznych, a Vivien wyjechała do Afryki Północnej, by wspierać stacjonujących tam żołnierzy. Wkrótce po powrocie zaczęła kasłać i dostała gorączki. Lekarze zdiagnozowali gruźlicę. Aktorka spędziła kilka tygodni w szpitalu. Larry pisał do niej czułe listy z Paryża: ,,Proszę, proszę aniele, napisz choć słowo o swoim zdrowiu. I, jeśli to możliwe, poproś lekarzy o przesłanie mi wyników Twoich badań’’.

Lekarze radzili Vivien, by zakończyła karierę i oszczędzała siły. Jednak to praca dawała jej siłę, nie mogła więc z niej zrezygnować. W 1945 roku, na planie Cezara i Kleopatry, Vivien poroniła. Uznano to wówczas za konsekwencję upadku na śliskiej posadzce. Aktorka przeszła załamanie nerwowe. Rzucała się na podłogę i zanosiła płaczem.

W tamtym czasie Vivien poznała już dobrze schemat swojej choroby: kilka dni nadpobudliwości, następnie okres głębokiej depresji i załamanie, podczas którego doznawała drgawek i ataków złości – przeklinała, krzyczała, rzucała przedmiotami, obrażała każdego, kto był obok. Później nic z tego nie pamiętała. Gdy znajomi opowiadali o jej zachowaniu, była zawstydzona i błagała o wybaczenie.

W 1947 roku Vivien nie miała siły, by pracować tak intensywnie jak dawniej. Larry natomiast odnosił kolejne sukcesy. Wyruszył w tournée z przedstawieniami Henryk IV i Król Edyp. Vivien podziwiała męża z widowni. W tym samym roku królowa Elżbieta II, w uznaniu zasług Oliviera dla
dla angielskiego teatru i kultury, nadała aktorowi tytuł honorowy ,,Sir’’. Vivien była odtąd ,,lady Olivier’’. Dla małżonków był to punkt zwrotny. Larry podejmował nowe zawodowe wyzwania, Viv czuła się coraz gorzej. Zaczęli się od siebie oddalać.

W 1948 roku Olivierowie udali się na trwające sześć miesięcy tournée do Australii i Nowej Zelandii. W tamtym czasie Vivien cierpiała na bezsenność. Nie zawsze czuła się na tyle dobrze, by wyjść na scenę, ale ambicja nakazywała jej pokonywać słabość. Viv i Larry coraz częściej się kłócili. Olivier nie rozumiał gwałtownych wahań nastroju, wybuchów złości, nagłych ataków histerii.

Przed występem w Christchurch, w Nowej Zelandii, Vivien odmówiła wyjścia na scenę, ponieważ nie mogła znaleźć swoich butów. Sfrustrowany Olivier spoliczkował żonę przy wszystkich obecnych. Oddała mu. Kilka minut później stała na scenie – w pożyczonych butach, uśmiechnięta. Larry jednak zrozumiał tamtego wieczoru, że stracił swoją Vivien.

Im gorzej działo się w małżeństwie, tym więcej czasu i energii Viv i Larry poświęcali pracy. W 1949 roku Vivien Leigh zaczęła występować w wystawianej na West Endzie sztuce Tennessee Williamsa Tramwaj zwany pożądaniem. Krytycy byli zachwyceni jej kreacją. Kilka lat później Elia Kazan zaprosił aktorkę do pracy nad ekranizacją dramatu. W filmie wystąpili także Marlon Brando i Kim Hunter. Za rolę Blanche DuBois Vivien Leigh otrzymała drugiego w swojej karierze Oscara. Do końca życia uważała, że praca nad Tramwajem…popchnęła ją ku szaleństwu.

Po powrocie z Hollywood Vivien znów grała w londyńskich teatrach. Krytykowano jej kreacje Kleopatry w sztukach Antoniusz i Kleopatra Szekspira oraz Cezar i Kleopatra George’a Bernarda Shawa. W obu partnerowała mężowi. Zdaniem krytyków stała się ,,marną aktorką, która jedynie szkodziła występom Oliviera’’. Po tak negatywnej recenzji Vivien zaczęła panicznie bać się niepowodzeń i dalszej krytyki.

Obłęd zwany pożądaniem

W 1953 roku Vivien przeżyła kolejne załamanie nerwowe. Tym razem stan zdrowia uniemożliwił jej pracę na planie filmu Ścieżka słoni. Rolę przejęła Elizabeth Taylor. Vivien zdążyła jednak nawiązać romans z Peterem Finchem – aktorem, którego poznała podczas pierwszych dni zdjęciowych. Nie był to jej pierwszy romans, ale Finch był prawdopodobnie pierwszym kochankiem, którego dzieliła z…własnym mężem.

Vivien Leigh żona Laurence Oliviera

Vievien Leigh i Laurence Olivier w pociągu w 1957 r.

Laurence Olivier był biseksualistą. Zdradzał Vivien z kobietami, by zapomnieć o codziennym koszmarze życia z chorą żoną. Z mężczyznami romansował z zupełnie innych powodów. Relacja Oliviera z amerykańskim aktorem komediowym Dannym Kaye’m była tajemnicą poliszynela.

Vivien słynęła z wysokiego libido. Być może było to związane z chorobą. Dziś uważa się, że Vivien cierpiała na cyklofrenię (zwaną też psychozą maniakalno-depresyjną lub chorobą afektywną dwubiegunową). W tamtych czasach był to po prostu ,,obłęd’’. Nie było leków, które pomogłyby kontrolować chorobę. Vivien była leczona przy pomocy elektrowstrząsów, co tylko pogarszało jej stan. W okresie manii (pobudzenia) potrafiła zrywać z siebie ubranie i biegać nago po ogrodzie. Była nienasycona. Częstotliwość i intensywność zbliżeń męczyły Larry’ego do tego stopnia, że z czasem zaczął postrzegać zdrady Viv jako wybawienie. Zdarzało się, że zapraszała do sypialni taksówkarzy, listonoszy, podrywała nieznajomych w barach, parkach, na ulicy. Larry nadal cierpiał, ale nie pozostawał dłużny.

Olivierowie przestali się rozumieć. Każde z nich potrzebowało bliskości, ale zaczęli jej szukać poza domem. Laurence nie rozumiał choroby Vivien. Wszystkie jej ataki furii uznawał za wymierzone w niego samego lub w ich małżeństwo. Kolejny poważny kryzys przeżyli w 1956, kiedy Vivien po raz drugi poroniła. Pogrążyła się w depresji, potem nie umiała poradzić sobie z wybuchami gniewu.

Zdradzali się. Czułość ustąpiła miejsca fizycznej przemocy. Oboje byli sfrustrowani, zmęczeni, nieszczęśliwi. Mieli też dość udawania przed światem, że wszystko w porządku. W 1958 uznali, że pora się rozstać. Była to trudna decyzja oraz długotrwały i bolesny proces.

Vivien związała się z aktorem Jackiem Merivale’m. Był od niej młodszy, ale zafascynowany jej osobowością i seksualną energią. Wiedział o gruźlicy i stanie psychicznym partnerki. Obiecał Olivierowi, że zaopiekuje się ,,biedną, małą Vivien’’. Larry natomiast znalazł spokój przy aktorce Joan Plowright. Zdarzało się, że zdesperowana Viv dzwoniła do Larry’ego i groziła, że popełni samobójstwo. Taki incydent miał miejsce między innymi w 1960. W maju tego roku małżeństwo zakończyło się rozwodem, a wkrótce Laurence poślubił pannę Plowright.

,,Z najszczerszą miłością, kochanie, Twój Larry’’

Pomimo porażek na gruncie osobistym i powracającej depresji, Vivien postanowiła skupić się na pracy. Odżywała na scenie. Zagrała też w kilku filmach, tworząc doskonałe kreacje w Rzymskiej wiośnie pani Stone i Statku szaleńców.

Była wyniszczona, wcześnie straciła młodzieńczą świeżość, ale nawet mając pięćdziesiąt lat przyciągała męskie spojrzenia. Paliła po kilka paczek papierosów dziennie, dużo piła i wciąż była seksualnie niezaspokojona. Nadal pisała do Larry’ego, a on odpowiadał. Listy kończył słowami: ,,Z najszczerszą miłością, kochanie, Twój Larry’’.

W maju 1967 roku Viv przygotowywała się do występu w sztuce Edwarda Albee’go Chwiejna równowaga, jednak gruźlica uniemożliwiła jej dalszą pracę. Tuż po północy, 8 lipca 1967 Merivale znalazł Vivien nieprzytomną. Odeszła. Jack zawiadomił jej rodzinę oraz Oliviera. Larry przyjechał natychmiast. Pomógł Jackowi w przygotowaniach do pogrzebu.

Laurence miał z Joan Plowright troje dzieci i żył z nią do końca życia. O Vivien nie zapomniał nigdy. Na krótko przed śmiercią, oglądając film z Vivien Leigh, wyznał: ,,To była moja miłość’’. Odszedł 11 lipca 1989.

Literatura:

Anne Edwards, Vivien Leigh: A Biography, Taylor Trade Publishing, 2013

Alan Strachan, Dark Star: A Biography of Vivien Leigh, I.B. Tauris 2019

Kendra Bean, Vivien Leigh: An Intimate Portrait, Running Press Adult, 2013

Roger Lewis, The Real Life of Laurence Olivier, Arrow 2007